RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

POLSKA lokomotywą ciemnoty religijnej

Kiedyś, setki lat temu, światły Polak powiedział, że Polacy nie gęsi i swój język i rozum posiadają. Według mnie, to ten światły Polak całkowicie pomylił się w swojej odważnej tezie, ponieważ polskie społeczeństwo całkowicie rozumu nie posiada, dlatego siedzi teraz po uszy w bagnie religijno-kościelnym Sion wymyślonym tysiące lat temu przez chore umysły demonicznych babilońskich kapłanów i teraz dziesiątki milionów ludzi w Polsce bezwstydnie jęczy i zawodzi na klęczkach w kościołach, że bardzo zgrzeszyli myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jęczą i zawodzą jeszcze do tego, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. No niestety, ale w takim otoczeniu miłość nie ma szans na objawienie. Drodzy naiwni Polacy, Hebrajski  plemienny Bóg może był na tamte czasy czymś dobrym dla Judejczyków, Izraelitów i Kananejczyków, Hebrajczyków  ale zawodzenie do niego w obecnych czasach jest całkowicie głupim i niepotrzebnym i wyjątkowo szkodliwym zawracaniem sobie głowy.

Jestem przekonany, że zdecydowana większość polskiego społeczeństwa przeklina i psioczy na Żydów za większość negatywnych zdarzeń w naszym zewnętrznym świecie. Ja ciągle słyszę, że to wszystko wina Żydów, lub nawet Żydo-komuny (cokolwiek by to nie oznaczało). Drodzy rodacy, z jednej strony ciągle na Żydów psioczycie, ale z drugiej strony siedzicie po uszy w wyjątkowo szkodliwej kontrolowanej obecnie przez żydowskiego pochodzenia hierarchie Kościoła katolickiego stworzonej na wasze uciemiężenie i kontrolę religii. Modlicie się do Judejskiego Boga i trzęsiecie niemiłosiernie galotami ze strachu, na myśl wiecznego potępienia w piekle, przez tego Judejskiego Boga. Teraz musicie przez całe swoje życie ciągle bezwstydnie jęczeć i zawodzić na klęczkach, że bardzo zgrzeszyliście myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jeszcze walić się w piersi i dalej jęczeć i zawodzić bezwstydnie do tego, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Gdzie tu jest sens, gdzie tu jest jakaś logika? No niestety, ale w takim otoczeniu miłość nie ma szans na objawienie się.

Każde drzewo lub roślina dobrze sobie zdaje sprawę, że swoich korzeni mają szukać pod swoim pniem lub łodygą. Każde zwierzę lub owad żyje i wychowuje swoje potomstwo w swojej tradycji opartej na swoich korzeniach. Taka krowa, pies lub kot żyją i wychowują swoje dzieci w oparciu na swoich gatunkowych doświadczeniach i tradycji. Żaden pies nie będzie wychowywał swoich dzieci na tradycji i korzeniach innego zwierzęcia, jak dla przykładu lwa, słonia lub kota. Jedynym wyjątkiem jest tu ten głupi i durny naród polski, który wychowuje swoje dzieci w całkowicie obcej tradycji i na całkowicie obcych Izraelickich i żydowskich plemiennych korzeniach, zamiast na swoich własnych słowiańskich korzeniach, z których się w końcu wyłonił. W rzeczy samej, bez słowiańskich korzeni i słowiańskiej tradycji nie byłoby teraz narodu polskiego, więc ty durny polski narodzie, wykieruj swoja uwagę na korzenie, z których wyrosłeś, a korzenie żydowskie zostaw narodowi żydowskiemu. Obecnie naród polski jest klonem semicko-chazarskim (żydowskim), takim prawdziwym GMO żydowskim, co jest wyjątkowo szkodliwym dla zdrowia i otoczenia zjawiskiem.

Bycie semicko-chazarskim klonem, nie jest powodem do dumy, prawda Polacy? Małpujecie jak bezrozumne istoty hebrajską plemienną religię, plemiennego Boga Jahwe i trzęsiecie teraz galotami ze strachu, na samą myśl o tym hebrajskim Bogu, który na tamte czasy być może był dobry dla wyznawców Talmudu , ale całkowicie zbędny i szkodliwy jest dla Polek i Polaków. Każda rozumna i bezrozumna istota ma swoje korzenie, swoją mądrą lub głupią tradycję, która jest podstawą dla jej egzystencji. Polski naród wyrósł na korzeniach słowiańskich i na tradycji słowiańskiej, więc to powinna być dla Polek i Polaków podstawa lub fundament, na którym powinni budować swoją egzystencję. Ale ten durny naród polski woli być klonem żydowskim i buduje swoją egzystencję na żydowskiej wierze i na żydowskim Bogu Jahwe, zapominając całkowicie o swoich własnych korzeniach i swojej własnej tradycji. Ty durny narodzie polski, chwalisz cudze, a w ogóle nie dostrzegasz swojego. Podczepiasz się pod obce wiary, jak bez mózgowy idiota, którego nie stać na żadem rozumny krok lub działanie, stając się zwykłym żydowskim klonem, do tego jeszcze bez mózgowym klonem. Oj pięknie być klonem, prawda Polacy?

