RACJA TV

Facebook.

Najczęściej czytane

Biblia – księga zbrodni (2)

Nieskończenie miłosierny, nieskończenie sprawiedliwy, nieskończenie dobry….Czyżby?

Prawdziwe oblicze starotestamentowego psychopaty i ludobójcy Jahwe.

Dawno przykładałem się do tego tekstu. Mam zamiar wyliczyć kilkadziesiąt wyczynów biblijnego psychopaty Jahwe. Dużą część zbrodni opisanych  w żydowskiej biblii Tanach – i w żydo-chrześcijańskim Starym Testamencie stanowią rasistowskie czystki etniczne. Ale są i “kary boże” wywierane na “narodzie wybranym”. Starotestamentowy Jahwe był mściwym, zazdrosnym, bezwzględnym satrapą. Najdrobniejsze przewinienia karał z bezlitosną surowością

Obraz Biblijny

Choć niekiedy bywał nadzwyczaj łaskawy. Np. podczas rzezi Jerycha, dokonanej przy jego wydatnej pomocy nakazał oszczędzić nierządnicę Rachab (i jej rodzinę) za jej wcześniejszą pomoc izraelickim szpiclom. Choć nierząd nakazał wcześniej w prawie rzekomo przekazanym Mojżeszowi na Synaju karać śmiercią. Niemniej za przysługę oddaną przez Rachab Izraelitom nierządnicy Jahwe nie nakazał ukamieniować.

A więc udajemy się szlakiem starotestamentowych zbrodniczych wyczynów Jahwe i “narodu wybranego”.

“Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. (…) A gdy byli na polu, Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go”.

Rdz 4, 4-8
http://www.nonpossumus.pl/ps/Rdz/4.php

Gdyby Jahwe przyjął ofiarę i od Kaina, ten by nie zabił brata.

“Wszystkie istoty poruszające się na ziemi z ptactwa, bydła i innych zwierząt i z wszelkich jestestw, których było wielkie mnóstwo na ziemi, wyginęły wraz ze wszystkimi ludźmi. Wszystkie istoty, w których nozdrzach było ożywiające tchnienie życia, wszystkie, które żyły na lądzie, zginęły. I tak Bóg wygubił doszczętnie wszystko, co istniało na ziemi, od człowieka do bydła, zwierząt pełzających i ptactwa powietrznego; wszystko zostało doszczętnie wytępione z ziemi. Pozostał tylko Noe i to, co z nim było w arce”.

Rdz 7, 21-23
http://www.nonpossumus.pl/ps/Rdz/7.php

W potopie nie tylko dokonał Jahwe nieomal doszczętnej depopulacji ludzkości, ale wybił prawie wszystką zwierzynę – choć ta przecież nie “grzeszyła”. A mógł wybić tylko “grzesznych” ludzi nie gubiąc zwierząt.

Pismo Święte

“A wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia od Pana <z nieba>. I tak zniszczył te miasta oraz całą okolicę wraz ze wszystkimi mieszkańcami miast, a także roślinność. Żona Lota, która szła za nim, obejrzała się i stała się słupem soli.”

Rdz 19, 24-26
http://www.nonpossumus.pl/ps/Rdz/19.php

Nie wszyscy mieszkańcy Sodomy i Gomory byli “sodomitami”. A jednak nieskończenie miłosierny w akcie miłosiernej kary zbiorowej ukarał wszystkich, łącznie z dziećmi, niemowlakami i kobietami w ciąży. W myśl zasady – lepiej zgładzić dziesięciu niewinnych, niż pominąć jednego winnego. Zabicie zaś żony Lota było całkiem bezsensowne. Nie zamieniona w słup soli mogłaby głosić potęgę nieskończenie miłosiernego.

“Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. (…) Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia, aby nie dać potomstwa swemu bratu. Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć.”

Rdz 38, 7-10
http://www.nonpossumus.pl/ps/Rdz/38.php

Niebezpiecznie było jak widać, będąc nawet członkiem “narodu wybranego”, być “w oczach pana” złym.

