RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

MÓJ RÓCH?

Wiele, wiele jeszcze trzeba dokonać zmian, żeby wszystko pozostało po staremu”

Tekst powstał po wizycie na zebraniu wyborczym (listopad 2013) Twojego Ruchu we Wrocławiu, na którym wierchuszka TR popijała i popijała, a dwieście zaproszonych osób przez osiem godzin nie dostało łyka wody do picia zachwycając się widokiem przyszłych właścicieli  studni bez dna, jaką jest „polska narodna respublika”.

Miło , że interesuje was problem jednostki na fundamencie kapitalistycznej pierestrojki, PRL-owskiej swołoczy robotniczej, który doskonale nadaje sznyt obecnym obrazom o wyzysku człowieka przez człowieka, a właściwie wyzysku człowieka przez „ szabrowiny” z pierwszych stron gazet, bo to

A to nasz ruch

one odpowiadają za cały ten burdel, jak to powiedział Maks Paradys: „Niezły tu siostry burdel macie”.  Chodziło oczywiście o burdel w tamtym NIE- państwie, które według Komorowskiego Bronisława, prezydenta obecnego w kategoriach państwa nie istniało.

Zapytuję więc , czym jest teren obecnej RP? . Odpowiadam: burdelem właśnie, tylko burdelem bez kategorii, przy którym zatrzymują się tylko Tiry i to te pełne towaru..
Dobrze zauważył pan Panie Mirosławie, czy Panie Lechu, że oblubienica naszych politykierów,(amerykańskaja obłaść) traktuje nas gorzej, jak Rosjanie osiemnastą republikę byłego ZSRR. Poleci polski minister MSZ na grób byłego sekretarza stanu i powie, że był świetnym prezydentem, no i skandal dyplomatyczny na całe państwo i kupić trzeba będzie za błąd dyplomatyczny kolejne F-16 i oddać kawałek Klewek na dwory dla politycznych zwierząt.  Minister J. Kerry tylko ciastka musiał kupić i to bez negocjacji.

A wracając do PRL-u, to pytacie, jak tam z tym prywaciarstwem było. A było tak, że jak nastał Gierek, to zostały wprowadzone ułatwienia dla działalności gospodarczej. W 1977 roku wprowadzono „Rządowy program rozwoju usług i rzemiosła” i sytuacja na rynku prywatnej działalności gospodarczej uległa radykalnej zmianie. Każdy mógł podjąć samodzielne kierowanie swoją koncepcją życia, działając w ramach Usługowych Spółdzielni Wielobranżowych lub Cechu Rzemiosł Różnych, bądź to będąc na przykład tłumaczem przysięgłym robiąc to po godzinach swojej pracy, płacąc minimalny ryczałt za to, co robi nie płacąc, jak to dzisiaj jest haraczu dla państwa.

Women Men Twój Ruch

W tamtych czasach wiele uprawnień w świetle przysługujących rzemiosłu praw było trudne do natychmiastowego zrealizowania, ale polityka podatkowa państwa wyszła naprzeciw społecznym oczekiwaniom. Przejawiało się to tym, że podwyższona została i to wydatnie kwota dochodu wolnego od podatku, złagodzono progresję podatkową oraz rozszerzono i uproszczono formy opodatkowania. Zmieniono system ustalania cen dla produktów na większość usług i tych wytwarzanych przez rzemiosło na rynek stosując ceny umowne, co było korzystne dla rzemieślników i gospodarki narodowej. Zwiększyło to znacznie zatrudnienie w zakładach rzemieślniczych, które były miernikiem rzetelności i solidności oferowanych usług i wyrobów, które jeszcze do dzisiaj spełniając swoje funkcje są przykładem, że cudzego chwalicie, a swojego nie znacie.(mój młynek do kawy w kolorze marynarki wodza Trzeciej Rzeszy działa do dzisiaj).

 No i nastała „solidarność”, pełna pychy organizacja związkowa, która zawładnęła prywaciarstwem do czasów obecnych z rezultatem wiadomym i teraz, tylko wchodzenie do kombinatu pozwala człowiekowi zapomnieć o troskach dnia codziennego.  Miałem przyjemność bycia z tymi z kombinatu, spędziłem z nimi kawał czasu i okazało się, że mają rację ci, że to kombinatorzy, bo pracownicy kombinatu przecież. Z „Kombinatu” wyszedłem o czwartej nad ranem, z „Kombinatu” przy wrocławskim Placu Solnym, nowej knajpie, która otwarta we wrześniu, przyciąga przez całą dobę setki turystów i przygnębionych radością życia młodych kombinatorów, bo tam kieliszek wódki kosztuje cztery PLN, a piwo jest w cenie „Faktów i Mitów’. Pokrojone na kawałki dyskusje pozwalają oderwać się od realnego świata, bo tam też można wciągnąć dyma i popić go darmową wodą mineralną dodawaną do każdego kieliszka alkoholu.

 Powodem mojej tam bytności była rozpacz, jakiej doświadczyłem po wizycie na zebraniu w ekskluzywnym klubie wizjonerów politycznych, którzy skupieni wokół prezydialnego stołu deklamowali, że „państwo musi traktować wszystkich jednakowo”. Popijali swoje deklaracje wysokiej jakości wodą mineralną, marki „Pragnienie”.  Ja, przyszedłem spróbować malin, a nie dostałem nawet łyka owej wody, bo ja nie z prezydium. To nic, myślę sobie, skoro według wizjonerów,” główną determninantą zdrowia jest styl życia” to daruję sobie łyk wody, bo powikłania po jej wypiciu mogą sprawić, że” jestem obywatelem o niskim stopniu referencyjności”, w tym wypadku chyba politycznej.
Rzeczą w tym przypadku niezwykle pilną jest wprowadzenie wiedzy o zdrowiu, jako obowiązkowego we wszystkich klubach wizjonerów politycznych, bo konieczne jest zwiększenie finansowania ochrony zdrowia z budżetu. Pytanie tylko. Czyjego?
„Wiele, wiele jeszcze trzeba dokonać zmian, żeby wszystko pozostało po staremu”- to nie ja to On, Talleyrand, polityk i dyplomata.

Roman L.Cupał
P.S. Tekst powstał po wizycie na zebraniu wyborczym (listopad 2013)Twojego Ruchu we Wrocławiu, na którym wierchuszka TR popijała i popijała, a dwieście zaproszonych osób przez osiem godzin nie dostało łyka wody do picia zachwycając się widokiem przyszłych właścicieli  studni bez dna, jaką jest „polska narodna respublika”.

 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Godło Polski
O RZECZACH – POSPOLITYCH, WSPOMNIENIA REALISTY

Był koniec lat dziewięć dziesiątych dwudziestego wieku, państwo polskie w rozsypce, a ja spotykam realistę, który przeszedł kawał historii Polski...

Zamknij