RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Jak, kto i po co sprzedał RACJA PL?

Zaczęło się tak: przewodniczący Ryszard Dąbrowski opublikował na stronie internetowej RACJA PL artykuł pt. „Symbol hańby narodowej, Kapral, który ukradł Solidarność!”, zaczerpnięty z portalu niezalezna.pl. Po raz pierwszy od lat o RACJA PL zaczęto mówić w serwisach informacyjnych, co prawda niechlubnie ale jednak. Przypomina mi się maksyma gwiazd – nieważne co mówią, ważne żeby mówili.

Małgorzata SowaNiestety gremium natychmiast odcięło się od opublikowanego artykułu, jak również zaczęło kłamać twierdząc, że to słowa/poglądy przewodniczącego. W festiwalu polowania na czarownice wzięli udział również Janusz Palikot i Artur Dębski. Byli zszokowani, poczuli się niezręcznie i w ogóle starali się zdystansować. Jakimś cudem wcześniej Dębskiemu i świętemu gremium RACJA PL nie przeszkadzało obrażanie ludzi uprawiane przez Palikota, ale do podwójnych standardów i obłudy w polityce wszyscy chyba zdążyliśmy przywyknąć. W końcu, 26.01 br. odbyła się Rada Krajowa Partii, a po jej zakończeniu skłamano po raz drugi. W bezprawnie wydanym komunikacie poinformowano, że Rada Krajowa zebrała się, żeby deliberować nad osobą Dąbrowskiego i jego rzekomo szkodliwej działalności na rzecz Partii. Pominięto natomiast fakt, że tematem obrad miał być złożony przez przewodniczącego wniosek.

Chodziło o odwołanie z funkcji wiceprzewodniczących panów Cedzyńskiego i Bujko, za działanie w interesie innej partii, zabronione Statutem naszej organizacji. Już wtedy ostrzegano, że dążą oni do pełnego uzależnienia RACJA PL od Ruchu Palikota i jego lidera. Wskazywano szereg nieprawidłowości, których się dopuścili i które były groźne dla suwerenności Partii.

Panowie wiceprzewodniczący starannie wykorzystali fakt nieobecności kilku przedstawicieli Rady Krajowej, bezprawnie zmienili określonego Statutem prowadzącego obrady oraz ich program, czym doprowadzili do głosowania, które również stało w sprzeczności ze statutem Partii. Finał był taki, że nie udzielono wotum zaufania przewodniczącemu Dąbrowskiemu, nad którym Radzie Krajowej nie było wolno głosować.

Pan poseł Cedzyński natychmiast obwołał się pełniącym obowiązki przewodniczącego i zaczął lansować w mediach jako… zbawiciel RACJA PL.
Nie przeszkadzało panu Posłowi, który ma stanowić polskie prawo, że nie tylko to właśnie prawo haniebnie łamie, ale też i to, że – mówiąc bardzo delikatnie – rozmija się z prawdą za ideały RACJA PL sprzedawane Ruchowi Palikota w sejmowych głosowaniach.

Udzielając wywiadów i pisząc oświadczenia w imieniu zarządu Partii wprowadza w błąd członków Partii, jej sympatyków i wyborców. Sam, łamiąc prawo, uprawiał politykę dyskredytowania konkurenta.

Poza uzurpowaniem sobie funkcji, w Partii natychmiast zaczęto przeprowadzać czystki. Do działaczy niezdecydowanych lub jawnie popierających Dąbrowskiego wydzwaniano i straszono ich konsekwencjami prawnymi za współpracę z nim. Sam Dąbrowski – w urojeniach wiceprzewodniczących Cedzyńskiego i Bujki „zawieszony” – nie uznał, bo na takie uznanie nie pozwala Statut RACJA PL, wyników bezprawnego głosowania i dalej działa na rzecz Partii. Niestety zaistniała sytuacja dwuwładztwa oraz prania brudów na zewnątrz. Zachowanie chorych na władzę „uzurpatorów” doprowadziło do zniesmaczenia i w efekcie rezygnacji z przynależności partyjnej wielu zasłużonych działaczy. RACJA została podzielona i osłabiona. Moje i nie tylko moje odczucia są takie, że było to zamierzonym działaniem panów Bujko, Lekkiego i Cedzyńskiego, dzisiaj ta naprawdę już posła Ruchu Palikota.

Dlaczego?