“Tak mówi Pan: O północy przejdę przez Egipt. I pomrą wszyscy pierworodni w ziemi egipskiej od pierworodnego syna faraona, który siedzi na swym tronie, aż do pierworodnego niewolnicy, która jest zajęta przy żarnach, i wszelkie pierworodne bydła. Wtedy w całej ziemi egipskiej będzie wielkie narzekanie, jakiego nie było nigdy i jakiego już nie będzie. U Izraelitów nawet pies nie zaszczeka ani na ludzi, ani na bydło, abyście poznali, że Pan uczynił różnicę między Egipcjanami a Izraelitami.”

Wj, 11 4-7
http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/11.php

Tutaj nieskończenie miłosierny w dziesiątej pladze morduje pierworodnych we wszystkich egipskich rodzinach (ileż setek tysięcy ofiar jego nieskończonej miłości to było?). W jego nieskończonym miłosierdziu zabił też pierworodne zwierzęta. Przy czym poprzednie plagi egipskie też spowodowały ofiary wśród ludzi i zwierząt. Nadmienić należy, że plagi nie byłyby konieczne, gdyby nieskończenie sprawiedliwy celowo nie “zatwardził” serca faraona, gotowego wypuścić Izraelitów jeszcze przed plagami. Nieskończenie dobry celowo “zatwardził” serce faraona, aby mógł potem wyżywać się plagami na Egipcie (Egipcjanie mieli pecha – nie byli “narodem wybranym”).

“A Pan rzekł do Mojżesza: “Wyciągnij rękę nad morze, aby wody zalały Egipcjan, ich rydwany i jeźdźców”. Wyciągnął Mojżesz rękę nad morze, które o brzasku dnia wróciło na swoje miejsce. Egipcjanie uciekając biegli naprzeciw falom, i pogrążył ich Pan w środku morza. Powracające fale zatopiły rydwany i jeźdźców całego wojska faraona, którzy weszli w morze, ścigając tamtych, nie ocalał z nich ani jeden.”

Wj 14, 26-28
http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/14.php

Przy tym cudzie nieskończenie sprawiedliwego nie zapominajmy, że wojsko egipskie było ekspedycją karną ścigającą pospolitych oszustów i złodziejaszków. Tuż przed “wyjściem” z Egiptu na polecenie nieskończenie sprawiedliwego Izraelici pożyczyli u Egipcjan (których nieskończenie dobry celowo “cudownie” życzliwie usposobił do żydów) złoto, srebro i inne kosztowności. No i “wybrańcy” z tymi skarbami czmychnęli.

“Synowie Izraela uczynili według tego, jak im nakazał Mojżesz, i wypożyczali od Egipcjan przedmioty srebrne i złote oraz szaty. Pan wzbudził życzliwość Egipcjan dla Izraelitów, i pożyczyli im. I w ten sposób [Izraelici] złupili Egipcjan.”

Wj 12, 35-36
http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/12.php

Można więc rzec, że nieskończenie sprawiedliwy to patron złodziei.

“I rzekł do nich: «Tak mówi Pan, Bóg Izraela: “Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego”. Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza, i zabito w tym dniu około trzech tysięcy mężów”.

Wj 32, 27-28
http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/32.php

Tych wybrańców ukarał nieskończenie miłosierny za to, że znudzeni czekaniem na Mojżesza, który na górze Synaj siedział 40 dni i ucinał sobie pogaduszki z nieskończenie dobrym, uczynili sobie posąg cielca i tańczyli dookoła niego oddając mu pokłony. Należy zaznaczyć, że w tym momencie nie znali oni jeszcze dekalogu. Ukarani zostali za złamanie dwóch przykazań, których jeszcze nie znali.

“Nadab i Abihu, synowie Aarona, wzięli każdy swoją kadzielnicę, nabrali do niej ognia, włożyli na niego kadzidło i ofiarowali przed Panem ogień inny, niż był im nakazany. Wtedy ogień wyszedł od Pana i pochłonął ich.”

Kpł 10, 1-3
http://www.nonpossumus.pl/ps/Kpl/10.php

Nawet przypadkowa, niechcąca i niezamierzona pomyłka nie chroniła przed karą nieskończenie miłosiernego.

