RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

“Jeśli nie dostrzegamy naszego zniewolenia, znaczy to tyle ze mamy dusze niewolników” Demokracja UE zmienia się w dyktaturę

Jak interesy korporacyjne kontrolują Unię Europejską?

Brukselska Unia Europejska przedstawia się światu jako świetlany przykład demokracji XXI wieku.

W rzeczywistości jednak nic bar­dziej nie mija się z prawdą.

W prawdziwej demokracji cała władza spoczywa w rękach społeczeństwa. Zasada „rozdziału władzy” między trzema szczeb­lami rządu – wykonawczym, ustawodawczym i sądowniczym – ustala elementy kontroli i równowagi w celu zapobiegania nadużyciom. Zasada ta została powszechnie przyjęta po tym, jak ludzkość walczyła o nią przez tysiące lat.

PRAWDZIWA DEMOKRACJA

W prawdziwej demokracji cała władza spoczywa w rękach społeczeństwa.


Niestety, brukselskiej Unii Europejskiej brakuje tej fundamentalnej zasady „rozdziału władzy”. Co więcej, społeczeństwo Europy nie ma kontroli ani nad poziomem wykonawczym, ani nad procesem usta­wodawczym. Co gorsza, parlament, który wybierają, również nie ma żadnych środków skutecznego kontrolowania tych organów.

Żeby ukryć tę słabość, do „Traktatu lizbońskiego” dołączono Artykuł 225 – tzw. „artykuł – figowy listek”. Klauzula ta dopuszcza możliwość, w przypadku parlamentu UE, „żądania od Komisji przedłożenia pro­pozycji” legislacyjnych. Komisja, oczywiście, może po prostu odmówić zrobienia tego:

(http://europa.eu/lisbon_ treaty/index_en.htm) .

Działając poza podstawowymi zasadami demokracji, brukselska UE jest, z definicji, dyktaturą. Zdolność społeczeństwa do określania swojego rządu została przekazana interesom korporacyjnym.

 

 Dyktatura „brukselskiej UE”

Jeżeli ostateczna władza nie spoczywa już więcej w rękach społeczeństwa,

                           to demokracja staje się dyktaturą.

 

 

Jak kartel naftowo-farmaceutyczny próbuje kontrolować Europę?

Brukselska UE przedstawia się światu jako demokracja parlamen­tarna z parlamentem UE odgrywającym decydującą rolę. Jednakże, decyzje wykonawcze i tworzenie wszystkich ustaw prawnych leżą w gestii Komisji UE i jej personelu składającego się z ponad 54000 ludzi.

Ze swoich biur w głównej siedzibie Komisji – budynek Berlaymont – i z innych miejsc, ta opłacana armia nastawionych na karierę biuro­kratów kreśli prawa Europy w imieniu interesów korporacyjnych.

Z kolei zaś, 754-osobowy Parlament UE składa się z polityków z 27 narodów, którzy nie mają żadnej władzy kontrolnej nad tą armią biurokratów. Funkcjonowanie Parlamentu UE to jakby mydlenie oczu, którego celem jest przedstawianie społeczeństwu Europy brukselkiej UE jako „demokracji parlamentarnej.

Udziałowcy kartelu naftowo-farmaceutycznego

Na poprzednich stronach położyliśmy nacisk na fakt, że decyzja o rządzie Europy została przeniesiona ze społeczeństwa na interesy korporacyjne, a mianowicie na kartel naftowo-farmaceutyczny. Kartel ten ma wyraźną charakterystykę. Obejmuje on warte wiele biliardów dolarów inwestycje chemiczne, petrochemiczne i farma­ceutyczne i jest zdecydowanie największą inwestycyjną grupą kor­poracyjną na świecie.

W ciągu XX wieku kartel ten stał się nie tylko dominującą siłą gos­podarczą, ale także umieścił swoich politycznych udziałowców w rządach czołowych państw uprzemysłowionych świata. Czołowymi przedstawicielami z finansowych sfer kontrolujących ten kartel są:

  • grupa Rockefellera, reprezentująca amerykańskie interesy naftowo-farmaceutyczne. Jest to największa z tych finansowych grup interesów. Wyrosła z XIX-wiecznego monopolu korporacji Standard Oil, kontroluje obecnie tuziny wielonarodowych firm chemicznych, farmaceutycznych i naftowych na całej kuli ziem­skiej. Jednym z jej najwybitniejszych ambasadorów w ostatnich dekadach był Henry Kissinger.
  • Niemcy i Francja, wiodące kraje eksportowe produktów che­micznych i farmaceutycznych w Europie. Ta grupa ma swoje ko­rzenie w późnych latach XIX wieku, kiedy to obejmowała firmy: Bayer, BASF i Hoechst, a później ich niesławny kartel IG Farben. Współczesnymi następcami tych firm są wiodące firmy inwesty­cyjne w Europie, które zostały wykorzystane w budowaniu bru­kselskiej UE.

W swoim czasie media szeroko nagłośniły to, że na parę dni przed objęciem urzędu obecny prezydent UE Rompuy został zaproszony na swoją prezydencką „rozmowę kwalifikacyjną” przez grupę Bilderberg – elitarny krąg amerykańsko-europejskich interesów kor­poracyjnych pod kontrolą Dawida Rockefellera, któremu prezesuje były komisarz UE i lobbysta farmaceutyczny Etienne Davignon.

 

Jak wybrali Prezydenta Europy?  

„Optymiści wierzą że świat stoi przed nimi otworem, a Pesymiści wiedzą gdzie ma ten otwór”

Źródło: Parlament UE, Internet , książka pt.”Nazistowskie korzenie UE”

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Czytam
Czy społeczeństwo Europy dobrowolnie zrezygnowało ze stuleci demokracji?

Dla kartelu naftowo-farmaceutycznego „brukselska UE" jest po prostu bazą operacyjną, z której zamierza on podbić świat, wyko­rzystując polityczną, gospodarczą i...

Zamknij