RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI W KATOLICKIM PAŃSTWIE

„Nie rzucim ziemi skąd nasz smród”

Według zapowiedzi pana prezydenta, miało być okazją do uroczystego świętowania. I świętowano w sposób, jaki został wpojony naszym katolickim przywódcom państwowym

przez Kościół rzymskokatolicki, przesadnie pompatycznie, niczym na uroczystej mszy „świętej”. Pan prezydent, marszałkowie sejmu i senatu, wicepremier Pawlak i inni oficjale, zachowywali się sztywno, zabrakło luzu i swobodnego bycia. W oczach pani marszałek sejmu widoczny był przestrach, bo co powiedzą panowie biskupi? Święto Niepodległości bez biskupów na czele i bez krzyży? Wymienione wyżej osobistości zażarcie bronią obecności krzyża w sejmie, senacie i wszelkich urzędach państwowych i samorządowych. A tu bez krzyża? Dobrze, że choć narodowcy uratowali honor katolickiej Polski, bo występowali pod krzyżem, dlatego ich marsz obfitował w incydenty, radykalne hasła, kamienie i race rzucane na policjantów. Krzyż był ich tarczą ochronną.

Kiedy ci nasi przywódcy przyjmą do wiadomości, że nietolerancja jest nieodłącznym elementem każdego wyznania, i że pewność istnienia życia wiecznego, cechująca fanatyków religijnych, jest nie do pogodzenia z tolerancją w życiu doczesnym. Krytykę czyichś poglądów na temat domniemanego Boga i życia pozagrobowego, w naszym, podległym Watykanowi państwie, uważa się za niewłaściwą, w przeciwieństwie do krytyki poglądów w dziedzinie, np. fizyki, historii, biologii, czy teorii ewolucji. Patrząc na brutalność narodowców, pomijamy rolę, jaką w ich czynach odegrała religia. Media przedstawiają czyny narodowców, jako wybryki motywowane poglądami politycznymi, ekonomicznymi lub czysto osobistymi. Ich religijność jest zawsze i wszędzie oczyszczana z zarzutów. Jeżeli chcemy żyć w naprawdę demokratycznym, świeckim państwie, to nasze władze powinny się wyrzec łatwowierności religijnej, i takie słowa jak „Bóg”, „Allach” muszą pójść w ślady „Apolla” i „Baala”, w przeciwnym razie sprowadzą zagładę na nasze państwo.

Dobrze się stało, że orkiestra grała „Pierwszą Brygadę”, a nie „Barkę”, że z widocznych sztandarów wyrzucono słowo „Bóg”, ale w sejmie i urzędach nadal jest on bezprawnie hołubiony, a powinien iść na „śmietnik historii” wzorem „Zeusa”, „Posejdona” i wielu innych bogów czczonych w starożytności.

Sztuczną radość z okazji „Święta Niepodległości”, katolicka „wierchuszka” chciała zastąpić przypiętym do klap kotylionem, ale pozamykała nam sklepy, aby rodziny z dziećmi mogły taniej kupić sprawiające im radość smakołyki, czy zabawki. Ogólnie dostępne są tylko kościoły, gdzie możemy nieść datki proboszczom, za modlitwy o wieczne szczęście zmarłych i kupić u nich „wieczne zbawienie”. Takie były wytyczne naszych okupantów, panów biskupów.

Dobrze się stało, że „Apel Poległych” rozpoczął się od wymienienia powstańców Tadeusza Kościuszki, który 24 marca 1794 roku odczytał na Rynku Krakowskim „Akt powstania obywatelów, mieszkańców województwa krakowskiego”. Złożył uroczystą przysięgę, całemu narodowi polskiemu, w której zapowiedział odzyskanie samowładności narodu i ugruntowanie powszechnej wolności, przysięgę, której dotrzymał. W przeciwieństwie do naszych władz publicznych, które przysięgają bronić interesów państwa i jego obywateli, przestrzegać konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej, a w rzeczywistości bronią interesów kościoła rzymskokatolickiego i przestrzegają jego dogmatów religijnych wcielając je w nasze prawo państwowe. Konstytucję mają w pogardzie. Tadeusz Kościuszko znalazł zdrajców ojczyzny, których wielu było wysokimi funkcjonariuszami Kościoła rzymskokatolickiego. „Biskupa Kossakowskiego, hetmanów Ożarowskiego i Józef, Zabiełłę wraz z marszałkiem Rady Nieustającej i konfederacji targowickiej Józefem Ankwiczem (1750-94), przywódcą stronnictwa rosyjskiego w sejmie w Grodnie, zawleczono przed Sąd Powstańczy, osądzono w trybie doraźnym i 9 maja publicznie powieszono, W czerwcu tłum wziął sprawę wymiaru sprawiedliwości, we własne ręce. Biskupa Massalskiego wraz z księciem Antonim Czetwertyńskim, ambasadorem Karolem Boscampem-Lasopolskim oraz grupą innych członków policji, duchownych, prawników i osób podejrzanych o szpiegostwo wywleczono z więzień i zlinczowano na ulicach miasta. Prymas i brat króla, arcybiskup Michał Poniatowski (1736-94), popełnił samobójstwo”- (Norman Davies – Historia Polski, str. 500). Z powyższych względów na obchodach wszelkich rocznic związanych z Tadeuszem Kościuszką, brak jest naszych władz państwowych, choć wiele wyższych uczelni i szkół nosi jego imię. Gdyby nie jego sława poza granicami Polski, w tym w Stanach Zjednoczonych Ameryki, IPN dawno by go zlustrował, jak wielu „komunistów”.

Pan prezydent chciał się zrehabilitować Kościołowi i w swoim wystąpieniu wymienił nazwisko kard. Wyszyńskiego, jako tego, który przyczynił się do wolności naszego państwa. Owszem, przyczyniał się, ale do wolności, jaką mamy obecnie, pod „kopytami” watykańskiego kleru. Dobrze, że władze PRL-u mu na to nie pozwoliły. Jakoś, pan prezydent zapomniał wymienić JP II, który również wywalczył nam wolną Polskę w postaci powstania Komisji Majątkowej, wprowadzenia bezprawnego konkordatu, religii do szkół, krzyży do państwowych urzędów i daniny płaconej na jego, zbrodniczy w przeszłości Kościół w wysokości około 13 mld., złotych rocznie. Te zasługi go wielce nobilitują. O tym należy po wsze czasy pamiętać!

Naszej władzy pod rozwagę!:  Powiedzcie pobożnemu chrześcijaninowi, że zdradza go żona albo, że dzięki mrożonemu jogurtowi stanie się niewidzialnym. Prawdopodobnie zażąda dowodów, jak każdy inny i nie da się przekonać dopóki ich nie dostarczycie. Ale, powiedzcie mu, że książka, którą trzyma przy swoim łóżku, została napisana przez niewidzialne bóstwo, gotowe przez całą wieczność karać go ogniem, jeśli nie uwierzy w każde zawarte w niej niewiarygodne twierdzenie na temat wszechświata, a pewnie nie zażąda w ogóle żadnych dowodów.

Poza tym, wszyscy zdrowi!

 

Stanisław Błąkała, RACJA PL Kraków                              Kraków, 12 listopad 2012 r.

 

TAGS:  
Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Sluby_milczenia_OKL_PL.indd
Mafia pedofilów rządzi Watykanem

    Jedyny prawdziwy przyjaciel dziecka to ksiądz pedofil   Sensacyjny zapis licznych faktów pedofilii i pederastii, których przez wiele lat...

Zamknij