RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Kwintesencja Słowiańszczyzny w świetle wiedzy katolickich „naókofcóf” 

Jest to zaiste piękna i zwięzła kwintesencja Słowiańszczyzny – czy jak ja to nazywam – jej Ducha. Pisałem o tym wielokrotnie i nie zamierzam ponownie nad tym  długo się rozwodzić.

Wisoka Słowiańska
Słowianie żyli w solidarnych wspólnotach rodowo-plemiennych. Posiadali starszyznę rodową, na którą składali się cieszący się szacunkiem i uznaniem członkowie wspólnoty. Gbur czy egoista troszczący się tylko o siebie nigdy nie cieszył się u Słowian szacunkiem. Troska o dobro całej wspólnoty była podstawą wychowania. Istotne jest też to, że każda lokalna wspólnota, wioska czy osada sama decydowała o własnym codziennym życiu. Nikt z zewnątrz nie narzucał jej w tej sprawie autorytarnie swojej woli. Wśród Słowian panowała wolność, równość oraz wspólnota majątkowa. Dzieli temu nie było żebraków obok bogaczy ani nie było panów i służących. Słowianie wolni byli od chciwości, fanatyzmu i woli narzucania innym własnego porządku. Brało się to z ich filozofii życia w harmonii z Przyrodą. Samych siebie postrzegali jako część Przyrody. I tak samo postrzegali inne wspólnoty i ludy. Z nimi chcieli żyć także w harmonii. Ekspansjonizm, podboje i zniewalanie innych ludów było im z gruntu obce. Bronili oni skutecznie swoich zdobyczy terytorialnych przed najazdami obcych cywilizacji.

Zainteresowanych Słowiańszczyzną można podzielić na kilka kategorii:
– Ciekawscy, którzy chcą coś wiedzieć o Słowianach bez własnego angażowania się w jej promocję czy wręcz restytucję. Są oni narażeni na całą masą dezinformacji kolportowanych przez „naókofcóf”, przez przeróżnej maści nawiedzonych, biorących dosłownie starożytne mity i legendy, czy przez ideologów wykorzystujących Słowiańszczyznę instrumentalnie do własnych, niekiedy rasistowskich obsesji (czystość białej rasy czy  białej krwi).
– Jahwiści podzieleni na dwie grupy. Niektórzy z nich bredzą o „Słowianach-katolikach” a raczej o „katolikach-Słowianach”. W ich przekonaniu nadjordańska dżuma jest ukoronowaniem i pełnią słowiańskiej tożsamości. Większość jahwistów , którzy nagle zainteresowali się Słowiańszczyzną zwalczają ją widząc w niej zagrożenie – bredzą o Słowianach jako o dziczy żyjącej w lesie, bez kultury, jak zwierzęta,  których dopiero nadjordańska dżuma uczyniła „cywilizowanymi” ludźmi.

Zegar Słowiański

Zegar Słowiański podzielona doba na 16 godzin
– Badacze i publicyści zajmujący się przeróżnymi aspektami cywilizacji i kultury słowiańskiej, np. wierzeniami, panteonem, pismem słowiańskim (runami), czy historią – bez próby zrozumienia Słowiańszczyzny jako niepowtarzalnej samodzielnej i pojmowanej holistycznie formacji cywilizacyjnej i kulturowej we wszystkich jej istotnych aspektach.
– Pseudo-Słowianie skażeni polskim szowinizmem odmawiający bratnim Słowianom prawa do ich nie-polskiej tożsamości, czy szczujący na inne słowiańskie kraje.
– Poganie/rodzimowiercy – ludzie, którzy powrócili do wiary/wiedzy Przyrody i Bogów naszych przodków. W tej grupie zachodzi niebezpieczeństwo sprowadzenia Słowiańszczyzny do funkcji odtwórstwa, czy „religijnego folkloru” słowiańskiego bez woli odbudowy cywilizacji słowiańskiej we wszystkich jej aspektach. Są wśród „rodzimowierców” np. gorliwi miłośnicy kapitalizmu. Nie dostrzegają oni, że kapitalizm jest dokładnym przeciwieństwem Słowiańszczyzny. Rozbudza chciwość, promuje egoizm i konkurencję w walce o indywidualny sukces.
Na temat gromadzenia tzw. „dóbr materialnych” powiem w tym miejscu tylko tyle – ma to oczywisty związek z brakiem poczucia własnej wartości. Samochód, dom, pieniądze, „pozycja” społeczna czy zawodowa są dla takich ludzi „protezą” czy też substytutem własnej wartości i własnego „ja” – mam droższe/lepsze auto – jestem więcej wart. Utrata ważnego stanowiska, pozycji społecznej czy tzw. „dóbr materialnych” stanowi dla nich prawdziwą tragedię – tracą oni wszak w takim przypadku w ich odczuciu własną „wartość”.
Współczesna anty-żydo-cywilizacja szybkimi krokami zmierza do samozagłady. Jest nie do uratowania. Należy żywić tylko nadzieję, że waląc się nie zniszczy całkowicie życia na Ziemi. Jeśli po jej upadku ci którzy przeżyją będą ślepo podążali tą samą drogą – historia powtórzy się. A takie niebezpieczeństwo, że ślepcy zapragną odbudowywać tę właśnie chorą anty-cywilizację istnieje. Widać to po odmóżdżonych kato-polakach – nie dociera do nich za żadne skarby fakt, że to katolicki fanatyzm dobił Rzeczypospolitą i usilnie starają się nadal przybić Polskę do rzymskiej szubienicy wypatrując w nadjordańskiej dżumie ratunku dla Polski. A nie jej ponownej zagłady.
Jedynie odbudowa Słowiańskiego Porządku Świata we wszystkich jego aspektach – bez pogardy wobec Przyrody, bez żydo-kapitalizmu, bez ideologii narodów wybranych obrzezanych fizycznie czy też umysłowo i duchowo daje gwarancję, że Ziemia stanie się miejscem, gdzie pogarda wobec Matki Ziemi i Przyrody, fanatyzm, wyzysk, chciwość, egoizm,  zaślepienie, rasizm – w tym i religijny – będą nieznane. Gdzie Ziemia będzie dla wszystkich ludzi wspólnym Domem, Ojczyzną, Matką, Żywicielką, Boginią.
Czego sobie i wszystkim przyjaciołom, sympatykom, czytelnikom, krytykom, przeciwnikom i wrogom życzę.
Z całego słowiańskiego serca! Sława!

Pod redakcją RACJA Słowiańska  na podstawie artykułu: olczyk
Źródło: Internet, różne

 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Denar
Starożytni Polacy

Jak to uczono mnie w szkole? Że pierwsze zdanie w języku polskim to “Daj, ać ja pobruszę, a Ty poczywaj...

Zamknij