RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Wyznawcy Boga

Ignoranci katoliccy, wyznawcy chrześcijańskiego Boga!

„Jeśli naród spodziewa się być jednocześnie ignorancki i wolny, spodziewa się tego, czego nigdy nie było i nigdy nie będzie.”

Wyznawcy Boga Ojca i jego syna Ducha Świętego w osobie Jezusa Chrystusa usiądźcie wygodnie w fotelach, przygotujcie krople na serce, przypominam numer telefonu do Pogotowia Ratunkowego 999 w całym kraju. Wszystkich o słabych nerwach i chorym sercu, nieletnim odradzamy czytanie tego artykułu no chyba że na własną odpowiedzialność. Odkryliśmy mega oszustwo na światową skalę, które ujawniamy ku przestrodze kolejnych naiwnych, głupców, dewotów, dodając wam odwagi że nie jesteście pierwsi i ostatni, których oszukano wiarą w 2000 letniego Boga, który został urodzony przez dziewicę, chodził po wodzie, teleportował się i lewitował, siłą woli transmutował substancje, zmieniał pogodę, ożywiał zmarłych, leczył egzorcyzmami, umarł żeby zmartwychwstać i od tego czasu ukrywa się gdzieś w niebie, a na dodatek był swoim własnym synem.

Nauczano was że Bóg jest, surową gniewną istotą, sadystą i despotą, który wygłasza kazania, sądzi i prześladuje, nigdy nie istniał z wyjątkiem waszych umysłów. To człowiek stworzył Boga, który poniża jednych a wynosi drugich to kreacja człowieka i jego woli. Człowiek wymyślił jego wizerunek w celu kontroli swoich bliźnich. Religie zostały stworzone aby panować nad ludźmi i narodami, ponieważ tam gdzie armie zawiodły, strach był narzędziem, który trzymał wszystko w ryzach. Człowiek opiera swoje wierzenia, swoją świadomość, swoje procesy myślowe, swoje życie na czymś, co pokolenie za pokoleniem, kończyło się klęską. Mimo to potykają się na swoim przewrotnym myśleniu, uwięziony we własnej arogancji, kontynuuje swoje chroniczne zakłamanie, które prowadzi go do śmierci.
Kim jesteśmy? Zlepkiem komórek będących efektem przypadkowych procesów ewolucyjnych czy przemyślanym dziełem Twórczej inteligentnej siły będącym jego nie rozerwalną częścią, stworzonym by doświadczać własnych kreacji!

”OTO BÓG”

Nauczano Was przez wieki, że Bóg znajduje się poza granicami waszego królestwa gdzieś tam w niezgłębionej przestrzeni. Wielu z Was uwierzyło w to i uznało za prawdę, ale Bóg naczelna przyczyna całego życia, nigdy nie był na zewnątrz Was. On Wami jest. On jest wspaniałymi procesami myślowymi , najwyższą inteligencją, która milcząca i zawsze obecna znajduje się wewnątrz człowieka.

Nauczano Was, że urodziliście się tylko na krótki okres czasu, aby zestarzeć się i umrzeć. Ponieważ uznaliście to za prawdę, przekształciła się ona w Wasza rzeczywistość na tej płaszczyźnie istnienia. Jednak pojawiłem się tutaj aby wam przypomnieć że jesteście wieczną ciągłością nieśmiertelną esencją, która żyje od bilionów lat, odkąd Bóg, wasz ukochany Ojciec, całość myśli, zastanowił się nad sobą i stworzył promienność światła, którą każdy z was się stał. Wtedy właśnie staliście się unikatową, niezależną i wieczną częścią Umysłu Boga.

