RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

„Lachiw budut rizaty i wiszaty”

Nasi przyjaciele Ukraińcy, ostrzą noże i brzytwy, czyli kogo Jarosław Kaczyński zaprasza do UE

ukraiński polityk nacjonalistyczny

Ołeh Tiahnybok (ukr. Олег Ярославович Тягнибок, ur. 7 listopada 1968 roku we Lwowie) — ukraiński polityk nacjonalistyczny, od 2004 roku lider antypolskiego Ogólnoukraińskiego Zjednoczenia Swoboda. Ukończył Lwowski Państwowy Uniwersytet Medyczny (1993, lekarz-chirurg) oraz Uniwersytet Lwowski (1999, prawnik).

 

W latach 1994—1998 był deputowanym lwowskiej rady obwodowej. Był deputowanym Rady Najwyższej Ukrainy III kadencji (1998-2002) z okręgu wyborczego Nr 119 Lwów oraz deputowanym IV kadencji (2002—2006), wybranym z okręgu wyborczego Nr 120 Lwów.

Dzięki jego staraniom, lwowska rada obwodowa traktuje Polaków mieszkających we Lwowie jako obywateli drugiej kategorii, którą z czasem trzeba jakoś będzie zlikwidować.

Partia ta powstała w 1991 roku jako Ukraińska Partia Socjalno-Narodowa; jej członkowie określali się wówczas mianem „socjalnacjonalistów”. Była to najbardziej radykalna ukraińska organizacja nacjonalistyczna, niezbyt liczna i mało wpływowa. Jednak jeden z jej przywódców, Ołeh Tiahnybok, w 1998 i 2002 roku zdobył mandat do Rady Najwyższej w wyborach większościowych. Partia ta zdobywała też pojedyncze mandaty w wyborach lokalnych w obwodach zachodniej Ukrainy. Ważnym etapem rozwoju ruchu socjalnacjonalistycznego była przeprowadzona w 2003 roku akcja „Wołyń pamięta”, wymierzona wprost w polską pamięć o mordach ludności polskiej na Wołyniu i ówczesny akt pojednania prezydentów Polski i Ukrainy w Pawliwce.

W 2004 roku nazwę partii zmieniono na obecną, prawdopodobnie w celu zerwania z wizerunkiem partii faszyzującej. Na czele partii stanął Ołeh Tiahnybok (ur. 1968), jeden z jej założycieli. W wyborach parlamentarnych 2006 roku „Swoboda” uzyskała 0,4% głosów, ale w wyborach samorządowych zdobyła liczne mandaty, w tym do lwowskiej rady obwodowej 10, lwowskiej miejskiej 9, tarnopolskiej miejskiej 4.

Oficjalny program „Swobody” można określić jako demokratyczny i prozachodni, choć jednocześnie szowinistyczny (podstawą ładu społecznego ma być „naród ukraiński jako kategoria naturalna/biologiczna oraz wyjątkowa wartość”), niechętny wobec mniejszości narodowych i zdecydowanie antyrosyjski. Jest on też wewnętrznie niespójny: np. opowiada się jednocześnie za członkostwem Ukrainy w NATO i przywróceniem jej statusu mocarstwa atomowego. Istnieją jednak poważne podejrzenia, że rzeczywisty program partii jest znacznie bardziej radykalny, antydemokratyczny i co najmniej faszyzujący. „Swoboda” nigdy nie ujawniła powodów zmian, uchwalonych w 2004 roku, a wokół niej, zapewne pod jej niejawnym patronatem, działają liczne organizacje socjalnacjonalistyczne, głoszące poglądy otwarcie antysemickie (wypowiedzi tej treści zdarzały się i Tiahnybokowi, i innym przywódcom partii), a nawet nazistowskie (jak Ośrodek Badań Politycznych im. J. Goebbelsa, publikujący w internecie tłumaczenia prac teoretyków narodowego socjalizmu). Są wśród nich też organizacje o charakterze paramilitarno-bojówkarskim.

Według własnych danych, „Swoboda” liczy obecnie 15 tysięcy członków i ma organizacje terenowe we wszystkich obwodach Ukrainy. Źródła jej finansowania są niejasne: według własnych deklaracji są to głównie składki drobnych i średnich przedsiębiorców. Jak się wydaje, głównym hamulcem rozwoju partii jest słabość kadrowa.

Promowany przez telewizję ukraińską wódz skrajnych nacjonalistów ukraińskich opcji „Swoboda” Oleh Tiahnybok coraz częściej dochodzi do głosu w Kijowie i Lwowie.

