RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Dlaczego nie zagłosuję na RUCH Palikota!

Dlaczego nie zagłosuję na RUCH Palikota! 

Legalizacja marihuany

W programie wyborczym Ruchu Palikota z 2011 r. znalazły się hasła depenalizacji, czy wręcz legalizacji tzw. miękkich narkotyków. Był to ukłon w stronę tysięcy Polaków, którzy lubią po  pracy zrelaksować się zapalając jointa. Obowiązujące prawo stanowi, że już za samo posiadanie skręta grozi do 3 lat pozbawienia wolności z wpisem do KRS, co nie tylko złapanego młodego człowieka skazywało na więzienie, ale także zamykało możliwość powrotu do normalnego życia. Podjęcie jakiejkolwiek legalnej pracy wiąże się wszak z przedstawieniem oświadczenia o niekaralności. Wtedy pojawił się Janusz Palikot, który bazując na programie RACJA Polskiej Lewicy stał się wybawicielem dla tysięcy Polaków, obiecując im wybawienie od restrykcji, normalne życie z możliwością wypalenia skręta, często, czy okazjonalnie. Był pierwszym politykiem, który poruszył temat otwarcie i głośno, mówił w ich imieniu i ich sprawie. W dniu wyborów, jako nowe ugrupowanie na polskiej scenie politycznej z hasłem „Sadzić, Palić, Zalegalizować”, RP osiągnął 3 wynik wyborczy. Młodzi wyborcy czekali na zmiany. Tymczasem Ruch Palikota zaproponował nie tylko legalizację marihuany, ale też heroiny, amfetaminy, LSD czy (sic!) półtora litra metadonu. W ten sposób, pod pretekstem wywiązania się z wyborczych obietnic, pogrzebał szanse na zmiany tak ważne dla wielu obywateli, w tym swoich wyborców, zamiast zacząć od prostowania zakłamanych opinii o marihuanie, obalania narosłych mitów, pokazywania korzyści płynących z depenalizacji tej używki, zapraszania ludzi posiadających wiedze w tej dziedzinie (obecnie uczestnikami dyskusji są politycy, którzy starają się zbić kapitał polityczny, powtarzając zasłyszane mity, a nie rozwiązać ten istotny problem). Żaden z polityków Ruchu nie raczył pokazać, że są kraje, które używają tej rośliny w lecznictwie, przemyśle, traktują jako używkę mniej szkodliwą od np. papierosów, na czym zyskuje nie tylko ich budżet, ale przede wszystkim obywatele. Posunięcia lidera i członków Ruchu Palikota, uczestniczących w wiecach, nawołujących do legalizacji marihuany, utwierdziły opinie publiczną, że jest to zachcianka rozkrzyczanych, zaćpanych nierobów i nieudaczników, a nie istotny problem społeczny dotykający nas, naszych dzieci, czy wnuków.

Młodzi wyborcy poczuli się oszukani. Nie zrobiono nic, co by mogło zmienić ich los. Nie podjęto tematu na poważnie, tylko zrobiono z niego medialną akcję, mającą na celu wywołanie skandalu i rozgłosu wokół partii. Ruch Palikota podejmując szereg medialnych działań typu palenie konopi przed sejmem, zdezawuował problem ośmieszając jego powagę, zamykając jednocześnie usta wyborcom i odpierając zarzut o nie wywiązanie się z obietnic wyborczych.

Działania Ruchu Palikota były pozorne i nie miały na celu zaspokojenia potrzeb elektoratu, ani zainicjowania poważnej debaty społecznej i zmian w dobrym kierunku.

Antyklerykalizm

Kolejnym istotnym problemem trapiącym młodych nowoczesnych wyborców była wszechobecna klerykalizacja życia społecznego w Polsce. Wobec tzw. Polityki na kolanach uprawianej przez PiS, PO jak i SLD, Ruch Palikota zaproponował wyborcom walkę o świeckie państwo. Obiecywał likwidację finansowania kościoła z budżetu państwa, powrót lekcji religii do salek katechetycznych, likwidację krzyża, jako symbolu religijnego z przestrzeni publicznej, oraz zlikwidowanie i rozliczenie działań sławetnej komisji majątkowej. Hasła te spotkały się z zainteresowaniem wyborców pragnących nowoczesnego, postępowego państwa, gdzie obywatele mogliby decydować sami o sobie bez religijnego nadzoru.

Po raz kolejny Ruch Palikota zamiast poważnej i rzeczowej dyskusji zainscenizował szereg happeningów. Były słynne medialne zapowiedzi o ściąganiu krzyża z sali sejmowej, obrażanie polityków o zapatrywaniach katolickich jak np. Posła Gowina – nazywając go „katolicką ciotą”, czy też słynny filmik posłów Rozenka i Biedronia, którzy jawnie szydzą z Papieża Jana Pawła II odgrywając scenki.