Nauczano was, że Bóg jest jednostką, która własnymi rękoma zrobiła niebo i ziemię, a następnie stworzyła istotę zwaną człowiekiem. Jednak to wy, którzy posiadacie boską inteligencję i wolną wolę, jesteście kreatorami całego życia. To wy stworzyliście poranne słońce, wieczorne niebo i piękno wszystkiego, co istnieje. To wy, którzy byliście błyszczącym światłem w Próżni ( przestrzeni), daliście życie tej wybitnej istocie zwanej człowiekiem aby doświadczyć zdumiewającego bogactwa form przez was stworzonych. Moi ukochani bracia zrozumienie wszystkiego kim każdy z was jest, to uświadomienie sobie zbioru iluzji, którymi żyliście przez tysiące lat. Jesteście czymś więcej niż tylko człowiekiem. Jesteście czymś znacznie wspanialszym niż ta ograniczona istota. Jesteście Bogiem. Zawsze nim byliście i zawsze nim będziecie. Jesteście wspaniałymi, nieśmiertelnymi twórcami, żyjącymi tutaj wcielenie za wcieleniem po to, aby w końcu uprzytomnić sobie tą prawdę, którą pozwoliliście sobie odebrać. Wszyscy jesteście samym Bogiem, stworzonym z Boga. Jesteście Bogami stworzonymi z Boga – pierwszą i jedyną bezpośrednią kreacjom tego, który jest źródłem całego istnienia. W waszych eskapadach, których celem była eksploracja życia, połączyliście najwyższą inteligencje z masa komórkową, aby stać się Bogiem-człowiekiem – Umysłem Boga wyrażającym się w formie zwanej ludzkością. Bogami, żyjącymi w zdumiewającej krainie ich własnych kreacji. Męskość, kobiecość, ludzkość to istnienie Bóg, wspaniale przebrany za ograniczone, nieszczęśliwe istoty. Kim jesteście? Dlaczego jesteście tutaj? Jaki jest cel waszego życia i wasze przeznaczenie? Naprawdę myślicie, że urodziliście się przez przypadek, aby żyć przez ułamek czasu i nigdy nie istnieć ponownie? Dlaczego uważacie, że nie żyliście przedtem? Dlaczego teraz? Dlaczego wy? Żyliście w tej rzeczywistości tysiące razy, przyszliście i odeszliście jak kapryśny wiatr. Byliście każdą twarzą, każdym kolorem skóry, każdym wyznaniem i każdą religią. Wypowiedzieliście wojny i wojny zostały wypowiedziane wam. Byliście zarówno królem jak i służącym. Byliście żeglarzem i kapitanem. Byliście zwycięzcom i podbitym. Byliście wszystkim, co kiedykolwiek istniało w całej waszej historii. Dlaczego? Żeby czuć, żeby zdobyć mądrość, żeby odkryć największą tajemnicę wszystkich czasów – was.

Jak wam się wydaje, skąd przyszliście? Naprawdę myślicie że jesteście nędznym zlepkiem komórkowej materii, która rozwinęła się z pojedynczej komórki ? W taki razie kto patrzy tak uważnie z głębi waszych oczu? Kim jest ta esencja, która daje wam waszą unikatowość i osobowość, wasz charakter i pikanterię, waszą zdolność kochania, obejmowania, marzenia, nadziei i niesamowitą siłę twórczą? Skąd się wzięła cała wasza inteligencja, cała wiedza, cała wasza mądrość, którą okazujecie nawet jako małe dzieci? Myślicie, że staliście się tym wszystkim w okresie jednego życia, które jest zaledwie jednym oddechem w wieczności? Staliście się tym, kim jesteście obecnie, żyjąc wcielenie za wcieleniem przez bezmiernie długi okres czasu. Dzięki doświadczeniom, które wynieśliście z każdego z tych wcieleń, uzyskaliście mądrość, która pomogła wam uformować waszą unikatowość i piękno. Jesteście zbyt drogocenni, zbyt piękni, aby pojawić się tylko na moment w nieskończoności czasu. Myślicie, że wasi rodzice was stworzyli? Oni są waszymi genetycznymi rodzicami, ale was nie stworzyli. W szerszym rozumieniu są waszymi ukochanymi braćmi. Tak naprawdę macie tyle samo lat co oni, ponieważ wszystkie istoty zostały stworzone w tym samym momencie. Wszyscy urodzili się w momencie, kiedy Bóg, ta wielka i wspaniała myśl, zastanowił się nad sobą i rozwinął się w olśniewające światło – to właśnie wtedy się pojawiliście, to był moment waszych narodzin. Waszym prawdziwym rodzicem jest Bóg, Matka/Ojciec Ostoja całego życia.