“Potem Mojżesz kazał Izraelitom wyprowadzić bluźniercę poza obóz i ukamienować. Synowie Izraela uczynili to, co Pan rozkazał Mojżeszowi.”

Kpł 24, 23
http://www.nonpossumus.pl/ps/Kpl/24.php

Jak widać, z nieskończenie dobrym nie ma żartów.

“Ludzie ci, których Mojżesz posłał na zbadanie kraju i którzy po powrocie pobudzili zgromadzenie do szemrania, podając fałszywe wiadomości o kraju,  ci ludzie, którzy złośliwie podali fałszywe dane o kraju, pomarli nagłą śmiercią przed Panem.”

Lb 14, 36-37
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/14.php

Za sianie defetyzmu dziesięciu zwiadowców po powrocie ze zwiadu w Kanaanie poznało dobroć nieskończenie miłosiernego.

“Gdy Izraelici przebywali na pustyni, spotkali człowieka zbierającego drwa w dzień szabatu. Wtedy przyprowadzili go ci, którzy go spotkali przy zbieraniu drew, do Mojżesza, Aarona i całego zgromadzenia. Zatrzymali go pod strażą, bo jeszcze nie zapadło postanowienie, co z nim należy uczynić. Pan zaś rzekł do Mojżesza: “Człowiek ten musi umrzeć – cała społeczność ma go poza obozem ukamienować”. Wyprowadziło go więc całe zgromadzenie poza obóz i ukamienowało według rozkazu, jaki wydał Pan Mojżeszowi.”

Lb 15, 32-36
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/15.php

Z nieskończenie miłosiernym nie ma żartów. Za złamanie szabatu od razu była “czapa” (kara śmierci).

“Gdy kończył mówić te słowa, rozstąpiła się ziemia pod nimi. Ziemia otworzyła swoją paszczę i pochłonęła ich razem z ich rodzinami, jak również ludzi, którzy połączyli się z Korachem, wraz z całym ich majątkiem. Wpadli razem ze wszystkim, co do nich należało, żywcem do szeolu, a ziemia zamknęła się nad nimi. Tak zniknęli spośród społeczności. Wszyscy zaś Izraelici, którzy stali wokoło, uciekli na ich krzyk, mówiąc: “By też i nas ziemia nie połknęła!” Wtedy wypadł ogień od Pana i pochłonął dwustu pięćdziesięciu mężów, którzy ofiarowali kadzidło.”

Lb 16, 31-35
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/16.php

Jakiekolwiek podważanie autorytetu i władzy Mojżesza nie było zbyt dobrym pomysłem. Nieskończenie miłosierny w takich przypadkach reagował natychmiast i zdecydowanie z chrześcijańską miłością bliźniego.

“A nazajutrz szemrała cała społeczność Izraelitów przeciw Mojżeszowi i Aaronowi mówiąc: “Wyście wytracili lud Pana”. Gdy się całe zgromadzenie zebrało przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, oni skierowali się ku Namiotowi Spotkania. Wtedy obłok okrył Namiot, i ujrzeli chwałę Pana. Mojżesz zaś i Aaron przyszli przed Namiot Spotkania. Rzekł Pan do Mojżesza: “Oddalcie się od tej społeczności, bo chcę ich wytracić w jednej chwili”. Oni zaś upadli na twarze. I rzekł Mojżesz do Aarona: “Weź kadzielnicę, włóż do niej ognia z ołtarza i rzuć kadzidła, a idź prędko do ludu, by dokonać nad nimi przebłagania, bo Pan rozgniewał się i już się zaczyna plaga”. Wziął więc Aaron kadzielnicę, jak mu przykazał Mojżesz, i pobiegł między lud, gdzie już się rozpoczęła plaga. Nałożył kadzidło i dokonał obrzędu przebłagania nad ludem. Stanął następnie pomiędzy umarłymi i żywymi – a plaga ustała. A tych, którzy zginęli, było czternaście tysięcy siedmiuset, oprócz zmarłych z powodu Koracha.”