To, że Jezus ma nas zbawić, jest chyba największym kłamstwem wymyślonym przez katolicki kościół na przestrzeni ostatnich dwóch tysiącleci. Każdy człowiek na tym ziemskim padole, nawet ogłupiała i ogłupiały z ciemnoty religijnej przeciętna Polka i Polak, każdym swoim czynem, każdą swoją myślą i słowem kreśli swój los na tym ziemskim padole. Siejemy więc ziarna z którymi będziemy później konfrontowani. Sama osoba Jezusa nic w tym wszystkim nie ma do czynienia. Może on tylko obserwować, ale nic czynić, ponieważ mamy wolną wolę, więc sami dbamy o nasz los i nasze przyszłe przeznaczenie. W rzeczy samej, to my sami musimy się zbawić i pierwszym krokiem w tym zbawieniu jest wyjście z kajdan tej demonicznej religii panującej w Polsce. Wtedy reszta sama już przyjdzie

Zbawienie na tym ziemskim padole, nie polega na wyzwoleniu się ze szponów szatana, o czym niestety z dobrym skutkiem kłamliwie przekonał naiwnych Polaków kościół katolicki, ale od tego, jakiego wyboru dokonuje przeciętna Polka lub Polak, dokonywanego myślą, słowem i działaniem, czyli dziełem przeciętnego człowieka jest to, z czym boryka się w materialnej ziemskiej rzeczywistości. Jeżeli siedzi taki człowiek w demonicznej religii, z mściwym plemiennym Bogiem  wymysłem Babilońskiego Bractwa z przed 6 tysięcy lat na karku, to nic dobrego z tego nie może wyjść, poza ciągłym strachem i zwątpieniem przez całe długie swoje życie. Dlatego dla przeciętnej Polki i Polaka nic innego nie pozostało do końca życia, jak ciągle bezwstydnie jęczeć i zawodzić na klęczkach, że bardzo zgrzeszyliście myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jeszcze walić się w piersi i dalej jęczeć i zawodzić bezwstydnie do tego, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Te wyjątkowo poniżające gesty czynicie już od ponad tysiąca lat, drodzy rodacy z nad Wisły.

Głupi i durny jest ten naród polski, który zamiast szukać natchnienia, mądrości, religijności i duchowości u swoich korzeni słowiańskich, z których się w końcu wywodzi, szuka tego u korzeni całkiem obcych semickich plemion, żyjących w całkiem innym obcym środowisku dobre 6 tysięcy lat temu. Tradycja i korzenie semickie z ich Bogiem Jahwe są być może dobre dla obecnych Żydów, ale nie mają nic wspólnego z mieszkańcami Polski, którzy wywodzą się z całkiem innej tradycji, z całkiem innej wiary i z całkiem innych obyczajów, obecnych w dawnej Polsce. Ty wyjątkowo ułomny i durny polski narodzie, masz swoje piękne korzenie, a żyjesz na obcych korzeniach, modlisz się do obcych Bogów, jak bezmózgowy sierota pozbawiony rodzinnego domu. Polacy to jednak gęsi i swojego rozumu całkowicie nie posiadają.

Każdy naród, nawet najmniejsza plemienna wspólnota gdzieś tam na pustyni w Afryce, ma swoje korzenie i swoją plemienną lub narodową tradycję, która jest fundamentem dla rozwoju następnych pokoleń w tej plemiennej wspólnocie. Po prostu musi być jakaś podstawa, jakieś regulacje, na których można oprzeć dalsze życie. Polska wspólnota miała także swoje korzenie i swoje narodowe tradycje, ale zamiast te tradycje dalej rozwijać, postanowiła podpiąć się pod semickie plemienne tradycje i plemiennego Boga Jahwe, którego wymyśliły kapłani babilońscy dla pustynnych semickich plemiona 6 tysięcy lat temu, na swój  wzór i swoje egipsko-sumeryjsko-semickie podobieństwo. Żadna roślina lub zwierzę na tym ziemskim padole nie zmienia lub nie zamienia swoich korzeni, na całkiem obce, do tego wyrosłe w całkiem innym środowisku naturalnym. Ale Polacy to uczynili i nie zważając na swoje polskie korzenie podpięli się do semickiego Boga Jahwe i do innych semickich i egipskich czy babilońskich bóstw pod zmieniona dla niepoznaki nazwą, stając się semickimi klonami, przesiąkniętymi strachem na wskroś. Na coś tak bezrozumnego i głupiego stać jedynie wyjątkowo durny i nierozgarnięty naród.

Ciekawi mnie, jakim to sposobem mały chazarski naród nazywany żydowskim  potrafił dużo większy naród polski sklonować i narzucić nam prawie całe swoje korzenie i swoją egipska i babilońską tradycję? Mamy teraz na karku wymyśloną egipsko-babilońską religię i semickiego Boga Jahwe i do tego jeszcze katolickie piekło, na które ten semicki pustynny  Bóg skazuje naiwnych Polaków. Pięknie, prawda Polacy?

Jak długo jeszcze upadli biedni i niegodni grzesznicy w Polsce chcecie siedzieć w tym śmierdzącym bagnie religijnym, wymyślonym przez Babilońskie Bractwo, 6 tysięcy lat temu? W końcu Polacy, mam nadzieję, że wy nie gęsi i swój rozum jeszcze posiadacie, więc dlaczego ciągle wierzycie w te cudze, obłąkane  demoniczne niedorzeczności religijne? To dla plemion semickich stworzyli  Boga, który być może na tamte czasy był dla nich dobry, ale obecnie są inne czasy i świat w końcu nie stoi w miejscu, ludzie budują elektrownie atomowe, byli już na księżycu, istnieją komputery i Internet, a wy grzeszni i niegodni rodacy ciągle jeszcze tkwicie w starym i obłąkanym egipsko-babilońskim bagnie religijno-kościelnym i nic innego nie potraficie dostrzec tymi swoimi ślepymi oczami, dlatego musicie ciągle bezwstydnie jęczeć i zawodzić na klęczkach, że bardzo zgrzeszyliście myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jeszcze walić się w piersi i dalej jęczeć i zawodzić bezwstydnie do tego, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Te wyjątkowo poniżające gesty czynicie już od ponad tysiąca lat. Oj, co za wstyd, oj, co za hańba. W takim otoczeniu miłość nie ma szans na objawienie się.