Czy uważacie że jesteście waszym ciałem? Tak nie jest. Ciało to tylko przebranie reprezentujące niewidzialną esencję, która jest waszą prawdziwą tożsamością, zbiorem emocjonalnych postaw, nazwanych waszym osobistym ja, znajduje się w ciele. Zastanówcie się przez chwile. Co kochacie w innej osobie? Ciało? Nie. Wy kochacie esencję tej osoby, niewidzialną, indywidualną osobowość, która ukrywa się za oczami. Wy kochacie w innych tę niewidzialną siłę, która wprawia ciało w ruch, zapala ogień w oczach, daje włosom połysk, dłoniom wrażliwość dotyku i sprawia że głos staje się melodyjny. Wasze ciało to naprawdę wspaniała doskonała maszyna, że tak powiem, ale ona jest niczym bez tych, którzy wprawiają w ruch – was. To kim jesteście, to nie wasze ciała, lecz konglomerat myśli i postaw emocjonalnych, które tworzą waszą niepowtarzalną osobowość. Widzieliście kiedykolwiek wasze myśli? Widzieliście kiedykolwiek waszą osobowość? Wasz śmiech? Czy możecie go usłyszeć bez waszego ciała? Nie macie pojęcia o swojej wspaniałości, ponieważ to, czym naprawdę jesteście, jest niewidzialne jak wiatr. Jest dla was zagadką, ale wy jesteście dla siebie największą tajemnica ze wszystkich.

Wiecie kim jesteście bez stwarzania pozorów, bez masek, które nosicie, bez zbroi waszego twardego serca? W samym środku waszego jestestwa jesteście Bogiem. Bóg, ta wielka dla ludzkości tajemnica, nigdy nie znajdował się na zewnątrz was ponieważ to, co ukrywa się za waszymi oczami, pod eleganckimi ubraniami, za iluzją waszych twarzy, to niewidzialna moc myśl, zwana Bogiem – wasza osobowość – ja, która pozwala wam być wami. Wasz wewnętrzny Bóg jest wysublimowaną inteligencją, która uwierzytelnia wasze istnienie i wypełnia was niesamowitą kreatywną mocą. To zdumiewająca siła witalna utrzymująca wasze życie na wieki wieków.

Ciało, którego używacie, jest wspaniałą kreacją Bogów – was i waszych ukochanych braci. Stworzono je po to, żebyście wy, ta niewidzialna esencja myśli i emocji, mogli aktywnie uczestniczyć w życiu, które tutaj rozwinęliście. Istota zwana człowiekiem została stworzona jako wehikuł, który umożliwiłby ekspansję i który za pośrednictwem zmysłów ciała pozwoliłby doświadczać i zrozumieć całość kreacji, którą Bogowie powołali tutaj do życia.

