RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Zacieranie pamięci o Tadeuszu Kościuszce – bohaterze, patriocie i antyklerykale.

24 marca 1794 roku na zachodniej stronie rynku miasta Krakowa, T. Kościuszko odczytał akt powstania obywatelów, mieszkańców województwa krakowskiego. Ubrany w strój krakowski, z piórem zatkniętym za rogatywkę, otoczony błękitem i srebrem piechoty oraz zielenią,  czernią i złotem artylerii, cechowymi chorągwiami i sztandarami głoszącymi hasła: „Równość i Zwycięstwo” i „Za Kraków i Ojczyznę”, złożył uroczystą przysięgę, następującej treści:

Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Tak mi Panie Boże dopomóż i niewinna męka Syna Jego”.

Następnie zgromadzeni na rynku obywatele przysięgali, „mając niezłomne przedsięwzięcie zginąć i zagrzebać się w ruinach własnego kraju albo oswobodzić ziemię ojczystą od drapieżnej przemocy i haniebnego jarzma (…)”

Rządem kierować miała Najwyższa Rada Narodowa. Na jej pieczęciach widnieć miał napis: „Wolność, Całość Niepodległość”.

Dzisiaj, 29 marca 2014 r. na płycie upamiętniającej to wydarzenie, pokrytej kurzem, widać było tylko trzy skromne wiązanki kwiatów złożone przez mieszkańców Krakowa w tym wiązankę złożoną przez Zarząd Wojewódzki RACJA PL z napisem na biało czerwonej szarfie: „T. Kościuszce – antyklerykałowi RACJA PL.

Zacieranie pamięci

Foto: Sławomir  Mastek, Na zdjęciu członkowie Rady Krajowej od lewej Stanisław Błąkała , Stanisław Mastek,         Marian Wojnar

Stanowisko T. Kościuszki w stosunku do kościoła rzymskokatolickiego, które w trosce o uratowanie przed zapomnieniem rozwinę. Pominę jednak wszystkie zbrojne działania, zwycięskie i przegrane bitwy stoczone  przez powstańców, bo te są ogólnie znane. O nich się mówi. Krótko przypomnę genezę powstania kościuszkowskiego.

Wypadki roku 1792 boleśnie odbiły się na całym obszarze ziem polskich, a haniebne rządy Targowiczan i ucisk wojsk rosyjskich, spotęgowały oburzenie do najwyższego stopnia. Burzył się przede wszystkim żołnierz polski, skazany na rozbrojenie i wcielanie do rosyjskich pułków, burzyła się drobna szlachta, ożywiona gorącym patriotyzmem, sarkało mieszczaństwo, pozbawione świeżo nabytych praw, nawet lud wiejski – na wiadomość o drugim rozbiorze – gromadnie uchodził z pod zaboru rosyjskiego, aby uniknąć ciężkiego jarzma niewoli i pod łagodniejszym rządem polskim korzystać z opieki, jaką konstytucja majowa włościaństwu zapewniła i wydany przez Kościuszkę Uniwersał Połaniecki.

Ku pamięci Niezadowolenie objawiało się najpierw w sporadycznych wybuchach. Wojsko nie chciało składać przysięgi na wierność konfederacji targowickiej, która kierując się pobudkami nikczemnej zemsty, wydała zakaz noszenia krzyżów wojskowych z napisem „Virtuti militari”. Wypowiedzenie posłuszeństwa konfederacji wiązało się z ostrym potępieniem. Wielu żołnierzy patriotów zawisło na szubienicach. Patrioci przygotowywali się do powstania.