Miałem niedawno piękny sen. Śnił mi się pociąg z olbrzymią lokomotywą na przedzie i nieco mniejszymi wagonami z tyłu. Słyszę głos, który mówi, że to ziemski pociąg duchowy. Przyglądam się uważniej i stwierdzam, że lokomotywą tego pociągu są Indie. Zaskoczony patrzę, a tu pierwszym wagonem w pociągu jest Polska. Oniemiałem na ten widok. Moje polskie serce radowało się, a ja uniesiony wielką radością prawie fruwałem z zadowolenia w powietrzu. Po przebudzeniu się, słyszę w oddali dzwony kościelne, wzywające biednych i niegodnych grzeszników do kościoła. Dochodzę do wniosku, że w tej chwili Polska jest olbrzymią lokomotywą pociągu ciemnoty religijnej, gdzie dziesiątki milionów ludzi bezwstydnie jęczy i zawodzi na klęczkach, że bardzo zgrzeszyli myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jęczą i zawodzą jeszcze do tego, waląc się z trwogą w piersi, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. W takim otoczeniu miłość nie ma szans na objawienie się.

Kościołowi w Polsce udało się z zrobić z Polaków takie niemyślące roboty, albo zniewolone intelektualne nieroby, dla których kościół stał się świętą krową, która na wszystko może sobie pozwolić, może nawet mordować do woli, bo i tak za to nie poniesie żadnej odpowiedzialności. Wszystko dlatego, że Kościół katolicki jest w oczach ogłupionego polskiego narodu niby pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, co oczywiście jest kompletną bzdurą, ale ogłupiali Polacy i tak się nie połapią w czym rzecz i w te niedorzeczności i tak uwierzą, więc przyzwalają kościołowi od tysiąca już lat na wszystko okrutne i podłe, bo myślą, że taka jest wola Boga, na którego zresztą kościół się często powołuje. I tak koło ciemnoty w Polsce się zamyka. Dlatego dla przeciętnej Polki i Polaka nic innego nie pozostało do końca życia, jak ciągle bezwstydnie jęczeć i zawodzić na klęczkach, że bardzo zgrzeszyliście myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jeszcze walić się w piersi i dalej jęczeć i zawodzić bezwstydnie do tego, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Te wyjątkowo poniżające gesty czynicie już od ponad tysiąca lat. Oj, co za wstyd, oj, co za hańba. W takim otoczeniu miłość nie ma szans na objawienie się.

Człowiek jęczący w kościele, że bardzo zgrzeszył myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, a potem jeszcze bezwstydnie zawodzi, bijąc się w piersi, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, to niestety, ale taki biedny i niegodny grzesznik okrywa się szczelnie płaszczem strachu i poczucia winy, że w żaden sposób miłość w jego otoczeniu nie może się w żadnej formie objawić lub przejawić. Taki człowiek może tylko czasami coś pomyśleć o miłości, może czasami powiedzieć coś o miłości, być może zaśpiewa coś o miłości i na tym się kończy jego przygoda z miłością, ponieważ w żaden sposób nie jest w stanie doświadczyć miłości. Im więcej będzie on jęczał i zawodził, że bardzo zgrzeszył, tym bardziej będzie się oddalał od tego pięknego uczucia zwanego miłością. W miejsce miłości pojawi się wspaniała wizja wiecznego potępienia w piekle, co niestety czeka połowę biednych i niegodnych grzeszników, i taka wspaniała wizja piekła będzie całe życie upiększała życie przeciętnej Polki i Polaka. Wspaniale, prawda rodacy z nad Wisły?

Nasze codzienne życie nie jest walką o przetrwanie, odbywającą się w błocie i bagnie, co wielu z nas twierdzi. Także nie jesteśmy otoczeni wrogami, co wielu z nas zacięcie utwierdza się w tym dziwnym tworze myślowym. Ale faktem jest, że rzeczywiście mamy wrogów i faktycznie jesteśmy nimi otoczeni, tyle tylko, że ci wrogowie są wewnątrz nas. To są nasze żądze chciwości, pazerności, nienawiści, pychy, złośliwości, zazdrości, zemsty, egoizmu. Na tym poziomie trwa wojna, i ta wojna z reguły trwa całą naszą reinkarnację. Po śmierci naszego fizycznego ciała, łapiemy trochę oddechu i odpoczynku na tamtym świecie, po czym reinkarnujemy się znowu na ziemi podejmując ponownie działania wojenne przeciw naszym negatywnym żądzą. Niekiedy potrzeba wiele dziesiątek tysięcy reinkarnacji, żeby taka wojna zakończyła się dla nas sukcesem, ale w końcu zwycięstwo jest nam pisane, więc nie mamy potrzeby troszczenia się o czas.

