RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Ruch Palikota: Kronika upadku

Sypiące się szeregi RUCHU nie istniejące struktury terenowe, odchodzący działacze i posłowie, wewnętrzne spory rozerwą partie, zupełny brak pomysłu na wyjście z impasu to konsekwencje zdrady RACJA PL oraz wspólnych ideałów .

Wyborcza sensacja, złote dziecko polskiego parlamentu, sejmowy cudotwórca – mówiono i pisano o Januszu Palikocie, kiedy jego RUCH zdobył 10 % głosów w wyborach parlamentarnych w 2011 roku. Zupełnie pomija się fakt wspólnego wysiłku, że to na ideałach i hasłach RACJA PL, która dostała 4 % z pośród 10 % weszli do sejmu.  Dwa lata później z RP odeszli: jedyna wicemarszałek tej partii, jedyny przewodniczący komisji, mówi się że odejdą kolejne osoby i z klubu Ruchu Palikota zostanie zaledwie połowa początkowego składu. To skutki niewdzięczności i arogancji Janusza Palikota wobec wyborców sprawiły że dołuje. Janusz Palikot bał się dominacji doświadczonych działaczy RACJA PL ale nie zdołał jej rozbić i podporządkować własnym celom. Palikot wmawia wszystkim że to jego zasługa i nie chce się dzielić owocami zwycięstwa z RACJA PL więc zostanie wkrótce sam we własnej partii.

Janusz Palikot Ryszard DabrowskiFoto: RACJA PL  Janusz Palikot i Ryszard Dąbrowski

Janusz Palikot musi nadrabiać dobrą miną do złej gry, bo powietrze z jego projektu politycznego zeszło. Wszystko był dobrze dopóki kopiował program RACJA PL . Ostrzegaliśmy żeby nie głosował w sejmie przeciwko społecznym oczekiwaniom. Nie słuchał. Jemu się marzyła współpraca z PO i wicepremierowstwo. Tusk odrzucił umizgi, a wyborcy nie wybaczyli karierowiczowi zdrady.

„Drodzy Rodacy! Witamy w kraju, w którym jutro nic nie będzie takie samo! Janusz Palikot!” – krzyczał prowadzący wieczór wyborczy Ruchu Palikota Robert Leszczyński.

Wywołany do mikrofonu lider miał na twarzy wyraźnie wymalowane zadowolenie, ale wydawało się, że nie jest zaskoczony sukcesem. Tłum skanduje „Janusz! Janusz!” gratulując liderowi sukcesu. A tym było niewątpliwie wprowadzenie do Sejmu 40 posłów i zdobycie ponad 10 %. głosów. „Wszystko jest możliwe! Wszystko jest możliwe!” – powtarza Palikot, nie zdając sobie chyba sprawy w jak trudnym położeniu znajdzie się dwa lata po wyborach. Na razie jednak padają słowa „nadzieja”, „nowoczesne państwo”, „marzenia” i „sukces”.

Wieczor ruchu PalikotaWieczur Ruchu Palikota w roku 2011

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=eu0fGN3glLU

http://www.youtube.com/watch?v=hsFw8b04y_M

Michał Krzymowski opisuje w najnowszym „Newsweeku” kulisy odejścia Bartłomieja Bodio. Chociaż stało się to trochę przez przypadek, bo Bodio wyżalił się europosłowi PO, że w klubie źle się dzieje, kamyczek uruchomił lawinę. Wtedy zaczęła się prowadzona przez Cezarego Grabarczyka akcja rozbijania partii Palikota. Uciekinierowi obiecano, że w czasie następnych wyborów dostanie miejsce na liście, które zapewni mu wejście do Sejmu. Bartłomiej Bodio w „Newsweeku” przekonuje, że przy Palikocie zostanie 15-20 osób. To mniej niż połowa składu klubu na początku kadencji.

Wcześniej jednak nic nie zwiastowało kłopotów. Ruch Palikota był wykorzystywany jako straszak wobec PSL. Sam lider nie przekreślał kategorycznie możliwości stworzenia rządu razem z PO, według niektórych nawet o to zabiegał. I cały czas był w ofensywie. Kadencję zaczął od transferów. Zaraz po wyborach do Ruchu dołączył znany z mediów poseł SLD Sławomir Kopyciński, który w nagrodę został wiceprzewodniczącym komisji finansów publicznych i wiceprzewodniczącym klubu.