Ciało zostało zaprojektowane w taki sposób aby pomieścić w sobie skomplikowany system elektryczny, złożony z różnych wariacji światła, który stanowi i zawiera w sobie prawdziwą istotę. Tak naprawdę nie jesteście wielkością waszego ciała lecz maleńkim punktem światła. W maleńkości waszego jestestwa mieści się wszystko czym kol wiek byliście od momentu waszych narodzin z Boga waszego ukochanego Ojca. Wy podstawa Boga, nie posiadacie fizycznego ciała. Jesteście sferyczną, czystą energią, źródłem światła żyjącym w ciele aby uzyskać nagrodę kreatywnego życia zwaną emocją. To czym naprawdę jesteście, to nie wasze ciało, ale co czujecie. Jesteście znani jako wasze emocje, a nie wasze ciała. Tak naprawdę jesteście Duchem i duszą, kombinacją świetlnej istoty z istotą emocjonalną. Wasz Duch, ten maleńki punkcik światła otacza wszystkie struktury molekularne waszego ciała, w ten sposób zawierając i konsolidując jego materialność. Wasza dusza znajduje się w ciele, blisko serca we wgłębieniu pod żebrami, gdzie jedyne co istnieje to energia elektryczna. Jej zadaniem jest nagrywanie i zachowanie w formie emocji każdej myśli nad którą kiedykolwiek się zastanowiliście. Dzięki unikalnemu zbiorowi emocji przechowywanych w waszej duszy posiadacie niepowtarzalną tożsamość ego, czy też indywidualną osobowość – ja. Ciało, którego używacie to po prostu kareta, specjalnie wybrany i udoskonalony wehikuł, który pozwala wam wyrażać się w materii tej płaszczyzny istnienia. Jednak dzięki temu wehikułowi zatraciliście się w iluzji, że wasze ciało jest tym, kim jesteście. Nie. Tak samo jak Bóg nie posiada wizerunku, tak samo wy go nie posiadacie.

Kto w waszej opinii wspaniałych kreatywnych Bogów jest autorem waszego życia? Myślicie, że kontroluje je jakaś niezwykła istota albo nadprzyrodzona siła, która znajduje się poza waszą wolą? O ile wiadomo to nieprawda. Wszystko co zrobiliście, czym byliście i czego doświadczyliście jest całkowicie waszą odpowiedzialnością. Wy, którzy posiadacie moc, aby stworzyć niezwykłość gwiazd, jesteście twórcami każdego momentu i wszystkich okoliczności w waszym życiu. Kimkolwiek jesteście, sami to wybraliście. To wy zdecydowaliście o waszym wyglądzie. To wy wybraliście wasze życie i wasze przeznaczenie. Taka jest praktyka i przywileje, że tak powiem bycia Bogiem –człowiekiem. Tworzycie wasze życie za pośrednictwem waszych własnych procesów myślowych. O czymkolwiek pomyślicie, następnie będziecie czuli, a wszystko, co czujecie urzeczywistni się, formując warunki waszego życia.