Przeciętna Polka i przeciętny Polak, czyli biedna i niegodna grzesznica i biedny niegodny grzesznik z grzechem pierworodnym na karku, mogą o miłości mówić, mogą o miłości śpiewać, mogą o miłości pisać wiersze, ale niestety nie są w stanie miłości poczuć, czyli doświadczyć. Doświadczenie miłości jest poza zasięgiem każdego biednego i niegodnego grzesznika, ponieważ w jego sercu jest za dużo zaszczepionego strachu kościelnego, zwątpienia kościelnego, egoizmu, chciwości i ciemnoty religijnej. Z takimi chwastami w sercu i z taką religią na karku, po prostu nie da się doświadczyć miłości. Demoniczna religia i demoniczny kościół zabrał wam coś pięknego grzeszni Polacy i w zamian za to podarował wam piekło i demonicznego i sadystycznego Boga, który skazuje was na wieczne potępienie w piekle. Pięknie, prawda Polacy?

Polacy za czasów Słowian nie posiadali ani szkół średnich, ani uniwersytetów i wszelkich innych szkół wyższych, pomimo to byli o niebo mądrzejsi i światli od obecnego pokolenia, ponieważ sami potrafili na swój sposób zrozumieć świat i mieli swojego Boga i Bóstwa, które znakomicie wypełniali ich codzienne życie. Oczywiste jest, że nie poniżali się, ani nie jęczeli, że bardzo zgrzeszyli myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Obecne pokolenia Polaków do niczego intelektualnego nie są zdolni, niestety całkowita ciemnota, dlatego muszą teraz mieć obcego semickiego demonicznego Boga na karku, ponieważ sami nic mądrego nie mogą wymyślić. Głupi to naród, który wierzy w Boga wymyślonego przez Babilońskie Bractwo tysiące lat temu. Po co w Polsce są potrzebne szkoły, skoro świadomość Polaków jest na poziomie plemiennych semitów z przed 6 tysięcy lat.

Jęczenie i wycie jak stado wilków przed ołtarzem w kościele i bicie się w piersi, że bardzo zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem, nie jest według mnie najlepszym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Jak myślicie, Polacy? Trzęsiecie przy tym galotami ze strachu, zawodzicie bezwstydnie, że to wasza wina i tylko wasza wina, a później jeszcze poniżacie się, błagając o zmiłowanie i łaskę tego mściwego i podłego Boga, wymyślonego przez demonicznych babilońskich kapłanów 6 tysięcy lat temu. Czy Polacy już tak naprawdę otępieli i całkowicie zgłupieli, żeby tylko wierzyć w tego całkowicie obcego i demonicznego Boga i nic, poza tym okrutnym Bogiem niczego innego nie widzieć na tym bożym świecie?

Każdy z nas wspina się na tej drabinie ewolucyjnej z miejsca, w którym się obecnie znajdujemy i kroczymy w swoim tempie i w swoim niepowtarzalnym stylu. Po drodze czekają na nas oczywiście liczni, czasem dziwni towarzysze, jak dla przykładu religie, które oczywiście tylko ludzie wymyślili, razem z tym mściwym i podłym żydowskim Bogiem, wymyślonym także na głupi obraz i podobieństwo biednych i niegodnych grzeszników. Im podlejsi i demoniczni byli założyciele religii, tym podlejszym był także, wymyślony przez nich Bóg. Ludzie, którzy w swojej naiwności uwierzyli w te niedorzeczności, to dotyczy niestety prawie wszystkich Polek i Polaków, tracili natychmiast tempo na drabinie ewolucyjnej, aż do całkowitego zatrzymania się włącznie. No niestety, ale z głupią ciemnotą nie można daleko zajść. Mogło to trwać czasem setki reinkarnacji i trwa nadal. Przywiązanie do ciała, tak wszechobecne w świecie biednych i niegodnych grzeszników, wzmacnia jeszcze te więzy zniewolenia. Jedynie, co tak naprawdę w tej nieciekawej sytuacji umieją Polki i Polacy, to bezwstydne zawodzenie na klęczkach w kościele, że bardzo zgrzeszyli myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem i wyją później jak stado wilków, bijąc się w piersi, moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina i jęczą błagając na cały kościół o łaskę i zmiłowanie. Cóż za poniżenie, wstyd i jeszcze raz wstyd.

Bóg w świecie biednych i niegodnych grzeszników z poczuciem winy na karku, jest mściwym i podłym okrutnikiem, który wpędza do piekła na wieczne potępienie miliardy ludzi, w tym także naiwnych i głupich Polaków, którzy w te oczywiste niedorzeczności wierzą. Oczywiste jest, że mądrych Polek i Polaków moje słowa nie dotyczą. No niestety, ale tylko na takiego okrutnego Boga, było stać głupich i otępiałych biednych i niegodnych grzeszników, więc teraz muszą trząść galotami ze strachu przez całe swoje marne życie. To jest oczywiście całkowite przeciwieństwo Boga, który stworzył ten cały kosmos i wszystko inne. Fundamentem lub podstawą prawdziwego Boga jest prawda, o czym Bóg biednych i niegodnych polskich grzeszników może tylko poważyć. Z tej prawdy wyłania się prawość, czyli właściwe postępowanie, które jest z kolei podstawą lub fundamentem dla miłości. Mam nadzieję, że jeszcze za mojego życia zobaczę, że taki właśnie prawdziwy obraz Boga będzie dominował w Polsce.

Rozpoznanie wrodzonej nam boskości jest poza zasięgiem biednego i niegodnego grzesznika z poczuciem winy na karku. A szkoda, ponieważ życie każdego pojedynczego człowieka nabiera dopiero prawdziwego sensu, kiedy zrozumie, kim on właściwie jest i po co on tu jest. No niestety, ale biedni i niegodni grzesznicy są zbyt bardzo mocno schwytani przez nasze bieżące życie i muszą ciągle stawać w obliczu wszelkich konfliktów i zmagań. Dlatego umysły biednych i niegodnych grzeszników nie zaznają spokoju, w czasie ich pobytu na tym ziemskim padole, więc takie życie staje się tylko, mało znaczącym epizodem. Jedynie, co tak naprawdę umieją Polki i Polacy, to bezwstydne zawodzenie na klęczkach w kościele, że bardzo zgrzeszyli myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem i wyją później jak stado wilków, bijąc się w piersi, moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.

