RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Polski naukowiec stracił prace – za mówienie prawdy o Żydach

Wyrazy uznania dla pana prof. Krzysztofa Jasiewicza za zdroworozsądkowe traktowanie kwestii żydowskiej. Potwierdza to obiegową teorię o współudziale w zbrodniach reżimu hitlerowskiego i stalinowskiego, które to finansowali i inspirowali dla zbrodni i grabieży, swoich  i polskiej ludności osobiście biorąc w niej udział. Teraz mamy na to naukowe dowody i ta ukrywana prawda ich tak  rozwścieczyła. Scenariusz dalszych zbrodniczych planów i wydarzeń zapisany jest w „Protokołach Mędrców Syjonu”.

„Żydów gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, że są narodem wybranym. Czują się oni upoważnieni do interpretowania wszystkiego, także doktryny katolickiej. Cokolwiek byśmy zrobili, i tak będzie poddane ich krytyce – za mało, że źle, że zbyt mało ofiarnie. W moim najgłębszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Żydami, bo on do niczego nie prowadzi… Ludzi, którzy używają słów ‚antysemita’, ‚antysemicki’, należy traktować jak ludzi niegodnych debaty, którzy usiłują niszczyć innych, gdy brakuje argumentów merytorycznych. To oni tworzą mowę nienawiści. Myślę, że bycie krytycznym wobec Żydów – zwłaszcza gdy mordują dziś swoich sąsiadów na Bliskim Wschodzie – jest bardziej trendy i ma sens niż ich obrona i rozgrzeszanie. Na Holocaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków.

Owe bzdury i dane z sufitu o Żydach zamordowanych głównie przez polskich chłopów to właśnie projekcja zmierzająca do ukrycia największej żydowskiej tajemnicy. Otóż skala niemieckiej zbrodni była możliwa nie dzięki temu, co się działo na obrzeżach Zagłady, lecz tylko dzięki aktywnemu udziałowi Żydów w procesie mordowania swojego narodu. Tu kłania się bierność powszechna samych Żydów i postawy Judenratów, okrutnej żydowskie policje w gettach – bo to one wyłapują, spędzają na różne Umschlagplatze i upychają w wagonach swoich sąsiadów, rodziny i przypadkowych Żydów. Wreszcie to żydowskie komanda zapędzają Żydów do komór gazowych, a potem oprawiają ich zwłoki, grzebiąc w pochwach, odbytnicach, wyrywając złote mostki i koronki. Grupę badaczy nie żydowskich, która się identyfikuje z etosem żydowskim, złośliwie nazwałbym ludźmi intelektualnie ułomnymi. Często jest to spowodowane manierą stosowania nadmiernego krytycyzmu w stosunku do rodaków, przy bezkrytycznym stosunku do dywagacji żydowskich, z nadzieją, że to pomoże im w karierze. Ja bym wybrał Polskę”.

Prof. dr hab. Krzysztof Jasiewicz

Z niekłamaną satysfakcją koszerna „Gazeta Wyborcza” poinformowała o wyrzuceniu z pracy prof. Krzysztofa Jasiewicza. Jasiewiczowi, kierownictwo zażydzonego Zakładu Analiz Problemów Wschodnich w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, odebrał Eugeniusz Cezary Król, dyrektor Instytut Studiów Politycznych PAN.

Dodatkowo po zawiadomieniu Otwartej Rzeczypospolitej i Towarzystwa Dziennikarskiego, zażydzona prokuratura wszczęła przeciw Jasiewiczowi „dochodzenie w sprawie nawoływania do nienawiści” i „publicznego znieważania grupy ludności” – swoją drogą jakoś nigdy nikt nie wszczyna postępowań w sprawie lżenia Polaków i katolików, tak jakby Polacy i katolicy nie cieszyli się pełnią praw w Polsce.

Krzysztof Jasiewicz

Prof. dr hab. Krzysztof Jasiewicz z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk podpadł środowisku Gazety Wyborczej za swoje opinie o Żydach. Profesor Jasiewicz habilitacje uzyskał z pracy dotyczącej zagłady

Polaków na Kresach pod sowiecką okupacją w latach 1939-1941. Tego tematu dotyczyły jego prace badawcze w Instytucie Studiów Politycznych PAN.