Zastanówcie się tylko. W jednej chwili możecie pomyśleć o szczęściu i całe wasze ciało wypełni się radością. W jednej chwili możecie wyobrazić sobie siebie w roli żałosnej istoty, której nikt nie kocha i ogarnie was smutek oraz współczucie dla samych siebie. Potrzebny jest tylko moment żeby to nastąpiło. I tak samo w jednej chwili możecie przestać szlochać i wybuchnąć radosnym śmiechem. W jednej chwili możecie położyć kres krytykom i zobaczyć piękno wszystkiego co was otacza. Kto to robi? Wy. W momencie, kiedy mieliście kaprys, aby stworzyć uczucia w głębi waszej istoty, czy cokolwiek wokół was się zmieniło ? Nie. Tylko wszystko, kim byliście uległo zmianie. Jesteście dokładnie tym o czym myślicie. Wszystko o czym myślicie pojawi się w waszym życiu. Jeżeli będziecie fantazjować o kopulacji to się podniecicie. Jeżeli zastanowicie się nad nędzą, to jej doświadczycie. Jeżeli wyobrazicie sobie nieszczęście, ono nastąpi. Jeżeli wyobrazicie sobie, radość, ona was ogarnie. Jeżeli zastanowicie się nad geniuszem, on już w was jest. Jak budujecie waszą przyszłość? Myślami. Wszystkie wasze jutra są projektowane waszymi myślami w dniu dzisiejszym, ponieważ każda myśl, każda fantazja, bez względu na jej emocjonalną przyczynę, wywołuje w ciele uczucia, które zostają nagrane w waszej duszy. Te uczucia staną się precedensem dla warunków w waszym życiu, ponieważ przyciągną okoliczności, które pozwolą wam doświadczyć takich samych emocji jak te które zostały nagrane w waszej duszy. Wiedźcie że każde słowo, które wypowiadacie, formuje nadchodzące dni, ponieważ słowa są dźwiękami wyrażającymi uczucia zawarte w waszej duszy, a one narodziły się dzięki myśli. Czy uważacie, że wydarzenia w waszym życiu są zbiegami okoliczności? O ile mi wiadomo, to nie prawda. W tym królestwie nie istnieją ani wypadki ani przypadki. Nikt nie jest ofiarą woli innej osoby ani jej planów. Wszystko w waszym życiu zostało przez was wyobrażone i powołane do życia dzięki uczuciom. Albo fantazjowaliście o takiej możliwości, albo się jej obawialiście, albo ktoś wam powiedział, że coś się stanie i wy to zaakceptowaliście jako prawdę. Wszystko co się wydarzy, jest intencjonalnym aktem zarządzonym przez wasze myśli i emocje. Wszystko. O czymkolwiek myśleliście – każda fantazja, którą kiedykolwiek mieliście, każde słowo, które wypowiedzieliście – stało się rzeczywistością albo oczekuje realizacji. Jak, w waszej opinii, wszystko zostało stworzone? To zostało stworzone za pośrednictwem myśli. Myśl jest jedynym dawcą życia. Ona nigdy nie umiera i nigdy nie może być zniszczona i wy jej użyliście aby „wymyślić sobie życie”, ponieważ ona jest waszym kontaktem z Umysłem Boga. Przez wieki różne osoby usiłowały wam przypomnieć o tej prawdzie za pośrednictwem pieśni, za pośrednictwem pism, ale większość z was ją odrzuciła, ponieważ tylko kilku chciało dźwigać odpowiedzialność za życie na swoich własnych plecach. To królestwo funkcjonuje w taki sposób, że wszystko, o czym myślicie nastąpi – od waszej postawy wobec siebie, Boga i życia, od waszych najnędzniejszych i najbardziej miernych fantazji do tych najbardziej niezwykłych i wspaniałych. Tylko wy znacie różnicę. Dla Ojca wszystko jest życiem. Dostaniecie to o czym mówicie. Jesteście tym, co myślicie. Wy „jestem’ tym za kogo siebie uważacie.

Im niższa będzie wasza opinia o sobie samych, tym mniej wartościowi się poczujecie. Im bardziej będziecie poniżać waszą inteligencję, w tym większych imbecyli się przekształcicie. Im bardziej będziecie negowali swoją urodę, tym brzydsi się staniecie. Im bardziej będziecie uważali siebie za biednych, tym większej nędzy doznacie, ponieważ tak zarządziliście. Zastanówcie się, jaka jest miłość Boga, jeżeli on pozwala wam być i tworzyć cokolwiek zapragniecie, jednak nigdy was nie sądzi. Zastanówcie się nad miłością, jaką do was czuje, jeżeli urzeczywistnia każdą myśl, nad którą się zastanowicie i każde słowo, które wypowiecie. Rozważcie to. Zatem kto jest twórcą waszego życia? Wy. Kto jest projektantem waszego życia? Wy. Wszystko, czy jesteście i czego doświadczacie, zaplanowaliście za pośrednictwem kolektywnej całości waszego rozumowania dzięki myśli, która jest Bogiem. Zaakceptowaliście w waszym życiu dokładnie to, co chcieliście zaakceptować i doświadczyliście życia w zgodzie z wartościami, które przyjęliście za swoje. To wy decydujecie co jest dla was dobre, co jest dla was do przyjęcia. To wy wybieracie wasze doświadczenia. Robicie to swoimi własnymi myślami. Nie jesteście niewolnikami, służącymi ani marionetkami jakiegoś bożka, który przypatruje się waszym wysiłkom. Istniejecie w niezwykłości życia, w wyśmienitej wolności. Każdy z was posiada wolna wolę, aby zaakceptować o objąć myślami cokolwiek wybierze. Dzięki tej niezwykłej mocy stworzyliście całą waszą rzeczywistość. Każda pojedyncza myśl buduje przeznaczenie, które znajduje się przed wami. Każde uczucie tworzy waszą drogę zwaną życiem. O czymkolwiek myślicie i co nastąpi czujecie, nastąpi w waszym życiu, ponieważ Ojciec ma tylko jedną odpowiedź: Każda emocja. „Niech tak Będzie”. Kim jesteście? Bogami, którzy w wewnętrznej ciszy waszego jestestwa posiadają zdolność myślenia, zdolność tworzenia i zdolność stania się, czym tylko zapragną. W tym momencie waszego życia jesteście dokładnie tym, czym chcieliście być i nikt nie wykręcił wam ręki, żebyście się tym stali. Jesteście prawodawcą, najwyższym twórcą waszego życia i okoliczności, jakie w nim istnieją. Jesteście istotnie najwyższymi władcami wszechmądrej inteligencji, czego nie zdołaliście sobie w pełni uświadomić ani w tym ani w wielu innych wcieleniach.