Świadomość pojedynczego człowieka, jak i świadomość całego narodu w dużej mierze zależy od poziomu religii, jaką ten człowiek wyznaje lub jaką wyznaje dany naród. Logika i zdrowy rozsądek podpowiadają, że im durniejsza, im ogłupiająca, im otumaniająca i im poniżająca jest religia, tym świadomość jednostki jak i całego narodu jest niska, lub żenująco niska. O tym, jak żenująco niska jest sklonowana semicko-żydowska religia w Polsce, nie będę się rozpisywał, ponieważ każdy to widzi, ale chciałbym zwrócić uwagę, że religię wymyśliły kasty kapłańskie egipsko-babilońskie, na swoje potrzeby zniewolenia i kontroli społeczeństwa wiele tysięcy lat temu. Przyjmując tą religię, świadomość przeciętnej Polki i Polaka automatycznie dopasowuje się do świadomości koczowniczych semitów i Chazarów przed kilku tysięcy lat. Pomimo upływu czasu, Polska świadomość jest dokładnie na poziomie koczowników semickich, żyjących na pustynnych terenach Azji mniejszej. I taka jest niestety prawda.

Drogie zmodyfikowane klony semicko-katolickiej religii w Polsce. Oprócz wiele rzeczy, które Kościół katolicki w Polsce Wam obrzydził, to najważniejszym z tego jest SEKS. Od początku swojego powstania obrzydzał ohydnie seks Polakom na wszelkie możliwe sposoby. Stworzono kult Maryi dziewicy i wiele jeszcze głupich mitów, aby obrzydzić seks kobietom i mężczyznom. W końcu biedny i niegodny grzesznik z grzechem pierworodnym na karku powinien tylko jęczeć w kościele, że bardzo zgrzeszył, a wszelkie przyjemności, w tym cielesne przyjemności jak pocałunki i seks powinny być mu zakazane. Także doświadczenie miłości powinno być takiemu człowiekowi zakazane. Taka jest niestety logika tego głupiego i demonicznego kościoła, dlatego seksem mogą się jedynie rozkoszować ludzie mojego pokroju, którzy całkowicie zerwali więzy z tą durną i poniżającą religią. Nawet nie macie pojęcia, ile żeście na tym stracili, drodzy rodacy, ale głowa do góry, wszystko można cofnąć i wszystko można jeszcze doświadczyć, jedynie trzeba pozbyć się tej semickiej religii z Polski i przegonić za siedem mórz ten Kościół katolicki, a normalność powróci na pewno.

Religia katolicka wyrosła na tej sklonowanej egipsko-babilońskiej religii, co jest wyjątkowo niekorzystnym wydarzeniem dla każdego Polaka. Do tego wszystkiego jeszcze, wasi kapłani z Kościoła katolickiego są zbyt często zamieszani we wszelkie afery pedofilskie, gospodarcze, seksualne i finansowe. Z punktu widzenia organów ścigania, są to przestępcy, a z punktu duchowości, są to demony. A Wy rodacy pójdziecie później do takiego przestępcy i demona na spowiedź osobistą, i będziecie mu pluć do ucha o swoich prywatnych sprawach i będziecie jeszcze prosić takiego demona i przebaczenie i rozgrzeszenie. Taki przestępca będzie was rozgrzeszał, a wy po takim lipnym rozgrzeszeniu pójdziecie zadowoleni do domu. Ja myślę, że to chyba już jest szczyt durności i szczyt głupoty z Waszej strony, prawda Polki i Polacy?

Każdy rozumny i chociaż trochę rozgarnięty pojedynczy człowiek lub naród, jeśli coś przyjmuje lub przejmuje od drugiego człowieka lud od innego narodu, to powinien kierować się swoim dobrem, czyli powiedziawszy to czysto po polsku, odniesie z tego jakąś namacalną korzyść. Przejmując egipsko-babilońską religię, semickiego Boga Jahwe, katolickie piekło i grzech  pierworodny na ziemie polskie, jako społeczeństwo nie odnieśliśmy żadnej korzyści, wręcz przeciwnie, zrobiono z nas biednych i niegodnych grzeszników, smutasów na całe wieki, którzy nic innego nie potrafią, jak tylko jęczeć na klęczkach w kościele, że bardzo zgrzeszyli myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem i jeszcze do tego walą się w piersi i zawodzą bezwstydnie jak stado wilków, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Dawnym Słowianom nawet na myśl nie przyszło, żeby czynić takie upokarzające gesty. No cóż, po Słowianach mało zostało śladów, a następne pokolenia Polaków nigdy nie grzeszyli mądrością, raczej popisywali się i nadal popisują się wielką durnotą, więc nawet nie dostrzegą, w jakim to religijnym demonicznym bagnie się obecnie znajdują i w tej swojej polskiej durnocie będą jeszcze paplać, że to jest polska tradycja i polskie korzenie. Czy może być jeszcze głupszy naród na tym bożym świecie?