Stepan Bandera

Przed wyborami do władz lokalnych na Ukrainie, które odbyły się 31 października, wódz neonazistów ukraińskich bardziej atakuje nie prorosyjską Partię Regionów Ukrainy przy władzy – lecz pomarańczową i opozycyjną Partię „Bat’kiwszczyna” Julii Tymoszenki. Lider banderowców oświadczył w Kijowie na konferencji prasowej, iż na Ukrainie dojrzewa sytuacja rewolucyjna – powiadamia ukraińska agencja informacyjna „TCN”. Za ideały nacjonalistyczne warto przelewać krew. Ukraińcy są zmęczeni poprawnością polityczną i tolerancją. Jeszcze nie było prawdziwej walki o Ukrainę. „Pomarańczowa rewolucja” – to, zdaniem Tiahnyboka, była tylko farsą. Uratować Ukrainę może wyłącznie prawdziwa rewolucja nacjonalistyczna. Tłumacząc, co to oznacza prawdziwa rewolucja – lider „Swobody” zaznaczył, iż tylko spadkobiercy Bandery potrafią doprowadzić do rewolucji wyzwoleńczej narodu ukraińskiego. Taka rewolucja może przebiegać pokojowo i drogą parlamentarną ale do pewnego momentu. Nacjonaliści ukraińscy nie wykluczają walk ulicznych i dojścia do władzy w kraju za pomocą ostrych metod rewolucyjnych – stwierdził Tiahnybok. Na zapytanie dziennikarza – czy rewolucja nacjonalistyczna na Ukrainie będzie krwawa? – wódz neobanderowców odpowiedział, iż nie jest zwolennikiem przelewu krwi ale jeśli ideały ukraińskie tego będą potrzebowały – to krew będzie przelana.

Bandera Pomnik Zbrodni i Okrucieństwa

Zaplecze polityczne prezydenta Wiktora Janukowycza Partia Regionów Ukrainy, aby zniszczyć demokratyczną opozycję na czele z Julią Tymoszenką promuje na nową opozycję nacjonalistów z organizacji „Swoboda” jako mniej groźnych od Tymoszenki, zapominając lekcje z historii lat 30. XX wieku w Niemczech.

Sam Tiahnybok w Kijowie na mityngu 14 października 2010, poświęconym 68. rocznicy powstania UPA, groził, iż wszystkie decydenci na Ukrainie i za granicą będą niebawem ustawiać się w kolejce przy składaniu kwiatów przed pomnikiem Stepana Bandery. Lider nazistów w tej kolejce widzi także i decydentów znad Wisły. Pod pomnikiem Mickiewicza w Lwowie banderowcy na moich oczach czyścili sobie buty polską flagą, wygrażając nam pięściami, pokazując jak będą polakom podrzynać gardła. Wielu z nich na manifestacje przyjechało z poza Ukrainy, mieszkają na terenie Niemiec, Austrii, USA czy Kanady.

Dla przypomnienia chciałem dodać że Polska Szkoła w Lwowie nosi imię Stepana Bandery to takie kuriozum do wiadomości prezesa PISdzielca, który pieprzy jak potłuczony wazon wabiąc banderowców i faszystów na wiecach w Kijowie obiecując im świetlaną przyszłość w UE. Otwarcie drogi do UE nacjonalistą z którymi uporaliśmy się przy zastosowaniu niezwykle drastycznych środków podczas akcji ‘WISŁA” musi budzić niepokój mieszkańców Podkarpacia i Zachodniej Ukrainy gdzie mieszka około jednego miliona Polsków. Wielu Ukraińców wypowiadało się przychylnie wobec polaków i powrotowi Zachodniej Ukrainy w granice Polski z 1939 roku, mając po dziurki w nosie korupcji i bezprawia. Mieszkałem w Lwowie w czasie gdzie miastem rządził Mer Lwowa polakożerca, wyśmiewany w niewybrednych anegdotach za swój nacjonalizm i zwykłą głupotę, pieszczotliwie przezywany przez mieszkańców miasta jako „Wielki Chujbieda”.  Na Ukrainie pracowałem z przerwami około 19 lat i osobiście nigdy nie spotkałem się z wrogością wobec mnie ale z serdecznościom i gościnnością Ukraińców, więc skąd się biorą tacy popaprańcy jak Ołeh Tiahnybok i jemu podobni, a  kim są ich mocodawcy i co chcą osiągnąć podjudzając do kolejnych rzezi.

Pod redakcją „NASZA RACJA”                                                     Ryszard Dąbrowski

Źródła: Internet, różne

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
jaruzelski 1981
„JUNTA WOJSKOWA” wypowiedziała wojnę Narodowi

W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku siły rządowe przystąpiły do misternie przygotowanej akcji. Wojsko zajęło centrale telefoniczne...

Zamknij