RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Marian Karwacki: Jak poznański MOPR chciał umieścić poetę Marycha z Chwaliszewa w wariatkowie.

Marycha nazywają poetą ulicy, poetą biednych,  bezdomnych i wykluczonych z życia społecznego, taka Maria Konopnicka w spodniach. Opisuje w swoich utworach trudy życia codziennego arogancje urzędników i ich bezduszność brak ludzkich odruchów, obraz nędzy i życia narodu.

Poeta Marycha z Chwaliszewa

Sam nazywa się Marychem z Chwaliszewa gdzie się wychował, opisując jego folklor swoistej enklawy miejskiej gdzie do dzisiaj rozmawia się gwarą poznańską.

Biogram Mariana Karwackiego ukazał się w „Poznańskim Przewodniku Literackim” gdzie jest zaliczany do szacownego grona 200-tu wybitnych poetów polskich. Z powodu skromnej renty żyje na skraju ubóstwa i nie będąc sprawcą zadłużenia, które zrobiła jego żona używając przemocy wobec schorowanego i kalekiego męża próbowała pozbawić go mieszkania.

Spółdzielnia za bezprawne użytkowanie jego mieszkania przez byłą żonę postanowiła obciążyć go nie zapłaconym czynszem po jego sądownym odzyskaniu. Poeta żeby zarobić na czynsz i utrzymanie dorabia do skromnej renty  zbieraniem butelek i puszek po piwie.

Odmówiono mu wsparcia finansowego z MOPR-u i nie otrzymuje należnej pomocy finansowej od 2011 roku, a w zamian szykany w odpowiedzi na krytykę i postępowanie dyrektora MOPR-u.

To sytuacja analogiczna do tej z szykanowanym poetą Wojciechem Bąkiem w czasach PRL za krytykę ówczesnych władzy umieszczono go w psychiatryku. Ale w MOPR-rze nie zauważyli że PRL odszedł w niebyt ale szykany  pozostawili na niepokornych.

Marian Karwacki mówi, jestem prześladowany, czuję się zaszczuty za to że w swojej poezji wydanej w sześciu tomikach negatywnie piszę o postępowaniu MOPR-u, i wielu urzędników poznańskiego magistratu, którzy odmawiali mi pomocy, a która należy się jak psu zupa.

Mam wielu przyjaciół, którzy mi pomagają bezinteresownie to dla mnie wiele znaczy.

Marian Karwacki zaprosił nas na rozprawę w Sądzie Rejonowym w Poznaniu żebyśmy się przyjrzeli z bliska tym szykanom. Na rozprawie nie pojawili się przedstawiciele MOPR-u , a SSR Edyta Topolewska nie dała się wmanewrować w to jawne bezprawie i fabrykowane kłamstwa, oddaliła powództwo kierując  jednocześnie wniosek Mariana Karwackiego do Sądu o zasądzenie spłaty zaległych należności.

Pytamy  kto zapłaci koszty sądowe, biegłych lekarzy, dyrektor czy jak zwykle podatnicy mają łożyć na jego nieodpowiedzialne wybryki.

Ryszard Dąbrowski                                                Poznań 09.01.2014 r.

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
kongres bartana plakat
W jakim celu koszerny Premier zadłuża Polskę?

Czy niemożliwe do spłacenia zadłużanie Polski ma jakiś określony cel? Sądzimy, że ma i to bardzo konkretny. W zeszłym roku...

Zamknij