Lb 17, 6-14
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/17.php

Wyrażanie niezadowolenia nie było przez nieskończenie miłosiernego mile widziane.

“Rozkazał więc Mojżesz sędziom Izraela: “Zabijajcie każdego z waszych ludzi, którzy się przyłączyli do Baal-Peora”. I oto przybył jeden z Izraelitów i przyprowadził Madianitkę do swoich braci przed oczami Mojżesza i całego zgromadzenia Izraelitów, którzy lamentowali u wejścia do Namiotu Spotkania. Ujrzawszy to kapłan Pinchas, syn Eleazara, syna Aarona, chwycił w rękę włócznię, opuścił zgromadzenie, poszedł za Izraelitą do komory namiotu i przebił ich obydwoje, mężczyznę Izraelitę i kobietę – przez jej łono. I ustała plaga wśród Izraelitów. Zginęło ich wtedy dwadzieścia cztery tysiące.”

Lb 25, 5-9
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/25.php

Za kłanianie się obcym bogom u nieskończenie miłosiernego nie było “zmiłuj się”.

“Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn. Zabili również królów madianickich. Oprócz tych, którzy zginęli [w walce]: Ewi, Rekem, Sur, Chur i Reba – razem pięciu królów madianickich. Mieczem zabili również Balaama, syna Beora. Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek. Spalili wszystkie miasta, które tamci zamieszkiwali, i wszystkie obozowiska namiotów. Zabrawszy następnie całą zdobycz, cały łup złożony z ludzi i zwierząt, przyprowadzili jeńców, zdobycz i łup do Mojżesza, kapłana Eleazara i całej społeczności Izraelitów, do obozu, który się znajdował na równinach Moabu, położonych nad Jordanem naprzeciw Jerycha. Mojżesz, kapłan Eleazar i wszyscy książęta społeczności wyszli z obozu naprzeciw nich. I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej. Rzekł do nich: “Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety? One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana. Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu.”

Lb 31, 7-18
http://www.nonpossumus.pl/ps/Lb/31.php

Tutaj widzimy trening przed przyszłymi czystkami etnicznymi. Przeżyły go jedynie młode dziewczęta z przeznaczeniem na służące i seksualne niewolnice zwycięzców.

“Lecz Sichon, król Cheszbonu, nie zgodził się na nasze przejście obok niego, gdyż Pan, twój Bóg, uczynił nieustępliwym jego ducha i twardym jego serce, aby go oddać w twe ręce, jak to jest dzisiaj. Wtedy tak rzekł mi Pan: “Patrz, zacząłem oddawać na twój łup Sichona i jego ziemię. Zacznij zajmować, bierz w posiadanie jego kraj!” I wyszedł przeciw nam Sichon i cały naród jego na wojnę do Jahsy. Pan, Bóg nasz, wydał go nam i pobiliśmy jego samego, synów jego i cały jego lud. W tym czasie zdobyliśmy wszystkie jego miasta i klątwą obłożyliśmy każde miasto, mężczyzn, kobiety i dzieci, nie oszczędzając niczego oprócz zwierząt, któreśmy sobie pobrali, i łupu z miast przez nas zajętych.”

Pwt 2, 30-35
http://www.nonpossumus.pl/ps/Pwt/2.php

A tutaj  jest już klasyczna rasistowska czystka etniczna połączona z grabieżą i zaborem ziemi. Z pomocą nieskończenie miłosiernego i sprawiedliwego.

“Wtedy rzekł do mnie Pan: “Nie lękaj się go, gdyż dałem w twoje ręce jego samego, cały jego lud i ziemię. Postąpisz z nim jak z Sichonem, królem Amorytów, który mieszka w Cheszbonie”. I Pan, Bóg nasz, dał nam w ręce również Oga, króla Baszanu, i cały jego lud. I wytępiliśmy go tak, że nikt nie ocalał. W tym czasie zdobyliśmy wszystkie jego miasta, nie było grodu nie zajętego: sześćdziesiąt miast i cały obszar Argob, królestwo Oga w Baszanie. To wszystko są miasta obwarowane wysokimi murami, potężnymi bramami i zaworami, nie licząc wielu miast otwartych. Obłożyliśmy je klątwą, jak uczyniliśmy Sichonowi, królowi Cheszbonu; klątwie podlegało miasto, mężczyźni, kobiety i dzieci. A wszystkie zwierzęta i łup z miasta zostawiliśmy dla siebie.”