Kiedyś byliście w stanie stworzyć kwiat. A co tworzycie dla siebie w chwili obecnej? Wasze największe kreacje to nieszczęścia, zmartwienia, rozpacz, nędza, nienawiść, niezgoda, zaparcie się samych siebie, starość, choroba i śmierć. Tworzycie dla siebie życie pełne ograniczeń, akceptujecie ograniczone wierzenia, które następnie przekształcają się w niewzruszone prawdy wewnątrz waszego jestestwa i w ten sposób staja się waszą rzeczywistością. Separujecie się od życia wygłaszając sądy o wszystkim wokół was, wszystkich ludziach i nawet o sobie samych. Żyjecie według kodeksu stylu zwanego pięknem i otaczacie się rzeczami, które pozwalają wam uzyskać akceptację w oczach ograniczonej świadomości ludzkiej, która, uznaje jedynie jej własny nieosiągalny ideał. Jesteście niemowlętami, które przychodzą na świat, aby dorosnąć, stracić witalność ciała i żyć w przekonaniu o nieodwracalności procesu starzenia się aż do śmierci.
Wy kreatywni Bogowie, którzy kiedyś byliście wiatrami wolności, przekształciliście się w zgromadzone w stada istoty, stłoczone w dużych miastach i żyjące w strachu za zamkniętymi drzwiami. Zamiast wyniosłych gór i wspaniałych wiatrów posiadacie wysokie budynki i przerażającą świadomość. Stworzyliście społeczeństwo, które dyktuje wam jak powinniście myśleć, w co powinniście wierzyć, jak powinniście się zachowywać i jak powinniście wyglądać. Boicie się wojny i pogłosek o wojnie. Boicie się chorób. Boicie się że nie uzyskacie uznania. Boicie się patrzeć w oczy innego człowieka i zarazem jesteście spragnieni uczucia zwanego miłością. Kwestionujecie każdą dobrą rzecz, która wam się przytrafi i wątpicie, że ona się kiedykolwiek powtórzy. Płaszczycie się na rynku zbytu, aby osiągnąć sukces i sławę, aby mieć złoto, rupie, drachmy, dolary i, ach, zaledwie odrobinę radości. W waszych myślach doprowadzacie się do rozpaczy. W waszych myślach uważacie się za bezwartościowych. W waszych myślach doprowadzacie się do choroby. Z powodu waszych myśli umieracie. Wszystko to stworzyliście, ponieważ ów twórca wewnątrz was, który posiada taką moc że jedna jego myśl może stworzyć wszechświaty i rozpalić na niebie wielkie gwiazdy, wpadł w pułapkę wierzeń i dogmatów, stylu i tradycji dzięki jednej ograniczonej myśli, po której przyszły następne. To wasze własne wątpliwości nie pozwalają wam żyć.
W co wątpicie? We wszystko, czego nie możecie doświadczyć za pośrednictwem zmysłów ciała, we wszystko, czego nie możecie usłyszeć, zobaczyć, dotknąć, spróbować czy powąchać. W takim razie pokażcie mi wiarę. Dajcie mi ją do ręki. Pokażcie mi uczucie. Chcę go dotknąć. Pokażcie mi myśl. Gdzie ona się znajduje? Pokażcie mi waszą postawę. Jak on wygląda. Pokażcie mi wizerunek wiatru. Pokażcie mi czas, który odebrał wam drogocenne momenty waszego życia. Wątpicie w największe dary życia i z tego powodu zapobiegliście pojawieniu się bardziej nieograniczonego zrozumienia. Życie za życiem egzystencja za egzystencją pogrążyliście się do takiego stopnia w iluzji tej płaszczyzny istnienia, że zapomnieliście o wspaniałym ogniu, który w was płonie. W ciągu dziesięciu i pół miliona lat przekształciliście się – z potężnych i niezależnych – w istoty całkowicie zagubione w materii, zniewolone swoją własną kreacje dogmatów, praw, stylów i tradycji, podzielone przez państwa, wierzenia, płeć i rasy, pogrążone w zazdrości, goryczy, poczuciu winy i strachu. Utożsamiliście się z waszym ciałem do takiego stopnia że znaleźliście się w pułapce walki o przetrwanie i zapomnieliście o niewidzialnej esencji, którą naprawdę jesteście – o waszym wewnętrznym Bogu, który pozwala wam tworzyć marzenia, jakie tylko zechcecie. Otwarcie odrzuciliście nieśmiertelność i dlatego umrzecie i wrócicie tutaj jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze raz. Z tego powodu jesteście tutaj ponownie po dziesięciu i pół miliona lat, i w dalszym ciągu upieracie się przy waszych wątpliwościach.