To, że Jezus ma nas zbawić, jest chyba największym kłamstwem wymyślonym przez Katolicki kościół na przestrzeni ostatnich dwóch tysiącleci. Ale się nie martwcie bo przed nim było jeszcze ze czterdziestu takich Jezusów. Każdy człowiek na tym ziemskim padole, nawet ogłupiała i ogłupiały z ciemnoty religijnej przeciętna Polka i Polak, każdym swoim czynem, każdą swoją myślą i słowem kreśli swój los na tym ziemskim padole. Siejemy więc ziarna z którymi będziemy później konfrontowani. Sama osoba Jezusa nic w tym wszystkim nie ma do czynienia. Może on tylko obserwować, ale nic czynić, ponieważ mamy wolną wolę, więc sami dbamy o nasz los i nasze przyszłe przeznaczenie. W rzeczy samej, to my sami musimy się zbawić i pierwszym krokiem w tym zbawieniu jest wyjście z kajdan tej demonicznej religii panującej w Polsce. Wtedy reszta sama już przyjdzie.

O tym, jak władza i nauka wchodzi kościołowi do dupy, można się najlepiej przekonać na naszej historii. Oficjalna nauka i władze twierdzą, że historia Polski zaczyna się od momentu chrztu, czyli przejęcia wiary katolickiej. Nawet komuniści, którzy mieli absolutną władzę przez blisko 45 lat nic nie zrobili, żeby te oczywiste historyczne kłamstwo wyprostować i pokazać więcej wiadomości o naszych słowiańskich korzeniach. Drogie środowisko polskich historyków, waszym naczelnym obowiązkiem, jako historycy, jest dociekanie, opisywanie i pokazywanie prawd historycznych, to jest wasz psi obowiązek, a wy co robicie? Oszukujecie z premedytacją Polskie społeczeństwo już od wielu wieków, co jest wyjątkowo wielką hańbą i głupotą z waszej strony. W ogóle nie zasługujecie na wasze tytuły naukowe, wstyd, wielki wstyd. O politykach nie będę wspominał, ponieważ to są wyjątkowo podłe i bez żadnego honoru dusze.

Drodzy Słowianie z nad Wisły. Kiedyś, zanim jeszcze Kościół katolicki opanował wasze ziemie, byliście dumnym i rozumnym narodem, który rozkoszował się wolnością. Obecnie poniżacie się na klęczkach i bijecie się codziennie w piersi jęcząc bezwstydnie, że bardzo zgrzeszyliście mową, uczynkiem, myślą i zaniedbaniem. Potem zawodzicie żałośnie, że to wasza wina, wasza wina i tylko wasza wina. Cóż za wstyd i hańba, żeby tak się poniżać. Żadne zwierzę tak się nie poniża, jak wy Słowianie, chociaż świadomość zwierzęcia jest tysiąc razy mniejsza od człowieka, oj wstyd, oj wstyd, oj wstyd. Wasi przodkowie teraz się w grobach przewracają ze wstydu, jak to widzą, a wy rodacy z nad Wisły ogarnięci bezgraniczną głupotą i ciemnotą stoczyliście się ze swoją świadomością poniżej świadomości zwierząt i jeszcze jesteście z tego dumni, że możecie na klęczkach jęczeć i zawodzić moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Oj co za wstyd, oj co za hańba.

Cytuję: “Dziecko ma niezwykle podatny na sugestię umysł, co udowodnił chociażby eksperyment dr Johnsona przeprowadzony w 1939 roku. Jego celem było odkrycie przyczyn jąkania oraz udowodnienie wpływu perswazji na tę wadę wymowy. Miał on też potwierdzić, iż poprzez sugestię można wywołać jąkanie u zdrowych ludzi. Stworzono dwie grupy dzieci, przy czym pisząca pracę dyplomową Pani Tudor, wmawiała raz na kilka tygodni przez 45 minut jednej grupie dzieci że mówią świetnie, a drugiej grupie że bardzo źle i zaczną się jąkać. Wszystkie dzieci z drugiej grupy oczywiście zaczęły się jąkać, miały lęki, obniżoną samoocenę i zostały pośmiewiskiem w szkole. W 2007 roku 6 dzieci, które stały się królikami doświadczalnymi, otrzymało odszkodowanie w wysokości 925 tysięcy dolarów. Niektórzy przez całe życie borykali się z jąkaniem, inni mieli trudności w szkole oraz stali się zamknięci w sobie

Pomyślmy. Raz na kilka tygodni przez 45 minut, a całość eksperymentu trwała sześć miesięcy. To wystarczyło by wywołać jąkanie praktycznie nie do wyleczenia, a także znacznie obniżyć samoocenę i jakość życia człowieka. Pomyślmy znowu; całe lata od urodzenia, co najmniej raz w tygodniu dziecko wyznaje na kolanach w domu Bożym; “moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”, oraz kultowe “nie jestem ciebie godzien, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”.

Tylko w wyjątkowo poddańczym i zastraszonym polskim społeczeństwie mogą funkcjonować religie oparte na strachu, na zwątpieniu i poczuciu winy. Tylko w wyjątkowo poddańczym polskim społeczeństwie takie ewidentne bzdury, jak  grzech pierworodny,  piekło, kościelne antychrysty, kościelna pokuta i tym podobne kościelne,  niedorzeczności, mogą być brane za coś, bez mała świętego. Ta wyjątkowo poddańcza postawa całego społeczeństwa polskiego jest wielką hańbą i ogromnym wstydem i nikomu nie przynosi korzyści, ale za to przynosi pasmo nie kończących się trosk i zmartwień dla całego społeczeństwa.