Pwt 3, 2-7
http://www.nonpossumus.pl/ps/Pwt/3.php

Kolejna czystka etniczna, grabież i zabór ziemi. Z pomocą nieskończenie miłosiernego i sprawiedliwego.

“Miasto będzie obłożone klątwą dla Pana, ono samo i wszystko, co w nim jest. Tylko nierządnica Rachab zostanie przy życiu – ona sama i wszyscy, którzy są wraz z nią w domu, albowiem ukryła wywiadowców, których wysłaliśmy. Ale wy strzeżcie się rzeczy obłożonych klątwą, aby was chęć nie ogarnęła wziąć coś z dobra obłożonego klątwą, bo wtedy uczynilibyście przeklętym sam obóz izraelski i sprowadzilibyście na niego nieszczęście. Całe zaś srebro i złoto, sprzęty z brązu i z żelaza są poświęcone dla Pana i pójdą do skarbca Pańskiego”. Lud wzniósł okrzyk wojenny i zagrano na trąbach. Skoro tylko usłyszał lud dźwięk trąb, wzniósł gromki okrzyk wojenny i mury rozpadły się na miejscu. A lud wpadł do miasta, każdy wprost przed siebie, i tak zajęli miasto. I na mocy klątwy przeznaczyli na [zabicie] ostrzem miecza wszystko, co było w mieście: mężczyzn i kobiety, młodzieńców i starców, woły, owce i osły.
(…)
Nierządnicę Rachab, dom jej ojca i wszystkich, którzy do niej należeli, pozostawił Jozue przy życiu. Zamieszkała ona wśród Izraela aż po dzień dzisiejszy, ponieważ ukryła wywiadowców, których wysłał Jozue, by wybadali Jerycho”.

Joz 6, 17-21
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/6.php

Klasyka czystki etnicznej – zdobycie i zniszczenie Jerycha. Przy wydatnej pomocy nieskończenie sprawiedliwego. Mieszkańcy pod nóż, wszystkie świecidełka do skarbca. Jedynie nierządnica Rachab z rodziną w nagrodę za zdradę swoich i służenie Izraelitom ocalała. Ta metoda stosowana jest do dzisiaj. Kto zdradza swoich i służy im, ten biedy nie zazna.

“Izraelici dopuścili się przestępstwa na rzeczach obłożonych klątwą. Akan, syn Karmiego, syna Zabdiego, syna Zeracha z pokolenia Judy, przywłaszczył sobie coś z dobra obłożonego klątwą, dlatego zapłonął gniew Pana przeciw synom Izraela.
Jozue wysłał mężów z Jerycha do Aj, które leży obok Bet-Awen, na wschód od Betel, i rzekł im: “Idźcie w góry i wybadajcie tę okolicę”. Ludzie ci poszli i przypatrzyli się miastu Aj, a wróciwszy do Jozuego, donieśli mu: “Niech nie wyrusza cały lud. Około dwóch lub trzech tysięcy ludzi niech pójdzie, a zdobędą Aj. Nie trudź całego ludu, bo ich tam jest niewielu”.
Wyruszyło więc z ludu około trzech tysięcy mężczyzn, musieli jednak uciec przed mieszkańcami Aj. Mieszkańcy Aj zabili z nich około trzydziestu sześciu ludzi ścigając ich od bramy aż do Szebarim i bijąc ich na stoku góry. Przeraziło się serce ludu i stało się jak woda.”

Joz 7 1-5
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/7.php

Kolejna specyficzna cecha nieskończenie sprawiedliwego. Za “grzechy” jednego  z gniewu i zemsty karze on innych śmiercią.