Bóg, całości myśli, jest istotnie wielką sceną. On pozwala wam napisać wasz własny scenariusze i odegrać w teatrze życia rolę za rolą. Kiedy kurtyna opadnie, ostatnie słowo zostanie powiedziane i ostatni ukłon oddany umrzecie. Z jakiego powodu? Ponieważ wy, najwyżsi prawodawcy, wierzycie, że taka jest kolej rzeczy. Życie jest tylko grą. Wszystko czym ono jest to iluzja, ale wy gracze, doszliście do przekonania, że to jedyna rzeczywistość. Jednak jedyna rzeczywistość, która zawsze będzie istniała, to życie – wola, zawsze kontynuująca esencja jestestwa, pozwalająca wam tworzyć wasze gry, jakkolwiek pragniecie je grać. Kiedy uświadomicie sobie, że posiadacie moc, aby myślami stworzyć waszą ignorancję, choroby i śmierć, wtedy także zdacie sobie sprawę, że posiadacie moc, żeby stać się wspanialsi, po prostu otwierając się na przepływ bardziej nieograniczonych myśli, które dadzą wam wybitny geniusz, bogatszą kreatywność i wieczne życie. Kiedy uświadomicie sobie, że Bóg, który na początku stworzył wasze ciała, jest mocą znajdującą się wewnątrz was, wtedy wasze ciała nigdy się nie zestarzeją ani nie rozchorują i nigdy nie umrą. Jednak dopóki upieracie się przy waszych wierzeniach i limitujecie wasze myślenie, nigdy nie doświadczycie nieograniczoności, która dała chwałę porannemu słońcu i tajemniczość wieczornemu niebu. Co nastąpi, kiedy zdeklarujecie waszą śmierć w tej rzeczywistości? No cóż, wasze ciało umrze, ale wy, którzy myślicie w ciszy za waszymi oczami, zawsze będziecie żyć. Jeżeli wybierzecie śmierć, kiedy opuścicie tę płaszczyznę istnienia, wasza prawdziwa istota nie zostanie pochowana w ziemi, zjedzona przez robaki i przekształcona w proch. Jesteście nieśmiertelni jak wiatr Odejdziecie tam skąd przyszliście i następnie zdecydujecie, co chcecie robić w czasie waszej następnej wyprawy – to wszystko. Wrócicie tyle razy, ile zapragniecie, aż odzyskacie waszą tożsamość z Bogiem. Wtedy naprawdę będziecie gotowi do wspaniałych wypraw, do innego nieba, do innego miejsca. Jesteście kochani bardziej niż kiedykolwiek byliście to sobie w stanie wyobrazić, ponieważ bez względu na to, co zrobicie, w dalszym ciągu będziecie żyli. Więc dlaczego się martwicie? Dlaczego się kłócicie? Dlaczego doprowadzacie się do choroby? Dlaczego pogrążacie się w rozpaczy? Dlaczego się ograniczacie? Dlaczego nie cieszycie się splendorem wschodu słońca, wolnością wiatru i śmiechem dziecka? Dlaczego zamiast życia wybraliście zmagania?

