RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Obsesyjny PiSdzielec Jarosław Kaczyński pseudonim „Jar” zakonspirowanym, niezarejestrowanym TW

Wobec kreowania przez Syjonistyczne media koszernego Jarka na męża opatrzności całej katolickiej Polski. Prezentujemy dwa fragmenty z dokumentów o TW Kaczyńskim jak SB werbowano tego tchórza i nieudacznika cierpiącemu dzisiaj na amnezje. Kiedy Polacy zaczniecie wreszcie samodzielnie myśleć.

Jarosław Kaczyński

Warszawa, dnia 18 grudnia 1981 r. Notatka z rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim (dalej Jar) przeprowadzonej w ramach operacji KLON w dniu 17 grudnia z polecenia kierownictwa służbowego.

Zgodnie z zatwierdzonym planem działań operacyjnych w stosunku do figuranta „Jar”, po rozmowie prowadzonej przez Wydz. IX Dep. III MSW, J. Kaczyński ponownie został zatrzymany przez grupę realizacyjną i doprowadzony do KSMO. Rozmówca był kompletnie zaskoczony i zdezorientowany. Uporczywie wyjaśniał, że był na rozmowie w MSW i został zwolniony, sugerował, że musiała nastąpić pomyłka, że zapewne chodzi nam o jego brata bliźniaka Lecha.

W sposób bardzo zdecydowany zażądałem, aby określił czy będzie przestrzegał przepisy stanu wojennego, w przeciwnym razie zostanie internowany, jednocześnie przedstawiłem wypełnioną już decyzję o internowaniu. Zażądałem podpisu na tej decyzji, że zapoznał się z nią.

Wywarło to na nim bardzo silne wrażenie, zmienił ton, widać było, że usilnie kalkuluje swoją sytuację. Zaproponowałem kawę, zgodził się. Dalej w luźnej rozmowie, odpowiadając na pytania, opowiedział o swojej działalności politycznej, m.in. o działalności w Biurze Interwencyjnym KSS KOR, pracy w filii Uniwersytetu Warszawskiego w Białymstoku, tworzeniu Klubów Służby Niepodległości, działalności w zespole redakcyjnym Głosu. Wypowiedzi te potwierdzały nasze dotychczasowe rozpoznanie operacyjne. Zgodnie z przyjętą taktyką nie pytałem o szczegóły, w tym o rolę poszczególnych osób.

Widząc jego załamanie kontynuowałem rozmowę na neutralne tematy. „Jar” stopniowo uspokajał się. Zaproponowałem, byśmy rozpoczęty dialog kontynuowali w przyszłości. „Jar” odmówił, tłumacząc, iż oznaczałoby to współpracę z nami. Powróciłem do wcześniejszych argumentów, iż nie chodzi o informacje o jego znajomych, ale dialog dwóch dorosłych ludzi, którym na sercu leży troska o dobro naszego kraju.

Zapewniłem, że nie będę żądać zobowiązania o współpracy. Po dalszej rozmowie „Jar” w końcu zgodził się na kontynuowanie rozmów na neutralnym gruncie.

Przyznałem, iż jestem oficerem MSW, w KSMO występuję gościnnie, podałem numer telefonu i poprosiłem, aby przedstawił się imieniem i prosił Białostockiego. Umówiliśmy się na spotkanie 23 bm.

Wnioski:

1. Rozmowa potwierdziła trafność koncepcji działań operacyjnych w stosunku do figuranta „Jar”.
2. Dokonano wstępnej fazy pozyskania. Dalsze rozmowy określą jego przydatność jako osobowego źródła informacji.

3. W przypadku braku kontaktu telefonicznego w dniu 23 bm., proponuję ponownie doprowadzić figuranta na rozmowę, zagrozić represjami i w zależności od zachowania podjąć decyzję, czy ma być internowany.

4. W celu zakonspirowania „Jara” jako ewentualnego TW, proponuję nie rejestrować w Biurze C, a spowodować prowadzenie rozpracowania w ramach kwestionariusza ewidencyjnego przez Wydz. II Dep. III. Koordynacja przedsięwzięć prowadzona byłaby na szczeblu kierownictwa departamentu.

 St. Inspektor Wydz. II Dep. III MSW ppłk M. Kijowski

Fragment innej notatki tego samego pułkownika SB:

Wykorzystując sprzyjającą sytuację poruszyłem działalność grupy A. Macierewicza, tj. „Prawdziwych Polaków” i obecności w niej osób narodowości żydowskiej tj. L. Dorna. Potwierdził, że L. Dorn jest Żydem, jednocześnie na moją złośliwą uwagę, że dziwne jest, iż Żydzi nie są chłopami czy robotnikami, odparł, iż są zdolniejsi od Polaków i dlatego plasują się w środowisku inteligenckim. Wywnioskowałem, że temat jest drażliwy i prawdopodobnie dotyczy go bezpośrednio.

J. Kaczyński od początku rozmowy był przekonany, że będzie internowany. Wielokrotnie podkreślał, że siedzieć nie chce.

J. Kaczyński sprawiał wrażenie osoby mocno niepewnej. Bardzo często zasłaniał się przepisami prawnymi. Jego wygląd jest niedbały. Twierdził, że nie interesują go sprawy materialne, kobiety, np. nie zależy mu w przyszłości na założeniu rodziny. Ma flegmatyczne usposobienie, wygląd książkowego mola. Pozuje na myśliciela „Solidarności”. Mimo pewnej demonstracyjnej rezygnacji z życia, kariery, rodziny, stwierdzam, że jest osobą bardzo ambitną. Obruszał się, gdy mówiłem, że pozycja jego brata Lecha jest w „Solidarności” znacznie wyższa.

http://palikot.blog.onet.pl/2,ID374902554,index.html ,(patrz jak Palikot próbuje ratować twarz „Jara” ale bezskutecznie Palikotku niepotrzebnie się podlizujesz prezesowi).

Twierdzi obłudnie że esbecja już wtedy wiedziała że Jarek zostanie prezesem PiS i chciała mu złamać karierę, preparowała jego teczkę dla potomności. Palikotku zważaj co mówisz za bzdury możesz wciskać je swoim posłom i matołom. Jesteś pośmiewiskiem w całym kraju i żadne media już ci nie pomogą odzyskać wiarygodności.

Prawdziwości zacytowanych tekstów nikt nie kwestionuje. Co z nich wynika jednoznacznie? To że Jarosław Kaczyński był tchórzem, spotykał się z SB i wg nich (pamiętamy że SB nigdy nie kłamie w swoich dokumentach) był zakonspirowanym, niezarejestrowanym TW (patrz punkt 4) a ponadto wypowiedzi na temat Dorna świadczą o Jego antysemityzmie.

Takie są smutne ale twarde fakty o Jarosławie Kaczyński ukrytym homoseksualiście.

  MANIPULACJA , KLAMSTWO,

Pod Redakcją „NASZA RACJA”

Źródło: Internet, różne, cytaty za salon24.pl

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Kwaśniewski
Kwaśniewski (Sztolcman) chronił Wałęsę (Leiba Kohne). Na podstawie listu Siemiątkowskiego powinni krętacze stanąć przed Trybunałem Stanu.

27 września 1996 roku minister spraw wewnętrznych Zbigniew Siemiątkowski, poinformował prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego o zaginięciu dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczących Lecha Wałęsy. Aleksander Kwaśniewski dokładnie wiedział o...

Zamknij