 

Palikot przy nominacji pominął posła RACJA PL Jana Cedzyńskiego i tak skończyła się koalicja z RUCHEM. Poniżył nas ale co tam nie takie kopniaki dostawaliśmy od koalicjantów np. SLD.

 
Do Ruchu przychodzili kolejni politycy –  jeszcze głośniejszy niż przyjście Kopycińskiego był transfer Łukasza Gibały, posła PO. Przyciągnął on uwagę mediów dlatego, że Gibała to krewny Jarosława Gowina. Wyprowadził też z PO sporą grupę lokalnych działaczy. Tłumaczył, dlaczego wybrał właśnie partię lubelskiego polityka.

Łukasz Gibała

 

 

 

 

(…) Palikot ma wyrazistą wizję Polski i energię, żeby tę wizję realizować. Można się z jego poglądami zgadzać lub nie, ale nie można mu zarzucić, że jest politykiem nijakim. Po trzecie dlatego, że jest wiele rzeczy w programie Palikota, które mi się podobają. Podoba mi się jego podejście do gospodarki i idea deregulacji. Podoba mi się jego wizja świeckiego państwa i ograniczenia wpływu Kościoła. Podoba mi się jego nacisk na ochronę przez państwo wolności i swobód obywatelskich.

Przed Gibałą ostrzegaliśmy Palikota że to ucho Gowina nie słuchał.
Do Ruchu dołączył później jeszcze jeden poseł SLD – Witold Klepacz, który miesiąc wcześniej stracił stanowisko szefa okręgu w Sosnowcu. Pomimo pewnego zmęczenia happeningową polityką ugrupowania i nieco słabszych sondaży, Ruch wciąż był na fali. Pisano nawet, że dni PSL w rządzie są policzone i politycy Ruchu przygotowują się merytorycznie do wejścia do rządu. Powołano nawet think tank, który miał wspierać partię projektami ustaw.

Adrian Gąbka

 

 

Klub parlamentarny Ruchu Palikota stawia na specjalizacje. Od jesieni każdy z posłów ma mieć dziedziny, którymi będzie się zajmował. Na przykład specami od polityki zagranicznej są Robert Biedroń i Adam Kępiński, specem od spraw wewnętrznych Artur Dębski. Jednocześnie partia chce zerwać z happeningowym wizerunkiem i prezentować się jako poważna. Czy to przygotowywanie gruntu pod koalicję z Platformą Obywatelską? 


Ostatnim wzmocnieniem personalnym był Marek Siwiec, który 
reprezentuje RP w Parlamencie Europejskim. To on był także pośrednikiem między Palikotem a Aleksandrem Kwaśniewskim, kiedy zawiązywała się Europa Plus. Do tworzenia nowego projektu Palikot przystąpił z ogromnym zapałem wiedząc, że szyld Ruchu jest już zgrany. Nie udało się spełnić żadnych postulatów, które wprowadziły partię do Sejmu. Aby przetrwać trzeba więc było wymyślić nowy sposób na siebie.

Ostrzegaliśmy Palikota że Europa Plus to poroniony pomysł i skompromitowani politycy nie posłuchał. Wykopał sobie grób.

Po teatralnie przeciąganych negocjacjach, które jednak skutecznie zogniskowały na Palikocie uwagę mediów, ogłoszono powstanie centrolewicowej listy do Parlamentu Europejskiego. Jednak pozycja Palikota była zupełnie inna niż w partii z jego nazwiskiem w szyldzie. Wpłynęły na to wewnętrzne kłopoty Ruchu i małe – w porównaniu z Aleksandrem Kwaśniewskim – doświadczenie polityczne.
W tym czasie postępował już proces, którego rozpoczęcie wieszczono po przeanalizowaniu składu nowego klubu. O metodach wyboru „jedynek” na listach można powiedzieć wiele, poza tym, że były merytoryczne. Dlatego wesoła gromadka zaczęła się rozchodzić, a w klubie pojawiły się koterie walczące o wpływy. W rezultacie znowu mogliśmy obserwować transfery, ale w przeciwnym kierunku.

Ludzie opuszczają Palikota i wydaje się, że to dopiero początek exodusu. O pierwszym odejściu zdecydował Palikot: w atmosferze karczemnej awantury z partii wyrzucono Wandę Nowicką, jedną z wyróżniających się postaci Ruchu. Przy okazji zraził do siebie wpływowe środowisko feministek.

