RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Tadeusz Mazowiecki – prawdziwe nazwisko – Icek Dikman

Tadeusz Mazowiecki (Icek Dikman). Żyd, komunista, stalinowiec, agent NKWD, kolaborujący z żydo-bolszewicką władzą na terenach Polski okupowanych przez ZSRR. W latach stalinowskich jako współpracownik  szefa NKWD na Polskę, generała Sierowa przy organizowaniu PAX [katolewica], antykatolickiej organizacji zmontowanej przy udziale NKWD, której był wiceprezesem. Autor grubej kreski, pojednania ze zbrodniarzami z UB, SB, WSI i nomenklatury żydo-komuny za popełnione zbrodnie na narodzie Polskim w latach 1944-1989 r.  

Mazowiecki Tadeusz - prawdziwe nazwisko - Icek Dikman

Piszemy ten artykuł kiedy opadły już emocje podsycane przez dyżurnych krajowych syjonistów wychwalających zasługi przybłędy, spolonizowanego Żyda wyznawcy Talmudu, przechrzty żydowskiej. Tadziu był tak zdeterminowanym Żydem, że dla dobra swoich ziomków i zachowania pozorów dał się pochować na katolickim cmentarzu. Pomijamy tu komentarz peanów zachwytu na cześć jego wrogiej działalności, którą prowadził szkodząc Polsce jako jej obywatel, premier i rosyjski agent NKWD, KGB a potem FSB.

Polską rządzi postsowiecka agentura, oprawcy i zbrodniarze, gdybyście mieli wątpliwości skąd się wziął ten cały syf w naszym kraju, kto niszczy nam gospodarkę i nas okrada od czasu wkroczenia Armii Czerwonej do Polski, to właśnie jedna z tych kreatur zakończyła swój żywot.

 I przypominamy jego niektóre wątki z kariery w aparacie władzy w PRL.

Organizował i współtworzył KIK – Klub Inteligencji Katolickiej  [katolewica].Pozorujący się  na katolika Tadeusz Mazowiecki zaciekle zwalczał i rozbijał od środka Kościół Katolicki. To on oskarżał bezpodstawnie w prasie biskupa Kaczmarka, którego stalinowski sąd skazał na długoletnie więzienie. Orędownik i prekursor „Kościoła Otwartego”.  (zob. „Wrocławski Tygodnik Katolicki” nr 5, 27. 09. 1953 r.).

Współtwórca udawanej, zaprogramowanej opozycji dywersantów w czasach stalinowskich oraz współtwórca i uczestnik zmowy z komunistami w Magdalence i przy masońskim „okrągłym stole”. Tadeusz Mazowiecki zawsze i wszędzie przemawiał w imieniu „narodu polskiego”, bardzo zatroskany o pokojowe przeobrażenia ustrojowe.

Okrągły Stół był początkiem jego błyskotliwej kariery sprzedawczyka i judasza politycznego zwieńczonej premierostwem w PRL-bis. Z premedytacją zmarnował wielką szansę na powstanie prawdziwej wolnej III Rzeczypospolitej, jaką było rozwiązanie PZPR. Miał wszystkie ku temu dane aby z pol-bolszewickiego komunizmu nie został kamień na kamieniu. Lecz on tego nie uczynił z dwóch powodów.

Pierwszy-dobrze mu znany, to nakazana przez zachodnie żydowskie elity dewastacja  gospodarcza Polski przez europejski syndrom pieniądza i polityki.

Drugi to jego duchowo-nacyjna wierność komunizmowi sowieckiemu, niezłomne przekonanie o jego niezniszczalności i wynikające z tych przekonań kunktatorstwo polityczne.

Już jako premier zachował się jak nędzny służalczy wasal sowiecki. Pierwszym dygnitarzem sowieckim, który złożył wizytę nowemu premierowi Polski-był szef KGB Władimir Kriuczkow. Ze spotkania z tym arcyszpiegiem sowieckim wyszedł zlany potem i kredowo blady. Do dziś nie ujawniono stenogramu z rozmowy. Jaką tajemnice krył przez lata, możemy się domyślać że go postawił Kriuczkow do pionu.

Władimir Kriuczkow przyleciał do Warszaway m28 sierpnia 1989 r. dwa dni po tym jak Kne-sejm powierzył Tadeuszowi Mazowieckiemu misję kompletowania jego rządu.    W spotkaniu uczestniczył też Czesław Kiszczak, który dwa dni później został wicepremierem i szefem MSW w gabinecie Tadeusza Mazowieckiego. Potem była konsekwentna realizacja tej zdumiewającej wiernopoddańczości jego rządu: obrona walącego się Układu Warszawskiego, przeciąganie rozmów i starań o wycofanie się sowieckiej armii z terenów Polski.

