RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

SĘDZIOWIE I PROKURATORZY ŁAMALI PRAWO nie tylko w sprawie parabanków typu Amber Gold czy Geting banku !

Parafrazując Słonimskiego – „Sytuacja w Wymiarze Sprawiedliwości nie jest tak zła, jak by się pozornie wydawało, jest znacznie gorsza.”

Czytam artykuły prasowe i w Internecie na temat afer Amber Gold i Finroyal i mam pewien niedosyt. Pełno w nich różnych faktów i informacji lecz żaden nie dotyka istoty zjawiska.
Brak też całościowej oceny i propozycji rozwiązania tych problemów
. Oto kilka z nich.

Przestrzegać istniejące prawo!

Obywatel

W obu tych sprawach, podstawową winę ponosi wymiar sprawiedliwości, którego funkcjonariusze nie przestrzegają prawa, nie wykonują swych obowiązków i w poczuciu bezkarności nadużywają swych stanowisk by łamać prawo. Przykłady?

- Sędziowie Sądów Rejestrowych rejestrują spółki bez sprawdzenia niekaralności członków zarządów i rad nadzorczych,

-  nie egzekwują latami sprawozdań finansowych spółek i nie skreślają z rejestru, ze wszystkimi tego konsekwencjami, spółek które w terminie ich nie dostarczyły,

- rejestrują nowe spółki, których członkami zarządu lub rad nadzorczych, są osoby  nie wypełniające  obowiązku składania sprawozdań z należących do nich innych spółek.

- Sędziowie sądów karnych, łamią przepisy kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego orzekając wyroki w zawieszeniu, w stosunku do osób uprzednio skazanych za przestępstwa gospodarcze. Nadużywają w ten sposób swych stanowisk i przekraczają uprawnienia.

- Prokuratorzy umarzają śledztwa z doniesień Komisji Nadzoru Finansowego dotyczących „parabanków” pomimo, że członkowie ich zarządów byli karani za przestępstwa gospodarcze,

- prowadzą śledztwa w sposób rażąco przewlekły, bez żadnego uzasadnienia, nadużywając w ten sposób swych  uprawnień i działając w interesie nieuczciwych zarządów spółek.

Wyeliminowanie w/w patologii, nie dopuściłoby wspomniane spółki do kierowania ich przez  oszustów. Nie byłoby ich na rynku, a obywatele uniknęliby ogromnych strat.

Wszyscy ci sędziowie i prokuratorzy powinni być oskarżeni i skazani za popełnione przestępstwa. Bo to są przestępstwa a nie pomyłki.  Aktualna sytuacja wskazuje na rażące wieloletnie zaniedbania Ministra Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej z tytułu braku nadzoru, kontroli i informacji o funkcjonowaniu podległych sobie jednostek. System taki po prostu, tak naprawdę nie istnieje, lub nie spełnia swoich podstawowych funkcji.

„Zalegalizować parabanki” -  dostosować prawo bankowe do życia gospodarczego

Obecne Prawo Bankowe obowiązujące od 1998 roku, pomimo dokonania w nim sześćdziesięciu nowelizacji, do dnia dzisiejszego nie dostosowano w pełni do realiów naszej gospodarki. Choć art. 171 tej ustawy wyraźnie mówi, że nie wolno przyjmować

Wyłudzono ode mnir sto tysięcy złotych

pieniędzy bez odpowiedniej zgody Komisji Nadzoru Finansowego, to jednak istnieje dużo spółek które to robią od lat.

To bezprawie – nic się jednak nie dzieje. Przecież taka działalność musi być wpisana w statucie, a jeśli została wpisana, musi mieć pozwolenie  KNF, a jeśli go nie ma, nie może być zarejestrowana. Świadczy to o zwykłym bezprawiu i o tym, że KNF, Ministerstwo Finansów, Prokuratura Generalna i Ministerstwo Sprawiedliwości nie spełniają swych podstawowych obowiązków. 

Prawo należy dostosować do życia gospodarczego, a nie odwrotnie. Taksówkarz musi mieć licencje – parabank nie?

Ministerstwo Finansów i KNF muszą się wreszcie zdecydować czy należy „zalegalizować” „parabanki” czy dalej tolerować „szarą strefę”. Odpowiedź jest jednoznaczna, należy więc  niezwłocznie znowelizować Prawo Bankowe, które określi m.in., że: spółki te mogą działać tylko w oparciu o zgodę KNF, są nadzorowane prze KNF, zapewniają odpowiednie gwarancje dla powierzonych wkładów. W nowelizacji  powinna być jasno zdefiniowana dodatkowo odpowiedzialność karna sędziów i prokuratorów i innych urzędników za niedopełnienie obowiązków opisanych wyżej. Rzecz jest w zasadzie przesądzona, bo jest to tendencja światowa i trudno tę tendencję będzie zatrzymać, inaczej ta działalność zejdzie do podziemia i stanie się domeną mafii. Dlaczego tego nie zrobiono już dawno, nie wiadomo, jednak można przypuszczać, że wynikło to z gry różnych grup interesów.