“Wziął więc Jozue Akana, syna Zeracha, srebro, płaszcz i pręt złoty, jego synów i córki, jego woły, osły i owce, jego namiot i wszystko, co do niego należało. Wszyscy Izraelici im towarzyszyli. I wywiedli ich w dolinę Akor. Jozue powiedział: “Jak nas wprowadziłeś w nieszczęście, tak niech dziś Pan ciebie w nieszczęście wprowadzi”. I wszyscy Izraelici go ukamienowali, a ich spalili i obrzucili kamieniami.”

Joz 7, 24-25
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/7.php

I znów kolejna cecha nieskończonej dobroci i sprawiedliwości nieskończenie miłosiernego – kara zbiorowa. Akan “skubnął” sobie podczas rzezi Jerycha “płaszcz z szinearu, dwieście syklów srebra i pręt złoty wagi pięćdziesięciu syklów”. Rodzina jego o tym nie wiedziała. A jednak w swej nieskończonej miłości, dobroci i sprawiedliwości najwyższy nakazał ukatrupić całą rodzinę.

“Wtedy rzekł Pan do Jozuego: “Podnieś oszczep, który trzymasz w ręce, przeciw Aj, gdyż daję je w twoje ręce”. I podniósł Jozue oszczep, który trzymał w ręce, przeciw miastu. I zaledwie rękę wyciągnął, ludzie, którzy byli w zasadzce, pośpiesznie wyszli z ukrycia, przybiegli do miasta, zajęli je i jak najszybciej podpalili.
Gdy zaś obejrzeli się ludzie z Aj, spostrzegli, jak dym podnosi się z miasta ku niebu. Nie było można uciekać w tę lub tamtą stronę, a tymczasem lud, który uciekał na pustynię, zwrócił się przeciw ścigającym. Skoro Jozue i cały Izrael ujrzeli, że ludzie z zasadzki zajęli miasto i że dym z miasta wznosi się w górę, odwrócili się i uderzyli na ludzi z Aj. Drudzy wyszli z miasta naprzeciw nich i [ludzie z Aj] znaleźli się w środku Izraelitów, mając ich po jednej i po drugiej stronie: tak zostali pobici, że nikt z nich nie został przy życiu ani nie uciekł. Króla Aj schwytano żywcem i przyprowadzono do Jozuego. Gdy Izraelici pobili mieszkańców Aj na otwartym polu, na pastwisku, po którym ich ścigano, i gdy wszyscy oni aż do ostatniego polegli od miecza, cały Izrael zwrócił się przeciw Aj i poraził je ostrzem miecza. Ogółem poległych tego dnia, mężczyzn i kobiet, było dwanaście tysięcy, czyli wszyscy mieszkańcy Aj.”

Joz 8, 18-25
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/8.php

Kolejna czystka etniczna plus grabież perfekcyjnie i bezwzględnie przeprowadzona. Z wydatną pomocą nieskończenie sprawiedliwego.

“I rzekł Pan do Jozuego: “Nie bój się ich, albowiem oddałem ich w twoje ręce, żaden z nich nie oprze się tobie”. I natarł na nich Jozue niespodziewanie po całonocnym marszu z Gilgal.
A Pan napełnił ich strachem na sam widok Izraela i zadał im wielką klęskę pod Gibeonem. ścigano ich w stronę wzgórza Bet-Choron i bito aż do Azeki i Makkedy. Gdy w czasie ucieczki przed Izraelem byli na zboczu pod Bet-Choron, Pan zrzucał na nich z nieba ogromne kamienie aż do Azeki, tak że wyginęli. I więcej ich zmarło wskutek kamieni gradowych, niż ich zginęło od miecza Izraelitów.