A jego działania na gruncie polityki wewnętrznej – eldorado afer gospodarczych i finansowych. Ze starannie udokumentowanej, obiektywnej książki współautorstwa Edmunda Krasowskiego, AFERY, UOP MAFIA, ANTYK, czytelnik otrzymuje tragiczny bilans jego rządów.

AFERY:

-rublowa- 15 bilionów złotych.

-import rublowy z NRD – 15 bilionów złotych.

-paliwowa – 2 biliony złotych.

-papierosowa – 15 bilionów złotych.

-alkoholowa – 10 bilonów złotych.

-składów celnych – 3 biliony złotych.

-ART-B – 6 bilionów złotych.

-FOZZ – 10 bilionów złotych.

Jeden z autorów przechwycenia majątku po byłej PZPR na rzecz organizacji żydowskich (Wilczek).

Tadeusz Mazowiecki

Fot. Tomasz Wierzejski / Agencja Gazeta.

Jeden z autorów zrzeczenia się odszkodowań od Niemiec na rzecz poszkodowanych Polaków przez III Rzeszę Niemiecką. Tajny aneks do umowy w Krzyżowej.
Tadeusz Mazowiecki jeden z autorów tak zwanej „grubej krechy”. Żydzisko, agent NKWD bezprawnie „rozgrzesza” zbrodniarzy, dywersantów żydowskich i zdrajców z pod znaku UB, SB i PZPR na oczach całego nic nie pojmującego i zniewalanego narodu … W przenośni oznacza to: Zapomnijmy o zbrodniach systemu o zbrodniarzach, o zniewoleniu Polski. Zapomnijcie też o moim „dorobku”.

Widzimy, jakież to „autorytety” promuje dzisiaj syjonistyczna „nasza” opiniotwórcza czołówka liberalnych lewaków z obozu Michnika i spółki.

I za najlepszy komentarz do tych promocji, niech posłuży artykuł („Wrocławski Tygodnik Katolicki”, nr 5, 27 IX 1953 r. s. 3-4.) kandydata na Nobla – Tadeusza Mazowieckiego – z czasów, kiedy dostojny kandydat torował sobie drogę do wyżyn „ludowej władzy” pastwił się nad sponiewieranym kieleckim biskupem Czesławem Kaczmarkiem niewinnie skazanym po bestialskim dwuletnim śledztwie. Został uwolniony po interwencji Episkopatu u Cyrankiewicz, a po pięciu latach zmarł. Tadeusz Mazowiecki nigdy publicznie nie uderzył się w judaszowe piersi, nie wyksztusił przeprosin za współudział w nagonce na niewinnego biskupa.

W czasach stalinowskich udając „zatroskanego” i bolejącego katolika, zamieniał się w piewcę stalinizmu, zniewolenia Polski, kolaboracji ze zbrodniczym systemem wojującego ateizmu. Kiedy inni stalinowcy pochodzenia żydowskiego czynili to samo z pozycji członków partii. Tadeusz Mazowiecki prześcigał ich z pozycji „katolika”!

Wymagało to dużego kunsztu w zakresie publicystycznej sofistyki, owego judaszowego ubolewania gdzie popisywał się w „Dziś i Jutro”.

Po publicznym zdemaskowaniu rzekomo przestępczej działalności biskupa Kaczmarka, Tadeusz Mazowiecki jako redaktor naczelny WTK w podobny sposób pastwił się nad uwięzionym Prymasem Wyszyńskim.

W grudniu 1968 roku, a więc wiele miesięcy po przegranej jego pobratymców w Marcu 68, Tadeusz Mazowiecki jako poseł „katolicki” deklarował w imieniu dziesiątków milionów katolików:

„Wysoka Izbo! Zasadą ustrojową jest w Polsce socjalistycznej założenie, że kierownictwo polityczne sprawuje Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, na uznaniu tej zasady i my opieramy swoją działalność (…). Nie stawiamy na erozje socjalizmu” mówił w imieniu „narodu polskiego” stachanowiec stalinizmu w wydaniu

katolewackim. Stalinista, niezmiennie zajadły, doktryner, demonstrujący swoje  poglądy przez całe dziesięciolecia. My wystawiam temu przybyszowi z nikąd bezlitosne świadectwo nielojalności wobec przybranej ojczyzny nazywając go zdrajcą.

Opracowanie pod redakcja „NASZA RACJA”

Źródło: Internet, różne


1 komentarz
  1. [...] byli również działacze „Solidarności”. W Gdańsku aresztowano m.in. Lecha Wałęsę, Tadeusza Mazowieckiego, Jacka Kuronia, Andrzeja Gwiazdę, w Warszawie natomiast m.in. Adama Michnika i Andrzeja [...]

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
ZUS
DEMONSTRACJA PRZED KANCELARIĄ PREMIERA ZAPALMY ZNICZ ZUS-owi

POLACY W związku z brakiem jakichkolwiek działań Rządu oraz reakcji na grabieżcze praktyki  ZUS-u czytaj (Zakład Utylizacji Szmalu), w dniu...

Zamknij