Żydowską gadzinówkę „Gazetę Wyborczą” niezwykle oburzył wywiad prof. Jasiewicza dla „Focus. Historia ekstra”. W wywiadzie tym polski naukowiec uznał za bzdury twierdzenia o masowym udziale polskich chłopów w zagładzie Żydów.

Zdaniem prof. Jasiewicza, bzdurne antypolskie kłamstwa mają na celu ukrycie ogromnej skali kolaboracji Żydów z nazistami. Dodatkowo zdaniem prof. Jasiewicza Żydzi nie są zainteresowani dialogiem, a tylko nieustaną i totalną krytyką Polaków.

Zdaniem Jesiewicza pogromy antyżydowskie na Kresach były działaniami odwetowymi za zbrodnie Żydów na Polakach pod okupacją sowiecką. Prof. Jasiewicz przypomniał też aktywny udział Żydów w zbrodniach sowieckich i komunistycznej bezpieki na ziemiach polskich, podważył prawdziwość żydowskiej narracji historycznej, zanegował antysemityzm polskich historyków opisujących realia zbrodni komunistycznych.

Szczególnie bolesna dla środowisk żydowskich okazała się opinia prof. Jasiewicza że „Na Holocaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów, a nie Kościół katolicki. I Żydzi z tego – jak się wydaje – nie wyciągnęli wniosków”.

Wypowiedzi prof. Jasiewicza zostały uroczyście potępione przez Eugeniusza Króla – dyrektora Instytutu Studiów Politycznych PAN. Król porównał wypowiedzi prof. Jasiewicza do nazistowskiej propagandy. Uznał je za obrzydliwe, fatalne, „zbyt daleko idące, wręcz karygodne”, nie naukowe. Stwierdził, że cały Instytut (czytaj żydowska wierchuszka) jest „wstrząśnięty i poruszony”.

Redakcja niemieckiego pisma dla Polaków „Fokus Historia Ekstra” stwierdziła, że opublikowała wywiad by ukazać antysemityzm „wśród ludzi nauki” szczególnie takich, którzy byli wielokrotnie nagradzani za swoje publikacje o historii Żydów w Polsce. Dodatkowo redakcja pisma przeprosiła za publikacje wywiadu, który rozminął się „z wrażliwością Czytelników”. Tym bardziej, że od wielu lat pismo propaguje poglądy sprzeczne z tezami prof. Jasiewicza. Niemcy zostali całkowicie zdominowani przez media żydowskie, które poniewierają narodem,  popchniętym do zbrodni i grabieży w I i II wojnie światowej.

Do nagonki na prof. Jasiewicza włączyło się też Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”. Zarząd stowarzyszenia w oświadczeniu wyraził „sprzeciw i oburzenie wobec wypowiedzi prof. Krzysztofa Jasiewicza”. Stwierdził, że wypowiedzi prof. Jasiewicza są „przejawem prymitywnego antysemityzmu, nieznajomości historii Żydów i Zagłady, lecz również zwykłej ludzkiej niegodziwości” (żydowskie organizacje kontrolowane przez Ambasadę Izraela w Polsce).

Nieustraszonych pogromców polskiego antysemityzmu najbardziej zaniepokoiło, że „osoba publicznie głosząca tego rodzaju poglądy jest pracownikiem naukowym jednego z najbardziej prestiżowych Instytutów Polskiej Akademii Nauk, mającym kontakt z młodym pokoleniem badaczy. Czego mogą się oni nauczyć od kogoś, kto posługuje się antysemickimi stwierdzeniami?”.

Stowarzyszenie wezwało też do „ostracyzmu i potępienia” wobec „tego rodzaju wypowiedzi”. Oświadczenie podpisali członkowie zarządu stowarzyszenia: Paula Sawicka, Aleksandra Gliszczyńska-Grabias, Marek Gumkowski, Jan Herczyński, Stefan Cieśla, Elżbieta Petrajtis-O’Neill, Monika Wieczyńska.

Jan Bodakowski

Pod redakcją „NASZA RACJA”

Źródło: Internet, różne

fot. sxc.hu

 Za: http://www.prawy.pl/z-kraju/3167-polski-naukowiec-stracil-prace-za-mowienie-prawdy-o-zydach

TAGS:  
Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
RACJA PL: Podziękowanie dla profesora

Dziękuje profesorze Krzysztofie Jasiewicz, że przerwał pan zmowę milczenia i bez względu na okoliczności  nie wyparł się pan swoich głoszonych...

Zamknij