RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Wystąpienie ze zbrodniczej sekty

Niegodne człowieczeństwa, wielokrotne przestępcze zachowania urzędników pana Boga (nazywających siebie kapłanami), powodują nie tylko brak zaufania wiernych do Kościoła, ale coraz częściej też wystąpienie z tej zbrodniczej wspólnoty… Nie pierwszym i nie ostatnim przykładem jest pan Stanisław Błąkała z krakowskiej organizacji partyjnej – Racja Polskiej Lewicy, który w dniu 19 lipca br., u wrót klasztoru nawiedzenia sióstr wizytek, przy ul. Krowoderskiej w Krakowie, publicznie, wobec zaproszonych przyjaciół oraz gości z różnych stron Polski, odczytał akt swojej apostazji. W krótkim wystąpieniu zwrócił również uwagę zebranych na obietnice kleru i ich pasterzy nijak mające się do zachowań samych obiecujących… Bo czy nie jest tak, że wiernym obiecują dobrobyt po śmierci, w „drugim życiu”, sami broniąc się na wszelkie możliwe sposoby od tego… dobrobytu!

Dlaczego?
Jeżeli naszym celem ma być uśmiercenie ciała w życiu doczesnym i niewyobrażalna przez człowieka szczęśliwość ducha w życiu wiecznym, to po co kapłani nawet po lekkim kichnięciu biegną po pomoc do lekarza, po co przy różnego rodzaju chorobach korzystają z pomocy najlepszych lekarzy i najlepszych klinik, w tym prywatnych, sowicie opłacanych?
Czy nie powinni z radością pozostawić zdobyczy medycyny i ciała w ziemskim rynsztoku i biec ze swą zapaskudzoną duszą do tej wiecznej szczęśliwości, na dodatek z hymnem boskiej chwały na ustach?

I tak by było…
Gdyby wszystko, co obiecują „maluczkim idiotom”, było… prawdą! Ale, że dla własnego dobrobytu, dla mamony i pełnego kałduna, tym „maluczkim idiotom” opowiadają bajki, to jakoś tam, gdzie innych wysyłają, samym im nie spieszno!
Tylko, żeby to pojąc, trzeba nie tylko nie być „maluczkim idiotą”, ale też „zaprząc” do pracy… rozum! Bez tego ani rusz! Dalej będziecie wierzyć w dobra wieczne, które faceci w czarnych sukienkach Wam obiecują, ale sami przed ich dostąpieniem bronią się na wszelkie możliwe sposoby!

A przecież, jak się ich słucha, to można by uwierzyć, że aborcja i zbrodnia zabójstwa, zwłaszcza popełniona na czarno-sukienkowym, winna być po stokroć nagradzana a nie karana, przy zagrożeniu karą dożywocia! Bo przecież, wedle tego, co w mawiają nam sukienkowi, sprawca takiego czynu, utylizując ciało denata wysyła jego duszę w objęcia pasterza i na łąki wiecznej szczęśliwości! Czyż nie powinny być to w ocenie nauk Kościoła katolickiego czyny jak najbardziej chwalebne i pożądane… A tu zamiast pędu i pożądania do wiecznej szczęśliwości, u chłopców w czarnych kieckach tylko pożądanie albo… pedofilskie, albo do… panny, wdowy bądź mężatki! A potem z ambony drze gębę… kasy, kasy, kasy…
Bo potrzeba na klechy cudzołożnicę, ich dzieci, chałupę! Chociaż potocznie nazywa się to np. „… nowe organy”, „cieknące rynny,” roboty budowlane” itp.! Dodam jeszcze, że po tej uroczystej manifestacji aktu apostazji Stanisława Błąkały, długie godziny świętowaliśmy Jego nowe narodzenie się, już bez kościelnego garba, przy „winie mszalnym” 45. procentowym, kiełbaskach i góralskiej pieczeni z grilla… A już na koniec wyjaśnię, że akt apostazji, to nic innego, jak pisemne oświadczenie woli formalnego wystąpienia z Kościoła…

Aby akt został uznany za skuteczny i poprawny w/g prawa kanonicznego, powinien zawierać następujące informacje:
- wyraźnie sformułowaną wolę opuszczenia Kościoła,
- dokładne dane personalne odstępcy,
- imię i nazwisko,
- adres zamieszkania,
- seria i numer dowodu osobistego,
- dane dotyczące chrztu: numer aktu w księdze chrztu (jest zawsze umieszczony na wypisie),
- data i parafia chrztu,
- dane personalne dwojga świadków (w tym samym zakresie, co odstępcy).
W akcie powinna też znaleźć się informacja o dobrowolności dokonania apostazji i świadomości konsekwencji kanonicznych, jakie ów akt pociąga za sobą. Instrukcja Episkopatu zaleca także (chociaż nie ma takiego obowiązku) podanie powodów dokonania apostazji. Dokumenty (oryginał aktu i kopie) powinny zostać własnoręcznie podpisane przez odstępcę oraz świadków w obecności proboszcza parafii zamieszkania. I chyba najważniejsze, bo proboszczowie na różne sposoby kombinują – proboszcz jest zobowiązany do poświadczenia przyjęcia aktu poprzez umieszczenie na nim własnoręcznego podpisu oraz daty i… pieczęci parafialnej!

Edward Wyroba RACJA PL Wadowice
Kraków 19.07.2012 r.

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
bad
Skandaliczna uchwała Radnych w Katowicach

Katowiccy radni uchwalili, że lekcje religii w przedszkolach będą płatne. - No i doczekaliśmy się! Gdyby katecheza, jak dawniej, organizowana...

Zamknij