RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Watykańskie Dominium

Czasami zdarza mi się słyszeć, że nadeszły czasy wielkich ataków na katolicyzm. Atakującymi mają być dziennikarze i gwiazdy różnych scen. Na politycznej to Palikot, a na muzycznej Doda. Palikot chce ściągać krzyż, a Doda obraża uczucia religijne.

Poseł PO John Godson w programie Tomasza Lisa stwierdził, że kwestia krzyża stała się najważniejszym punktem polityki Ruchu Palikota. I rzeczywiście oglądając różne programy publicystyczne, czytając gazety lub słuchając radia można odnieść takie właśnie wrażenie. Ale to właśnie udowadnia, że Polska jest zdominowana przez religię katolicką.
Jarosław Kaczyński próby zdjęcia krzyża skomentował następująco: „Każdy naród ma swoją tradycję i każdy kto chce ją likwidować, po prostu chce likwidować naród.” Chyba będę miała problem z tożsamością, bo rozumiem, że wszyscy, którzy nie są fanami tradycji do narodu nie należą.

Proces Dody ma być odzwierciedleniem wielkiej nienawiści do religii. Tylko, że proces zakończył się uznaniem oskarżonej za winną. I to chyba fanatyków powinno zadowolić. Fakt faktem, od wyroków można się odwoływać, ale nawet jeśli wygra się odwołanie nie zmieni to już faktu, że po raz kolejny udowodniono, że mamy w polskim prawie zapis, który faworyzuje jedną z religii. Z powodu tego zapisu jeszcze nie tak dawno toczył się proces Doroty Nieznalskiej.
A co się dzieje z drugiej strony barykady? Pamiętam jak kiedyś ksiądz proboszcz w mojej rodzinnej parafii stwierdził, że osoby, które nie uczestniczą w mszach świętych żyją jak prosiaki, bo nie mają w życiu większych niż doczesne wartości. I jestem szalenie ciekawa, czy gdyby jakiś ateista albo chociaż niepraktykujący obywatel narodu umiłowanego zgłosił obrazę i wytoczył sprawę w sądzie to czy taki proces miałby szanse zaistnieć i jakby się skończył…
Naprawdę nie jest celem lewicy wywołanie antykrzyżowej sensacji. To się dzieje samoistnie, bo jeśli od setek lat społeczeństwo jest zdominowane wpływami kościelnymi i jest to dla ludzi tak normalne jak śnieg w zimie to taka reakcja-wielkiego prawicowego oburzenia, mimo, że dla niektórych nieracjonalna jest zrozumiała.

Swoją drogą spór wokół artykułu 196 to bardzo ciekawe zjawisko. Moim zdaniem jest najlepszym dowodem na to w jak różny sposób może być rozumiana wolność. Dla katolików próby ściągania krzyży czy mówienie na temat Biblii takich a nie innych rzeczy jest swojego rodzaju przejawem zagrożenia, a nawet powrotu do PRL-u! Przecież niepodległe, suwerenne państwo polskie to państwo katolickie i koniec dyskusji! A ci wszyscy „wolnościowcy” geje, palacze trawy, ateiści itp. to ofiary mody importowanej z zachodu i podszeptów szatana. Natomiast dla drugiej strony (i nie mam tu wcale na myśli wyłącznie wcześniej wymienionych zwolenników idei lewicowych, ale też wielu wierzących i praktykujących) artykuł działający jak parasol ochronny dla katolicyzmu jest właśnie prokomunistyczny. Paradoks? Tak? A czy cała afera z Dodą w roli głównej tak bardzo różni się od komunistycznego stania na baczność przed odgórnie ustalonymi świętościami? No właśnie… To jak to w końcu jest z tą komuną? Wraca czy nie wraca? Myślę, że uporanie się z tą kwestią może być furtką dla świeckości naszego, pozwolę sobie powiedzieć podzielonego, ale jednak wspólnego kraju.

Do usłyszenia wkrótce
Urszula Filipowicz

PS: A tak na marginesie – odkryłam świetne radio internetowe – RMF PRL. Naprawdę polecam! Może dawka dobrej muzyki pomoże wszystkim sfrustrowanym trochę się zrelaksować w codzienności wojny polsko-polskiej.

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
polska
1 Maja w Toruniu

Celebrując dzisiejsze obchody należy pamiętać, że 1 Maja to dzień, który powinien jednoczyć całą prawdziwą lewicę. Czerwony sztandar jest, bowiem...

Zamknij