RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

RACJA Polskiej Lewicy: Marszałku, krzyż zdjąć!

Zielonogórska Racja Polskiej Lewicy do wicemarszałek Elżbiety Polak: – Krzyż w pani gabinecie jest nie do przyjęcia. Sugerujemy przeniesienie do swojego mieszkania. Wicemarszałek Polak: – Nie zdejmę.

Wezwanie do usunięcia krzyża lubuska wicemarszałek Elżbieta Polak (PO) odebrała dwa dni temu w kancelarii Urzędu Marszałkowskiego. Żądanie podpisał Marcin Targowicki z Racji Polskiej Lewicy w Zielonej Górze.

- Sugerujemy przeniesienie krzyża do swojego mieszkania, miejsca, gdzie każdy może oddawać pokłon swoim symbolom. Jak wyglądałyby urzędy, gdyby wisiały w nich np. swastyki (swarzyce) kojarzone z kultem Swaroga, słowiańskiego bóstwa nieba, słońca, ognia i kowalstwa? – pisze działacz Lewicy. Żąda usunięcia krzyża.

- Urząd to nie jest prywatna firma pani Polak – mówi Targowicki. Dodaje, że w gabinecie wicemarszałek nie był. Natrafił na zdjęcie krucyfiksu w internecie. – Ale to nie ma znaczenia. Krzyż, symbol religijny, nie ma prawa wisieć w jakimkolwiek urzędzie.

Targowicki, 33-letni informatyk z Zielonej Góry, działa w antyklerykalnej Racji od kilku lat. W wyborach do rady miasta startował z listy SLD. Ceni Joannę Senyszyn. Europosłanka wezwała ostatnio do usunięcia krzyży z polskich szkół, po tym jak Trybunał Praw Człowieka zalecił to władzom Włoch. Targowicki natomiast zraził się do zielonogórskiego Sojuszu. – Bo co innego mówią, co innego robią – mówi. Dwa lata temu próbował wymóc na radnych zgodę na usunięcie krzyża i obrazu Jana Pawła II z sali obrad w zielonogórskim ratuszu. SLD nie pomógł. – Wiadomo, kto „tupnął nogą” (radna z prawicy), a kto „stulił uszy” (prezydent z SLD) – denerwował się Targowicki.

- O ile pamiętam sprawę, nawet o tym radni nie dyskutowali, co dobrze o nich świadczy. Krzyż wisi w ratuszu i mało komu przeszkadza. Teraz, po wyroku Trybunału w Strasburgu, antyklerykalne akcje są znów w modzie. Co ciekawe, to one ingerują w swobodę przekonań – komentuje Adam Urbaniak, prawnik, radny Platformy i przewodniczący rady miejskiej.

- Wicemarszałek powinna zdjąć krzyż?

- Jej gabinet nie jest jakimś ogólnodostępnym miejscem. Jeśli jakaś osoba chciałaby się z wicemarszałek umówić, a czułaby się nieswojo pod krzyżem, to pewnie można znaleźć jakieś inne miejsce. W Polsce państwo nie reguluje, czy można wieszać krzyże, czy nie. Ostatnio krzyż w swoim biurze święcił europoseł Artur Zasada. Chciał i mógł.

Polak zastała krzyż w gabinecie po swojej poprzedniczce Elżbiecie Płonce (PiS). – I go nie zdejmę. Jestem wierząca, krzyż dodaje mi sił. Zawsze miałam krzyż tam, gdzie pracowałam. Nikogo nie obrażał. W Polsce krzyż wykracza poza katolicką symbolikę. Wiąże się z historią, patriotyzmem, niepodległością – opowiada Polak. Na biurku trzyma niewielką gipsową pietę. – Poświęcona w Watykanie. Dostałam od pewnej kobiety.

Mecenas Kazimierz Pańtak, radny SLD w sejmiku, twierdzi, że radykalna lewica szuka popularności. – Krzyż w gabinecie, miejscu pracy, to osobisty, prywatny wybór. Dopuszczalny.

W Gorzowie krzyż wisi także w radzie miejskiej. – I w niektórych pokojach urzędników także – wylicza Jolanta Cieśla, rzeczniczka gorzowskiego magistratu. Podkreśla, że tematu krzyży w urzędzie nikt jeszcze nie poruszył. – Żaden z mieszkańców nie zwrócił uwagi, że mu przeszkadzają – opowiada Cieśla. – Jestem katoliczką, ale niepraktykującą. Nie chodzę do kościoła. Uważam, że w Polsce nie ma powodów, aby zdejmować krzyże z miejsc publicznych. Polska to nie Włochy – zauważa Cieśla.

Źródło: zielonagora.gazeta.pl

Oto bohaterowie broniący zajadle krzyża jak niepodległości, łamiący zasady Konstytucji i mający za nic polskie prawo.

Oto bohaterowie broniący zajadle krzyża jak niepodległości, łamiący zasady Konstytucji i mający za nic polskie prawo.

Wicemarszałek Województwa Elżbieta Polak (PO) i Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (SLD) w radosnym uniesieniu.

Wicemarszałek Województwa Elżbieta Polak (PO) i Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki (SLD) w radosnym uniesieniu.

Propagowanie krzyża jako wyjątkowo niehumanitarnego narzędzia zbrodni jest samo w sobie odrażające i naganne. Proponujemy wieszanie w urzędach gilotyny jako znacznie bardziej humanitarnego narzędzia egzekucji. Dopóki nie odbierzemy im władzy, nic się w naszym kraju nie zmieni. Zapominają kim są i kto ich wybrał, kogo powinni reprezentować, podlegli oraz indoktrynowani przez KK. Mamy strachliwego Premiera i niedołężnego Prezydenta dla których Konstytucja to świstek zapisanego papieru. Jak długo jeszcze będziemy znosić te zniewagi?

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
temida
Pierwszy w Polsce proces o adnotację w Księdze Chrztów w środę w warszawskim sądzie

Rozprawa odbędzie się 11 stycznia o godzinie 11:00 w sali F Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. 11 stycznia 2011 roku...

Zamknij