Realne przyczyny strachu w Polsce mają swoje korzenie w demonicznej religii i w demonicznym kościele, który stworzył Boga wpędzającego niewinnych ludzi na wieczne potępienie w piekle. To jest główny mit, który narzucił Polakom jarzmo strachu i rzucił ten dumny naród na kolana. To wielki wstyd i wielka hańba, żeby Słowianie płaszczyli się przez tym demonicznym Bogiem wymyślonym przez chorych i demonicznych kapłanów Babilońskiego Bractwa, Boga, którego kościół przejął po przeróbkach Puzona senatora rzymskiego na zlecenie Konstantyna Wielkiego i narzucił polskiemu społeczeństwu i teraz jęczą Polacy bezwstydnie i zawodzą na klęczkach i trzęsą galotami ze strachu, że to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina. Radzę wam grzeszni Polacy, abyście ten czas lepiej wykorzystali, ponieważ jęczenie w kościele i trzęsienie galotami niczego dobrego nie przyniesie. Przez 1000 lat nie przyniosło, głupi by się zorientował że coś tu nie pasuje w tej teorii dogmatów.

Tylko ludziom, którym nie chce się myśleć, albo ludziom żyjącym w całkowitej hipnozie, można narzucić obraz mściwego i okrutnego semickiego Boga, który obowiązuje także w Polsce. Bóg, który wpędza ludzi na wieczne potępienie do piekła, mógł przetrwać w ciemnocie średniowiecza, ale skoro także w naszych czasach jest obecny, to tylko świadczy, że w obecnych czasach w Polsce jest po prostu za dużo nierobów myślowych, nierobów intelektualnych i za dużo zahipnotyzowanych ludzi, którym można dosłownie wszystko narzucić, nawet najbardziej podłe, okrutne i głupie religie.

Spójrzmy na bardzo znaną reakcję Pawłowa. Naukowiec dzwonił dzwonkiem przed podaniem jedzenia, i po jakimś czasie pies reagował ślinieniem na sam dźwięk dzwonka. Wystarczyło kilkanaście, kilkadziesiąt razy powtarzać jedno zachowanie, by stworzyć zaplanowaną reakcję u pieska. Człowiek jest znacznie bardziej skomplikowany psychicznie od psa, ale w kwestii uczenia się wzorców, działa to wszystko identycznie; poprzez powtarzanie. Każdy sportowiec chcąc osiągnąć perfekcję, musi powtarzać dane ruchy tysiące razy. Chcąc nauczyć się czegokolwiek, także trzeba powtarzać daną informację by stała się własnym przekonaniem. Cokolwiek nowego byś nie chciał zrobić, musisz się nauczyć jak reagować i wyćwiczyć poprzez powtarzanie odpowiednią reakcję. Ktoś więc wymyślił coś absolutnie złego; pod pozorem nauki o Bogu i miłości, moralnych wartości, stworzył system tresury i manipulacji człowiekiem. Religie istnieją od dawna, więc już tysiące lat temu kasta kapłanów doskonale wiedziała, jak działa ludzka podświadomość. Chrześcijaństwo czerpało z tych wzorców, podobnie jak każdy system totalitarny. Powtarzanie sprawia, że człowiek nabywa umiejętność bądź przekonanie. Powtarzając pewne treści stajesz się nimi, nasiąkasz tym co one w sobie niosą. Jeśli są to pozytywne sugestie rośniesz i rozwijasz się, nabierasz wiary w siebie, radości, chęci do życia i działania. Jeśli powtarzasz negatywne sugestie, człowiek maleje, choruje, kurczy się i zaczyna w nim powstawać lęk. Spróbuj ciągle upadlać psa; zacznie być strachliwy i agresywny, neurotyczny. Chwalony i motywowany za dobre zachowania pochwałami, stanie się najwierniejszym kumplem na świecie. To podstawy psychologii, i jestem święcie przekonany że Jezus je doskonale znał. Dlatego jeśli nawet faktycznie umarł na krzyżu (do końca nie wiemy czy jest to prawdą) wierzę że nie chciał by z symbolu bolesnego zgonu, czynić centralny punkt swojej religii. Kapłani pominęli radość, weselenie się, miłość i uzdrawianie, a w środku ustawili krzyż; pamiątkę słabości, przegranej i śmierci. Zapomnieli całe życie Jezusa, dokonania, treść nauki, a skoncentrowali się na cierpieniu i rzekomej śmierci na krzyżu.

W dawniejszych czasach, w środowisku kościelnym było w obiegu słowo „Bękart”. Bękartami nazywali księża dzieci, urodzone przez kobiety niezamężne. Taki ksiądz na plebanii z oporem dawał wtedy chrzest, no bo urodziła bękarta. Przyjmując religię katolicką, semickiego Boga Jahwe i katolickie piekło, przeciętna Polka i Polak nie stali się automatycznie Izraelitami czy Hebrajczykami, ponieważ brak im korzeni i tradycji odziedziczonych przez obecnych Żydów. Z drugiej strony Polacy odcięli się od swojej własnej słowiańskiej tradycji i korzeni, stając się w dosłownym tego słowa znaczeniu, bękartami. I to bękartami z krwi i kości, czyli takim zmodyfikowanym katolickim klonem, który ani nie jest Żydem, ani nie jest Słowianinem, tylko zawisłym w powietrzu bękartem, czyli wykorzenionym narodem, bez żadnej narodowej tożsamości. Pięknie, prawda Polacy?