Będziecie żyli jeszcze raz i jeszcze raz. Wasze nasienie jest nieśmiertelne i wiekuiste. Pomimo wszystkich waszych wątpliwości – nieważne do jakiego stopnia ograniczacie wasze królestwo, nieważne jak bardzo się martwicie i rozpaczacie – istnieje jedna rzecz, której nigdy nie będziecie w stanie zniszczyć i ona nazywa się życiem. Bez względu na to jak ślepi i zamknięci zechcecie być, zawsze będziecie życiem, ponieważ ono jest wartością, zwaną Bogiem i wy nim jesteście. Wasze aktualne życie to marzenie – fasada że tak powiem. To jest myśl, bawiąca się materią i tworząca ciekawe rzeczywistości, które wiążą wasze emocje z tą płaszczyzną istnienia tak długo, dopóki wy – marzyciele – nie obudzicie się. Nigdy nie zdawaliście sobie sprawy z tego jak piękni jesteście, ponieważ tak naprawdę nigdy się sobie nie przyjrzeliście. Nigdy nie zastanowiliście się nad tym, kim jesteście i czym jesteście. Chcecie zobaczyć jak Bóg wygląda? Spójrzcie w lustro. Patrzycie mu prosto w twarz. Uświadomcie sobie waszą wartość. Nie istnieje nic, według czego można by ją oszacować. Nie istnieje wizerunek, który odzwierciedliłby wasze piękno. A wasze królestwo niema granic. Najwspanialsze kazanie jakie kiedykolwiek, powiedziano, zostało wygłoszone przez wielkiego mistrza na szczycie góry. Kiedy on stał i patrzył na tłumy, które przyszły go słuchać, zwrócił się do nich w te słowa: „OTO BÓG”. To było wszystko co, musiał powiedzieć, nic więcej – oto Bóg – ponieważ każda osoba stworzyła swoje własne ograniczenia, pragnienia i choroby, swoje własne bogactwo i biedę, radość i rozpacz, życie i śmierć.

Oto Bóg. Zapamiętajcie to, ponieważ jesteście „On, który żyje we wszystkim”. Nadejdzie dzień, w którym ujrzycie Boga. Dotknijcie waszego „ja” – to wszystko co musicie zrobić.

Ramtha

Ramtha jest oświeconym Mistrzem – Nauczycielem, który, podczas swojego życia zrozumiał, jak tworzymy rzeczywistość i odkrywamy niezwykłość w życiu, wykorzystując nieograniczony potencjał naszego umysłu. Jego posłanie, niosące ze sobą nadzieję dla ludzkości, zmieniło wiele ludzkich dróg życiowych, ale żadnej do takiego stopnia, jak J.Z. Knight. J.Z. Knight jest unikalnym, jedynym medium/przekaźnikiem, poprzez które Ramtha przekazuje swoje nauki.

Źródło: Opracowanie własne pod redakcją „Nasza Racja” na podstawie książki J.Z. Knight pod tytułem Ramtha wydanej nakładem Wydawnictwa STAPIS (www.stapis.com.pl), która dostępna jest w sprzedaży wysyłkowej Agencji Nolpress.

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
niemodlitewne
Spotkanie nie modlitewne

Jego uczestnikami byli czytelnicy jedynej Polsce gazety, obnażającej obłudę i wynaturzenia kleru i jego poddanych sprawujących w imieniu watykańskiego despoty...

Zamknij