„W około 15-minutowym filmie umieszczonym na YouTube można zobaczyć m.in., jak na młodego człowieka stojącego w okopie spada zakrwawiona wątroba. „O k…, papież!” – Krzyczy młodzian. Krwawy ochłap wyrywa mu kolega i przekonuje, że to „relikwia pierwszego stopnia”. Biegając po polu, woła: „Papież na pielgrzymce”. Inne ujęcie. Młody człowiek sugerujący, żeby stworzyć świętą dla katolików relikwię, trzeba mieć jelita lub inne podroby i piłę. Część zdjęć nakręcono w kaplicy sejmowej. Młody człowiek siedzący na fotelu papieskim obraża kapłanów. W klipie poseł Robert Biedroń udziela ślubu homoseksualnego. „Ślubuję ci miłość, pazerność i poczciwość małżeńską oraz że się nie spuszczę aż do śmierci” – deklaruje jeden z „aktorów”. Z kolei Rozenek od „aktora” odgrywającego rolę Putina przyjmuje 50 rubli na wieniec. Powyższe streszczenie filmiku pochodzi z artykuł zamieszczonego w Rzeczpospolitej o tytule „Prymitywna szarża ludzi Palikota”. Sam tytuł artykułu jest wymowny. Podejście przewodniczącego i członków Ruchu Palikota zostało odebrane przez społeczeństwo, jako tania chamska prowokacja i chęć zwalczania religii. Zamiast poruszyć temat naginania i łamania prawa przez księży, szeregu nieprawidłowości popełnionych przy pozyskiwaniu pieniędzy z budżetu państwa i wielu innych przewinień popełnionych przez kler.

Zafundowano po raz kolejny wyborcom medialny cyrk i ośmieszanie sprawy a resztę społeczeństwa utwierdzono w przekonaniu, że chodzi o zwalczanie Boga. Zamiast rozpocząć dyskusję o potrzebie sekularyzacji państwa, rozmawiano o tym, czy poseł Palikot jest normalny, czy też jest obliczonym na skandal cynikiem, wykorzystującym zdobyte na hasłach laicyzacji i unowocześnienia państwa poparcie do promowania własnej osoby i ugrupowania.

Ustawa aborcyjna

Kolejnym postulatem, którym Ruch Palikota uwiódł młodych wyborców były obietnice poruszenia świadomości Polaków i doprowadzenie do dyskusji społecznej, oraz w następstwie do zmiany przestarzałej i zacofanej ustawy antyaborcyjnej. Działania podjęte, ws. problemu dostępu do aborcji i prawa kobiet do dysponowania swoim ciałem są odzwierciedleniem nieudolności Ruchu Palikota w reprezentowaniu swoich wyborców. Wypowiedź Janusz Palikota „Projekt na pewno nie przejdzie, ale sprowokuje debatę” pokazuje nieudolność i nieprzygotowanie tego ugrupowania w Sejmie do wywiązania się ze zobowiązań wyborczych. Przedstawiona ustawa była tak bardzo liberalna, że oczywiste było nie poparcie jej nawet przez SLD. Ugrupowanie Palikota po raz kolejny zamiast zainicjować zmiany od rozpoczęcia rozmowy ze społeczeństwem odnośnie praw kobiet, tragicznej sytuacji dzieci niechcianych, pokazania dobrych stron liberalizacji ustawy antyaborcyjnej, przedstawiło projekt ustawy nie do zaakceptowania przez zacofane i zdominowane przez kler społeczeństwo. RP wdał się również w żenującą pyskówkę z jej przeciwnikami. Strony prześcigały się w argumentach typu „mordowanie ludzi” lub „bycie talibem czy ajatollahem” Sam Palikot świadom wad ustawy, zacofania mentalnego Polaków i drażliwości, jaką wywołuje ten temat, parł do „wojny światopoglądowej”, która nie wpłynęła na zmianę sytuacji kobiet w Polsce, a jedynie przyniosła rozgłos partii.

 

Małgorzata Sowa



2 komentarzy
  1. Srajcie we własne gniazdo …….brawo !!!

    1. Artykuły na tej stronienie nie mają akceptacji Zarządu Krajowego RACJI PL. Strona ta zgodnie z uchwałą Rady Krajowej miała zostać usunięta 04.02.2013, Ryszard Dąbrowski nie podporządkował się tej uchwale. W stosunku do Ryszarda Dąbrowskiego podjęto już odpowiednie kroki. Sekretarz generalny RACJI PL
      Dariusz Lekki

Napisz komentarz
Musisz być zalogowany(a) aby napisać komentarz.
 
Przeczytaj poprzedni wpis:
owce
Lubuska RACJA PL

Zielona Góra od dwóch lat finansuje obchody święta Trzech Króli. - To niezgodne z prawem – twierdzi przewodniczący  RACJA PL...

Zamknij