RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

List otwarty: S. Błąkała do Ewy Kopacz

Pani
Ewa Kopacz
Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Ul. Wiejska 4/6/8
00 – 902   WARSZAWA

 

LIST OTWARTY

 

Szanowna Pani Marszałek

 

Od czasu powstania tzw. „Wolnej Polski”, czyli przeszło od 22 lat, moja przyrodzona i niezbywalna godność człowieka, stanowiąca źródło moich wolności i praw człowieka i obywatela, jest naruszana przez władze publiczne, na które Konstytucja RP nakłada obowiązek ich poszanowania i ochrony (art. 30.). Dyskryminowane było również jawnie moje dziecko od przedszkola do skończenia liceum. Wszystko dlatego, że jesteśmy ateistami, a nie katolikami, i nie pozwalamy się sterować w swoim życiu publicznym funkcjonariuszom Kościoła rzymskokatolickiego, sprawującym władzę zwierzchnią nad wszelkimi  konstytucyjnymi organami Rzeczypospolitej Polskiej.

Nasza wolność po 1981 roku rozpoczęła się od nachalnego i bezprawnego wieszania ukradkiem, wieczorami krzyży w szkołach i urzędach. Nikt z tzw., władz publicznych nie odważył się przeciwko tej anarchii zaprotestować., za wyjątkiem pojedynczych obywateli, do których ja się zaliczam. Funkcjonariusze Watykanu zaznaczyli swoje tereny i zwierzchnictwo nad władzami. Władza położyła uszy po sobie i po dziś dzień ten stan błogiej podległości klerowi trwa. Głównym zwolennikiem tej uniżoności i rozniecania anarchii i lekceważenia konstytucyjnych  praw człowieka i obywatela, jest katolicki w większości, sejm RP, obecnie pod Pani Marszałek kierownictwem.

W tej sprawie kierowałem swoje protesty już w 2003 roku do ówczesnego Marszałka Sejmu Marka Borowskiego. Otrzymałem nijaką odpowiedź pismem z dnia 9 maja 2003 r. 16 października 2010 r. napisałem list otwarty do Marszałka Sejmu RP Grzegorza Schetyny. W odpowiedzi z dnia 25 listopada 2010 r., poinformowano mnie, że moje pismo zostało dołączone do przechowywanej dokumentacji, bez żadnego ustosunkowania się do jawnego łamania konstytucji przez Marszałka Sejmu RP i posłów.

W międzyczasie pisałem, z powołaniem się na obowiązujące przepisy do władz lokalnych, kuratoriów, Państwowej Komisji Wyborczej, która broniła wielokrotnie krzyży w lokalach wyborczych, kilkakrotnie sprawa nękania mnie krzyżami w lokalach nie należących do kościoła trafiła do prokuratur i sądów. Wszystkie wymienione organa z wielka determinacją broniły krzyży w lokalach władz publicznych, nie podając na to żadnej podstawy prawnej.

Aż nadszedł dzień 9 października 2011 roku. Wszedłem do lokalu wyborczego, do którego kilkakrotnie w poprzednich wyborach zwoływałem policję, domagając się usunięcia krzyża podczas głosowania. Jakież było moje zdziwienie, bo wbrew stanowisku PKW z dnia 29 czerwca 2010 r., sygn. DKR-61030-5/10 stanowiącym wyjaśnienie mojego stanowiska w konkluzji, w słowach: „Państwowa Komisja Wyborcza nie może więc uznać za zasadne żądanie usuwania z lokali wyborczych znajdujących się w nich symboli religijnych”. (Kopia pisma w załączeniu, bo PKW dopuściła się w nim fałszerstwa ordynacji wyborczej, polegającego na usunięciu słowa „tylko”  w cytowanym przepisie ordynacji wyborczej), krzyża w lokalu wyborczym nie było!!!

Do sejmu weszło nowe, praworządne, odważne, nie pełzające na kolanach ugrupowanie – Ruch Palikota. Podczas składania uroczystego ślubowania poselskiego posłowie tego ugrupowania nie wzywali katolickiego Boga, aby im pomógł przestrzegać konstytucji. Oni są świadomi tego, że to jest ich podstawowym obowiązkiem i żadnemu Bogu nic do tego. Jak z tej przysięgi widać katolickim posłom z Panią Marszałek na czele, do przestrzegania konstytucji i złożenia go pod krzyżem, którego Konstytucja nie przewiduje, potrzebny jest do pomocy jakiś Bóg. Za złożenie fałszywej przysięgi winien jest Bóg. Z tego widać, że katolickim posłom, znana jest nauka Krk, że dozwolone jest uciekanie się do kłamstwa i oszustwa, jeżeli „służą one zbawieniu i dobru Kościoła”.

Ruch Palikota skierował do Pani Marszałek pismo o usunięcie z sali obrad sejmu RP krzyża wiary rzymskokatolickiej. Pani Marszałek nie wykazała odwagi i stanowczości, jaką powinien posiadać strażnik konstytucji i obrońca praw i godności sejmu. Umywając  ręce, skierowała Pani Marszałek pismo do organu sejmu o opinię, bo moim zdaniem, boi się pani stanąć jawnie na gruncie jasnych, konstytucyjnych przepisów. Niech to zrobią inni. A może sprawa pójdzie w zapomnienie, albo Biuro Analiz wyda taką opinię, jak PKW w sprawie krzyży w lokalach wyborczych? Przecież organ kolegialny nie poniesie odpowiedzialności, a panowie biskupi będą usatysfakcjonowani i na spowiedzi będzie się czym pochwalić.

Nie jestem już młodym człowiekiem. Myślałem, że nareszcie będę wolny, tymczasem zostałem zaprzedany przez najwyższy organ państwowy tym, którzy składali przysięgę posłuszeństwa wobec watykańskiego feudalnego władcy. Tą niewolę odczuwam bardziej dotkliwie, jak wymuszane posłuszeństwo Związkowi Radzieckiemu pod wodzą J.W. Stalina.

Proszę o odpowiedź na jedno zasadnicze pytanie, na które żadna władza publiczna nie umiała mi dać odpowiedzi? Na jakiej podstawie prawnej wiszą krzyże w lokalach państwowych i samorządowych i  w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej? Tylko proszę mi nie mówić, że konstytucja tego nie zabrania!

 

Z poważaniem -  Stanisław Błąkała RACJA PL Małopolska

 

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
racja
Odezwa

Szanowni Wyborcy RACJI PL, Czytelnicy „Faktów i Mitów”. Dzięki Wam w wyborach do Sejmu 9 października br. kandydaci RACJI PL...

Zamknij