(…)
Pięciu owych królów uciekło i ukryło się w jaskini obok Makkedy. I powiadomiono Jozuego słowami: “Pięciu królów znaleziono ukrytych w jaskini Makkedy”. Jozue odpowiedział: “Wtoczcie wielkie kamienie w otwór jaskini i postawcie przy niej ludzi, aby ich strzegli. Wy zaś nie stójcie bezczynnie, ścigajcie waszych wrogów, zabijajcie schwytanych i nie pozwalajcie im wejść do ich miast, ponieważ Pan, Bóg wasz, wydał ich w wasze ręce”.
Jozue i Izraelici zadali im straszliwą klęskę, aż do całkowitego ich wyniszczenia, tak że tylko niektórzy uciekli żywi i skryli się w miastach warownych. Wrócił więc cały lud zdrów i cały do obozu Jozuego w Makkedzie, a nikt nie odważył się nawet językiem napastować Izraelitów.
Wówczas rzekł Jozue: “Otwórzcie wejście do jaskini i wyprowadźcie z niej do mnie tych pięciu królów”. Uczyniono tak i wyprowadzono do niego z jaskini owych pięciu królów: króla Jerozolimy, króla Hebronu, króla Jarmutu, króla Lakisz i króla Eglonu. Skoro przyprowadzono owych królów do Jozuego, Jozue wezwał wszystkich mężów izraelskich i rzekł do dowódców wojennych, którzy mu towarzyszyli: “Zbliżcie się i postawcie wasze nogi na karkach tych królów”. Zbliżyli się i postawili swe nogi na ich karkach. Wtedy Jozue rzekł do nich: “Odrzućcie bojaźń i strach, bądźcie mężni i mocni, gdyż tak uczyni Pan wszystkim wrogom waszym, z którymi walczyć będziecie”.
A potem Jozue wymierzył im cios śmiertelny i kazał powiesić ich na pięciu drzewach, na których wisieli aż do wieczora. A o zachodzie słońca na rozkaz Jozuego zdjęto ich z drzew i wrzucono do jaskini, w której się ukrywali. Wejście do jaskini zasypano wielkimi kamieniami, które leżą tam aż do dnia dzisiejszego”.

Joz 10 8-27
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/10.php

Kolejna czystka etniczna. Ciekawostką jest “osobisty” udział w niej nieskończenie sprawiedliwego. Końcówka tej czystki to upokarzanie pokonanych królów przed ich zabiciem, a nawet i po nim.

“Tego samego dnia Jozue zdobył Makkedę i pobił ją ostrzem miecza, króla zaś jej i wszystkich żywych w mieście obłożył klątwą, tak że nikt nie ocalał. A z królem Makkedy postąpił tak, jak z królem Jerycha. Następnie Jozue z całym Izraelem udał się z Makkedy do Libny i natarł na Libnę. I wydał ją Pan w ręce Izraela wraz z jej królem; zdobyli ją ostrzem miecza i zabili wszystkich żyjących, tak że nikt nie ocalał; a z królem jej postąpił tak, jak postąpił z królem Jerycha. Jozue z całym Izraelem udał się następnie z Libny do Lakisz, obległ je i natarł na nie. I wydał Pan również Lakisz w ręce Izraela, który na drugi dzień zdobył je i zabił ostrzem miecza wszystkich żyjących w nim, zupełnie tak, jak uczynił z Libną. Wówczas Horan, król Gezer, przybył, aby wspomóc Lakisz, lecz Jozue zadał mu taką klęskę, iż z jego ludu nikt nie ocalał. Później Jozue, a z nim cały Izrael udali się z Lakisz do Eglonu, oblegli go i natarli na niego. Zdobyli go tego samego dnia i pobili ostrzem miecza. Wszystko, co w nim żyło, tegoż dnia zostało obłożone klątwą, zupełnie tak, jak w Lakisz. Z Eglonu udał się Jozue, a z nim cały Izrael do Hebronu i natarł na niego. I zdobyli go, i porazili ostrzem miecza jego króla i wszystkich mieszkańców przyległych jego miast, nie pozostawiając nikogo przy życiu, jak uczynił [Jozue] z Eglonem. Miasto i wszystko, co w nim żyło, zostało również obłożone klątwą. Jozue wraz z całym Izraelem wrócił do Debiru i natarł na niego. I zdobył go wraz z jego królem i wszystkimi przyległymi doń miastami: pobili go ostrzem miecza i obłożyli klątwą wszystko, co w nim żyło, nie oszczędzając nikogo. Jak postąpił z Hebronem, tak uczynił z Debirem i jego królem, jak przedtem uczynił z Libną i jej królem”.