Bo RACJA była pierwszą partią antyklerykalną w Polsce, głośno i śmiało łamała tabu otaczające Kościół Katolicki, była prekursorem w dążeniu do świeckości państwa w czasach kiedy Palikot wydawał „Ozon” i zakazywał pedałowania. Dlatego kiedy biznesmen z Biłgoraja stwierdził, że większe szanse daje przekwalifikowanie polityczne na lewo, sięgnął po RACJA PL. Wykorzystał ją, by objawić się mesjaszem antyklerykalizmu, skorzystać z jej zorganizowanych struktur i przygarnąć elektorat. Po co RACJA PL był Palikot? – nie wiem. Fakt faktem, do wyborów poszli razem, na niekorzystnych warunkach politycznych dla tej pierwszej. RACJA PL została potraktowana jak brzydka panna, która poza ugruntowaną pozycją i pomysłami, bez których Palikot nie wszedłby do Sejmu, nic więcej nie ma. Jednak dążenie do egzekwowania realizacji obietnic wyborczych złożonych jej i wyborcom doprowadziło do oziębienia uczuć Ruchu Palikota, patrz artykuł („RACJA Murzya”). I tutaj pojawia się pierwszy w historii poseł RACJA PL. Wybrany ze wspólnej listy z Ruchem Palikota – Jan Cedzyński, będący jednocześnie wiceprzewodniczącym RACJA PL. Ten fakt czynił go niewygodnym, a że przywykł do prestiżu funkcji posła, postanowił zapewnić sobie jedynkę w następnych wyborach. Najlepiej zasłużył by sobie na nią… wcielając RACJA PL do Ruchu. Taka inkorporacja wzmocniłaby Palikota strukturalnie, wizerunkowo oraz ideowo. Jak się bowiem okazuje, najbardziej wojujący z „katolami” rycerze Palikota sprawiają wrażenie bezideowych populistów, celebrujących święta i obrządki, które publicznie wyszydzają. Wchłonięcie przedstawiciela betonowych ateistów i antyklerykałów wyszłoby Palikotowi tylko na zdrowie.

Jednak przeszkodą dla tego zamysłu stał się Dąbrowski, przewodniczący małej Partii ale z ambicjami większymi niż bycie przydupasem Palikota. Usuwając z drogi niewygodnego przewodniczącego w drodze barbarzyńskiego zamachu na Statut Partii, osłabiło jej struktury i w rezultacie dwóch wiceprzewodniczących RACJA PL przygotowało Palikotowi grunt do wchłonięcia całej organizacji.

Moje słowa potwierdza zachowanie np. pana Bujko, który każdy przejaw krytyki działań Ruch Palikota ze strony członków RACJA PL, jak również sympatyków, przedstawia jako ich indywidualne poglądy tak, żeby broń boże Janusz nie pomyślał że on z Cedzyńskim to podzielają. Doskonale ilustruje to sytuacja, jaka miała miejsce po publikacji mojego artykułu pt.  „Dlaczego nie zagłosuję na Ruch Palikota”. Przedstawiłam tam bolączki młodych ludzi, których rozczarowała realizacja obietnic złożonych nam przez przedstawicieli Ruchu. Jak łatwo można się sprzedać pokazują Wolne Konopie. Niewywołane do tablicy natychmiast odpowiedziały mi artykułem pt. „Nie znam się to się wypowiem”…

Panowie spokojnie!

Jeśli jest tak jak mówicie/piszecie to zamkniecie mi buzie pokazując tę upragnioną ustawę. I tych konsultacji z fachowcami nie ukrywajcie, tylko niech będą one jawne, bo dla tak zacofanego ws. marihuany społeczeństwa, jak nasze będą one bardziej wartościowe od waszych happeningów. Skoro krytyka poczynań Palikota wzbudza taką złość w środowisku Wolnych Konopi, które powinno czuć się wykorzystane i nie ma swoich przedstawicieli w sejmie z ramienia Ruchu, to co dopiero ma zrobić poseł z RACJA PL? Zresztą czas pokaże kto miał rację.
Panie Cedzyński może i pan dostanie znów tą jedynkę, ale czy Pana wybiorą? Panowie Bujko, Lekki i inni żeby przypadkiem się nie okazało, że w zamian za waszą walkę na rzecz RACJA PL nie startujecie z wysokich miejsc w wyborach samorządowych. Bo to będzie wyglądało, jak byście sprzedali RACJA PL w zamian za te „jedynki”.

Nie sztuką jest być działaczem…

Sztuką jest robić to bezinteresownie!

Małgorzata Sowa

Do pobrania: RACJA Murzyna

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Finkelstein_holocaust_industry_cover
Żydowscy uzurpatorzy

Z dr. Normanem G. Finkelsteinem, autorem głośnej książki „The Holocaust Industry”, rozmawia Jan M. Fijor - Panie profesorze, jakie związki...

Zamknij