Kto zyska o kto straci na „legalizacji” parabanków – grupy interesów

Parabanki stanowią dziś na świecie potężną konkurencję dla tradycyjnych banków dochodzącą do trzydziestu procent rynku. U nas szacowany jest na kilka procent, ale stale rośnie. Wprowadzenie proponowanych regulacji będzie na pewno korzystne dla parabanków,  gdyż ureguluje precyzyjnie ich status, a co ważniejsze spowoduje dodatkowy napływ klientów do tych spółek. Oczywiście takie regulacje będą nie na rękę kombinatorom wszelkiej maści, którzy chcą budować  nieuczciwy biznes.  Ale przecież właśnie o to chodzi by ich eliminować z rynku.  

Takie regulacje, co zrozumiałe, nie będą się podobać bankom bo stwarzają lepsze warunki dla konkurencji. Można przypuszczać, że lobby bankowe jest dostatecznie silne w KNF i MF, gdyż udało mu się skutecznie blokować niekorzystną dla nich zmianę od wielu lat. Nowa regulacja będzie również niekorzystna dla funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, gdyż będzie nakładać dodatkowe ostre sankcje za niewykonywanie swych obowiązków, a ponadto ograniczy możliwość podejmowania dowolnych, niezgodnych z prawem decyzji, które dziś podejmują raczej nie ze względów altruistycznychDziewięć wyroków z zawieszeniem dla właściciela Amber Gold. Zgroza. Czyżby nikt wcześniej o tym nie wiedział? To świadczy o tym, że MS, MF I PG zupełnie nad tym nie panują. Czyżby? Hulaj dusza piekła nie ma!

Te niezbędne zmiany będą korzystne dla obywateli, którzy będą czuć się bezpiecznie, bo stworzenie dobrego prawa i jego skuteczna egzekucja zapewni im większe bezpieczeństwo.

To obowiązek wyznaczonych do tego urzędów państwowych. Specjalnie nie używam w tutaj zwrotu „obowiązek państwa” bo to nie państwo ma nam to zapewnić, ale konkretni funkcjonariusze znani z imienia i nazwiska! To ich obowiązek za który biorą pensje z naszych podatków.

Wstyd mi za ludzi typu Niesiołowskiego którzy dziś piszą i mówią o „chciwości i głupocie obywateli”

Najpierw trochę faktów. Finroyal proponuje 8.5% rocznie na koncie a vista, oraz 11% na lokacie rocznej. Jeśli do tej ostatniej odejmiemy podatek Belki pozostaje 8.58%, jeśli odejmiemy od tego inflację 4%,  pozostaje  4.58%. Pisanie o „chciwości” i „krociowych” zyskach jest po prostu niesmaczne i bezpodstawne. Wczoraj w  skrzynce mailowej znalazłem reklamę lokat w banku z 9% oprocentowaniem w skali roku, a dziś przyszła z innego banku który oferuje 9.5%, a przed chwilą reklamę sprzedaży obligacji z 11% oprocentowaniem. Bank PKO BP oferuje dziś 4.0% na rachunku oszczędnościowym, dla kwoty od 100.000 do 200.000 zł. Dla niższych wpłat oprocentowanie wynosi 3.5%, co po odjęciu podatku i inflacji oznacza, że po prostu na tych lokatach tracimy. Na rachunku rozliczeniowym oprocentowanie wynosi 0.01% – to ponury żart. To wszystko się dzieje w majestacie prawa, a bank państwowy po prostu okrada miliony obywateli z ich oszczędności. To jest dopiero biznes. Oto dla czego Polacy uciekają z banków i szukają lepszych możliwości lokat. I trzeba im zapewnić takie możliwości, nadzorując i kontrolując powstawanie i funkcjonowanie spółek które to umożliwiają. To się nazywa wolny rynek i konkurencja –nadzorowana przez Państwo.