Duchowość jest to wiedza o Boskości, która jest prawdziwą naturą człowieka. Duchowość okrywa podstawową zasadę, która jest obecna we wszystkim i podtrzymuje cały ten widoczny i niewidoczny wszechświat. Duchowość odkrywa sens życia ludzkiego, jasno określa jego przeznaczenie i pokazuje wyraźnie drogę i cel tego przeznaczenia, oraz uświadamia człowiekowi, kim on jest, po co on tu jest i dokąd on zmierza. Duchowość wzywa do usunięcia zwierzęcych cech w każdym człowieku, gdyż tylko wtedy będą mogły powstawać w nas święte uczucia. Te słowa szczególnie młodzi ludzie powinni to sobie głęboko zakodować w pamięci, aby nie wpadli w sidła różnych mącicieli duchowych i religijnych, którzy tylko obiecują naiwnym ludziom jakieś wirtualne zbawienie ze szponów szatana lub straszą grzechem pierworodnym, ogniem piekielnym albo innymi bzdurami, oraz jakieś dziwaczne nieokreślone mrzonki, a po ludzku powiedziawszy są to tylko wymyślone przez demoniczny umysł i ego pierdoły, które u ludzi zwiększają tylko niepokój i strach.

Nasze codzienne życie nie jest walką o przetrwanie, odbywającą się w błocie i bagnie, co wielu z nas twierdzi. Także nie jesteśmy otoczeni wrogami, co wielu z nas zacięcie utwierdza się w tym dziwnym tworze myślowym. Ale faktem jest, że rzeczywiście mamy wrogów i faktycznie jesteśmy nimi otoczeni, tyle tylko, że ci wrogowie są wewnątrz nas. To są nasze żądze chciwości, pazerności, nienawiści, pychy, złośliwości, zazdrości, zemsty, egoizmu. Na tym poziomie trwa wojna, i ta wojna z reguły trwa całą naszą reinkarnację. Po śmierci naszego fizycznego ciała, łapiemy trochę oddechu i odpoczynku na tamtym świecie, po czym reinkarnujemy się znowu na ziemi podejmując ponownie działania wojenne przeciw naszym negatywnym żądzą. Niekiedy potrzeba wiele dziesiątek tysięcy reinkarnacji, żeby taka wojna zakończyła się dla nas sukcesem, ale w końcu zwycięstwo jest nam pisane, więc nie mamy potrzeby troszczenia się o czas.

Każdy z nas wspina się na tej drabinie ewolucyjnej z miejsca, w którym się obecnie znajdujemy i kroczymy w swoim tempie i w swoim niepowtarzalnym stylu. Po drodze czekają na nas oczywiście liczni, czasem dziwni towarzysze, jak dla przykładu religie, które oczywiście tylko ludzie wymyślili, razem z tym mściwym i podłym semickim Bogiem, wymyślonym także na głupi obraz i podobieństwo biednych i niegodnych grzeszników. Im podlejsi i demoniczni byli założyciele religii, tym podlejszym był także, wymyślony przez nich Bóg. Ludzie, którzy w swojej naiwności uwierzyli w te niedorzeczności, to dotyczy niestety prawie wszystkich Polek i Polaków, tracili natychmiast tempo na drabinie ewolucyjnej, aż do całkowitego zatrzymania się włącznie. No niestety, ale z głupią ciemnotą nie można daleko zajść. Mogło to trwać czasem setki reinkarnacji i trwa nadal. Przywiązanie do ciała, tak wszechobecne w świecie biednych i niegodnych grzeszników, wzmacnia jeszcze te więzy zniewolenia. Jedynie, co tak naprawdę w tej nieciekawej sytuacji umieją Polki i Polacy, to bezwstydne zawodzenie na klęczkach w kościele, że bardzo zgrzeszyli myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem i wyją później jak stado wilków, bijąc się w piersi, moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina i jęczą błagając na cały kościół o łaskę i zmiłowanie. Cóż za poniżenie, wstyd i jeszcze raz wstyd.

W bibliotece duchowej, na mojej stronie: http://chomikuj.pl/alfredmichalak znajduje się ponad 60 książek duchowych, do ściągnięcia na Wasze komputery. No niestety, ale faktem jest, że bez podstawowej wiedzy duchowej nie jesteśmy w stanie ogarnąć umysłem tego świata, sensu jego powstania i celu życia każdego pojedynczego z nas. Dlatego powstała ta biblioteka, aby każdy z nas miał możliwość sięgnięcia do jej zawartości.

Na postawie artykułu Alfreda Michalak – Złote Myśli Leczące i Uduchawiające Naród Polski

Artykuł pod redakcją „NASZA RACJA” Redakcja dokonała zmian w oryginalnym tekście według obecnej wiedzy i badań dla uściślenia ważnych kwestii historycznych, które autor pominął lub nie wymienił, przeinaczył a które mają wpływ dla pełnego zobrazowania kto i w jakim celu stworzył religie i do czego mają służyć. Przepraszamy wszystkich Żydów za pomówienia przez autora że położyliście podwaliny pod stworzenie religii katolickiej co oczywiście jest nieprawdą. Żydów wymyślili historycy pochodzenia chazarskiego przejmując tożsamość innych narodów pochodzenia semickiego. W przyszłość prosimy autora żeby wykazał się większą wnikliwością w analizie tematu nie pisał i nie powielał półprawd pomówień lub lansował teorii obiegowych, które nie odnoszą się do rzeczywistości najnowszych badań, źródeł historycznych oraz archeologicznych, które wprowadzają w błąd mniej wyedukowanego czytelnika.

Oryginalny artykuł znajdziesz na:

http://www.himavanti.org

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Policja Opole
Jak katolicka zdewociała policja w Opolu uprowadziła matkę i jej dzieci.

Dewot, były komendant policji Leszek Marzec w Opolu, przekazywał miliony złotych z samorządowej kasy na potrzeby kurii biskupiej, gnębił innowierców,...

Zamknij