Foto: Sławomir Mastek na zdjęciu od lewej członek Rady Krajowej                                                                                                  Janusz Grzybowski

Do Lipska pojechało wysłannictwo, aby Kościuszce ofiarować naczelne dowództwo. Jak wszystkim wiadomo insurekcja poniosła klęskę wobec przewagi wojsk rosyjskich i rodzimych zdrajców z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim na czele, wśród których nie zabrakło wysoko postawionego kleru kościoła rzymskokatolickiego. W wyzwolonej Warszawie 17 kwietnia, w Wielki Czwartek i Piątek rozegrały się bardzo tragiczne wypadki. Otworzono bramy więzień, ambasador rosyjski zbiegł. Biskupa Kossakowskiego, hetmanów Ożarowskiego i Józefa Zabiełłę wraz z marszałkiem  Rady Nieustającej i konfederacji targowickiej Józefem Ankiewiczem, przywódcą stronnictwa rosyjskiego na sejmie w Grodnie, zawleczono przed Sąd Powstańczy, osądzono w trybie doraźnym i 9 maja publicznie powieszono. W czerwcu tłum wziął sprawy wymiaru sprawiedliwości w swoje ręce. Biskupa Massalskiego wraz z księciem Antonim Czetwertyńskim, ambasadorem Karolem  Boscampem-Lasopolskim oraz grupą członków policji, duchownych, prawników, dworzan i osób podejrzanych o szpiegostwo wywleczono z więzień i zlinczowano na ulicach miasta. Prymas i brat króla, arcybiskup Michał Poniatowski popełnił samobójstwo. Powstańcy potraktowali zdrajców ojczyzny, bardzo surowo. Po klęsce powstania wielu jego uczestników z Tadeuszem Kościuszką zostało zesłanych w głąb Rosji. Po uwolnieniu przez carową Rosji, Tadeusz Kościuszko udał się do Stanów Zjednoczonych. W memoriale do Księcia Adama Czartoryskiego, napisanym w 1815 r. podczas obrad Kongresu wiedeńskiego, Tadeusz Kościuszko wyraził swój pogląd na temat stosunków państwo – kościół. Powiedział:

„Kościół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród winien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród”.

Tadeuszowi Kościuszko

Te ostre słowa krytyki pod adresem Kościoła napisał Kościuszko 200 lat temu, a jakże są one dziś aktualne. Jest to dowód, że 200 lat temu Kościół działał również destrukcyjnie na społeczeństwo i jego władze, jak obecnie i co światlejsze umysły tamtej epoki to dostrzegały, a dzisiaj są ślepe?

Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób.

Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich i nad rządem Rzeczypospolitej Polskiej? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. Dziś czyni to samo zawieszając krzyże w najwyższych organach władzy państwowej i innych lokalach władzy publicznej, samorządach, lokalach wyborczych, ba!

Nawet wojskowe komisje wyborcze umieszcza się w lokalu klasztornym pośród symboliki religijnej. Co to ma znaczyć? To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Wielu ludzi, czuje się osaczonymi religią, Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie i obiekty sakralne, które odwiedza w zastraszającym tempie malejąca liczba wiernych, ponoszących ciężary ich utrzymania.

Księża nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Wielu z nich zaspakaja swoją wyuzdaną chuć, demoralizując dzieci. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa. To, co wczoraj było po prostu śmieszne, dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Skóra człowiekowi cierpnie.

Nie wiem, czy mamy czekać na drugiego Kościuszkę, czy pan Piotr Duda przywróci nam wolności i prawa, jakie nam gwarantuje demokratyczne państwo i wyzwoli nas z pod okupacji watykańskiej absolutnej władzy?

Kraków, 29 marzec 2014 r.                                                   Stanisław Błąkała

Źródła: „Dzieje Polski Ilustrowane” August Sokołowski, t. IV, str 226- 276

Historia Polski „Boże igrzysko” Norman Davies, str. 495-506

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Ryszard Dąbrpwski przewodniczący RACJI PL
Nadzwyczajny Walny Kongres RACJA PL

W dniu 29.03.2014 roku odbył się Nadzwyczajny Walny Kongres RACJA PL, w Krakowie przy ulicy Krowoderskiej 26. W trakcie Kongresu...

Zamknij