Mówienie o tym, że lokata roczna 11% w parabanku to lokata niebezpiecznie wysoka jest nieuzasadnione. Polskie banki są źle zorganizowane, mają niską wydajność i wysokie koszty, a pomimo to osiągają wysokie zyski, gdyż wyzyskują klientów i łupią z nich skórę, a ton nadają wielkie banki. Małe, nowe i dobrze zorganizowane banki czy parabanki mogą oferować wyższe oprocentowanie lokat, gdyż mają lepszą organizację pracy, większą wydajność, niższe koszty a ponadto jak np. parabanki, mogą inwestować w inne przedsięwzięcia przynoszące wyższe zyski. Ponadto sprzyja im skala. Mniejsza jednostka może lepiej lokować pieniądze niż duży bank, który z racji swej wielkości nie może wybrać tylko najlepszych lokat, gdyż ich ilość jest ograniczona.

„Pouczanie i ostrzeganie” społeczeństwa przez KNF

Zamiast natychmiast naprawić własne błędy i zaniedbania i znowelizować prawo, tak by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom, KNF proponuje jakieś bliżej nieokreślone kampanie informacyjne, które mają uświadomić obywateli o niebezpieczeństwie inwestowania w parabankach. To znaczy wszystko pozostaje po staremu a tylko obywatele mają uważać – co się przekłada na – nie zanosić pieniędzy do parabanków. Totalna bzdura. Przecież w ten sposób funkcjonariusze  państwa będą podważać zaufanie do wszystkich parabanków zupełnie bezpodstawnie, chyba, że mają oni informacje i dowody, że wszystkie parabanki to organizacje przestępcze. Przyjęcie takiego założenia należy uznać za absurdalne. No bo jeśli tak jest, powinny być dawno zlikwidowane. Proponowana kampania to darmowa promocja dla banków.

Płacimy funkcjonariuszom rządu z naszych podatków pensje, by załatwiali sprawy które obywatel sam, lub jego gmina nie może załatwić, co „uczenie” nazywa się zasadą pomocniczości państwa. O tej zasadzie i samorządnej Polsce pisze pięknie i mądrze Profesor Jerzy Regulski, w swej książce „Samorządna Polska”. Przypomina tam, że słowo „minister” oznacza po łacinie „sługa”, w tym przypadku sługa społeczeństwa, o czym pewni ministrowie zapomnieli, jeśli kiedykolwiek mieli taką świadomość.  Do takich spraw należy między innymi szeroko pojęte bezpieczeństwo obywateli, w tym bezpieczeństwo inwestowania w instytucjach finansowych. Swych obowiązków Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Sprawiedliwości i Prokuratura Generalna nie spełniło. Teraz   powinny to jak najszybciej naprawić. Specjaliści z MF i KNF we współpracy z MS powinni przygotować nowelizację Prawa Bankowego w zakresie funkcjonowania parabanków do jesiennej sesji sejmu tak, by nowelizacja zaczęła obowiązywać w tym roku. To bardzo pilna sprawa! Czy Ministerstwo Finansów pracuje nad taką nowelizacją?, Czas nagli.

Od 26 października b.r. wchodzi w życie nowelizacja Prawa Bankowego powodująca objęcie SKO-ków nadzorem KNF, a depozytów,  zewnętrznym systemem gwarancji. Jednak MOŻNA.

Ukarać surowo winnychDo oceny przestępstw popełnionych przez sędziów i prokuratorów musi być powołana specjalna komisja i sąd, złożona ze specjalnie wybranych nieskazitelnie uczciwych sędziów i prokuratorów.  Obecnie działające struktury wymiaru sprawiedliwości nie są zdolne do wykonania tego zadania i całą sprawę koledzy załatwią między sobą i winnych tego bezprawia nie będzie, lub otrzymają symboliczne wyroki. Takie nadzwyczajne działania winny stanowić początek oczyszczania Wymiaru Sprawiedliwości z ludzi nieuczciwych i skorumpowanych. Skala problemu jest ogromna. Afery AG i Finroyal to wierzchołek góry lodowej. Należy prawdzie spojrzeć w oczy.

Tylko szybkie i surowe ukaranie winnych, i publiczne ogłoszenie wyroków, sprawi, że można będzie uznać, że nasz aparat państwowy liczy się ze społeczeństwem i zaczyna działać zgodnie z wyznaczonymi mu zadaniami.

Inaczej, nadal będziemy żyć w państwie bezprawia.

Michał Ziębiński

http://aferyprawa.eu/Prawo/SEDZIOWIE-I-PROKURATORZY-LAMALI-PRAWO-nie-tylko-w-sprawie-parabankow-typu-amber-gold-czy-geting-banku-Michal-Ziebinski

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Pieniądze
Sprawiedliwość w Papalandzie

Siedzisz w domu i nikt do Ciebie nie dzwoni..., weź kredyt. Kiedy Seremet mówi o wyraźnej zmianie w jakości pracy...

Zamknij