Ostrzegaliśmy Palikota żeby nie usuwał Wandy Nowickiej z partii bo sobie nie zasłużyła na takie traktowanie nie posłuchał.
Od tego momentu na partię zaczęły spadać coraz mocniejsze ciosy. Do SLD odszedł Adam Kępiński. Po kilku tygodniach Platforma wyłuskała z Ruchu Bartłomieja Bodio, który o swoim odejściu poinformował z sejmowej mównicy podczas debaty nad odwołaniem Sławomira Nowaka.
I Bodio oraz politycy PO zaczęli intensywnie działać. Pierwsze sukcesy już są: w czerwcu odeszli Artur Bramora i Halina Szymiec-Raczyńska, a w lipcu Dariusz Dziadzio. Z klubu wyrzucono Piotra Chmielowskiego, który krytykował działania Ruchu. Zarówno jemu, jaki posłom, którzy sami odeszli nie odpowiadał wulgarny antyklerykalizm, w którym celował np. Armand Ryfiński.

Nic nie dawały też próby przekonania Palikota, że obrany przez niego kierunek jest zły. – Już 5 albo 6 miesięcy temu wysłałam list do koleżanek i kolegów z partii, w którym pisałam o moich zastrzeżeniach – relacjonuje Halina Szymiec-Raczyńska. – Ale już wcześniej przestałam chodzić na spotkania klubu, bo to było frustrujące słuchać wypocin tych pseudointeligentów. Wolałam ten czas poświęcić na pracę nad reformą służby zdrowia. Na początku kadencji wydawało mi się, że Janusz poradzi sobie z zarządzaniem klubem złożonym z takich ludzi, bo ma charyzmę. Ale do tego nie wystarczy tylko charyzma – ocenia posłanka koła Inicjatywa Dialogu.

Ostrzegaliśmy Palikota że takie sprawowanie despotycznych rządów doprowadzi do buntu i rozpadu struktur nie reagowałeś na nasze pisma i apele.

Zdaniem posłanki nie tylko klub ponosi winę za kolejne odejścia, ale i sam Palikot. – Janusz zawsze był przekonany o swojej nieomylności. Zawsze musiało być tak, jak on chciał – nie przyjmował żadnej krytyki. Otoczył się ludźmi, jakimi się otoczył, gronem klakierów, którzy mu przyklaskują i spychają Ruch w takim kierunku – przekonuje Halina Szymiec-Raczyńska.

Obserwowaliśmy rozpad struktur RUCHU ale nie reagowałeś na nasze apele o opamiętanie się i zmianę polityki wobec własnych członków i RACJA PL. Próbowałeś rozbić nam struktury. Poniosłeś klęskę.
Janusz Palikot, który zarówno będąc posłem PO, jak i później – walcząc o wejście swojego ugrupowania do Sejmu tryskał pomysłami. Mniej lub bardziej trafionymi, ale był skuteczny. Dzięki tytanicznej pracy u podstaw zebrał w wyborach parlamentarnych 10 % głosów. Jednak znacznie trudniej było mu utrzymać ten kunszt w żmudnej pracy parlamentarnej. Gwiazda polityczna początku kadencji, w jej połowie wydaje się być skazana na rolę przystawki starych wyjadaczy z Europy Plus. Czar Janusza Palikota prysł.

Januszu Palikot, RACJA PL ostrzegała cię,  przepowiedzieliśmy twoją  klęskę, tylko co nam z tego przyjdzie że kolejny arogant skutecznie blokuje społeczne reformy. Zagrałeś to co miałeś do odegrania i czas już na polityczna emeryturę. Zostań kapciowym Kwaśniewskiego, swój ciągnie do swego. Brzydzimy się takimi oszustami jak ty i tobie podobni.

Wielokrotnie przewodniczący RACJA PL Ryszard Dąbrowski próbował ratować koalicje i rozmawiać z Januszem Palikotem ale bez skutku. Palikot odmawiał porozumienia,  współpracy i prowadzenia wspólnej polityki. Próbował nami rządzić ale nieskutecznie. RACJA PL prowadziła zawsze swoją politykę zgodnie z wyznawanymi ideałami i programem prospołecznym.

Pod redakcją „Nasza Racja”

Źródło: Internet, różne.

http://natemat.pl

TAGS:  
Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
kolejne_oszustwo_palikota
KOLEJNE OSZUSTWA PALIKOTA

Kolejny oszukany Piotr Tymochowicz pozywa Janusza Palikota do sądu. Chodzi o pieniądze Piotr Tymochowicz pozwał do sądu Janusza Palikota -...

Zamknij