Joz 10 28-39
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/10.php

Kolejne czystki etniczne z wymordowaniem wszystkich mieszkańców kolejnych miast. Naturalnie z pomocą nieskończenie sprawiedliwego i miłosiernego.

”Wszyscy ci królowie umówiwszy się przybyli i zajęli stanowiska nad wodami Merom, aby walczyć z Izraelem. I rzekł Pan do Jozuego: “Nie bój się ich, albowiem jutro o tej porze sprawię, że oni wszyscy padną zabici przed Izraelem. Konie ich okulawisz, a rydwany ich spalisz”. Jozue wraz z całym swym zbrojnym ludem przybył niespodzianie nad wody Meromu i rzucił się na nich. Pan wydał ich w ręce Izraela. Rozbili ich i ścigali aż do Sydonu Wielkiego i aż do Misrefot-Maim i do doliny Mispa na wschodzie. Rozgromiono ich całkowicie, tak że nikt nie ocalał. Jozue postąpił z nimi, jak Pan mu rozkazał: konie ich okulawił, a rydwany spalił.

W tym samym czasie Jozue cofnął się i zdobył Chasor, a króla jego zabił mieczem; Chasor było niegdyś stolicą wszystkich tych królestw. Ostrzem miecza pobili wszystko co żywe, obłożywszy klątwą. Nie pozostawiono żadnej żywej duszy, a Chasor spalono. Wszystkie miasta tych królów i samych ich królów zwyciężył Jozue i zdobył ostrzem miecza, obłożywszy ich klątwą, jak rozkazał Mojżesz, sługa Pana.

Wszystkie jednak miasta, położone na wzgórzach, nie zostały przez Izraelitów spalone, z wyjątkiem Chasoru, spalonego przez Jozuego. Całą zdobycz tych miast i bydło podzielili Izraelici pomiędzy siebie, lecz wszystkich ludzi zgładzili ostrzem miecza doszczętnie, nie zostawiając żadnej żywej duszy.”

Joz 11, 5-15
http://www.nonpossumus.pl/ps/Joz/11.php

Czystek etnicznych, rzezi i grabieży ciąg dalszy… Jak zawsze z pomocą nieskończenie sprawiedliwego.

“Wystąpił więc Juda do walki i Pan wydał Kananejczyków i Peryzzytów w ich ręce. A w Bezek zabili dziesięć tysięcy mężczyzn. (…)  Synowie Judy uderzyli na Jerozolimę, zdobyli ją, lud wycięli ostrzem miecza, a miasto spalili>. Potem zeszli potomkowie Judy, aby uderzyć na Kananejczyków, którzy zamieszkiwali góry, Negeb i Szefelę. Następnie wyruszył Juda przeciw Kananejczykom, którzy zajmowali Hebron – nazwa Hebronu brzmiała niegdyś Kiriat-Arba – i pobił Szeszaja, Achimana i Talmaja. Stamtąd wyruszył przeciwko mieszkańcom Debiru – nazwa Debiru brzmiała przedtem Kiriat-Sefer. (…) Potem ruszył Juda z Symeonem, bratem swoim, na podbój Kananejczyków zamieszkujących Sefat, które obłożyli klątwą, i stąd nadano temu miastu nazwę Chorma. Zdobył też Juda Gazę i jej okolice, Aszkelon i jego okolice oraz Ekron i jego okolice.
(…)
Z kolei i pokolenie Józefa udało się ku Betel, a Pan był z nim. Pokolenie Józefa posłało najpierw wywiadowców do Betel – a nazwa tego miasta brzmiała niegdyś Luz. I spotkali wywiadowcy człowieka wychodzącego z miasta. “Wskaż nam wejście do miasta – powiedzieli do niego – a okażemy ci łaskę”. Ten wskazał im wejście do miasta, a oni wycięli ostrzem miecza miasto, tego zaś człowieka wraz z całą jego rodziną wypuścili na wolność.
(…)
Jednakże kiedy Izrael się wzmocnił, poddał wprawdzie Kananejczyków robotom przymusowym, ale ich nie wypędził. (…) Amoryci trzymali się więc w Har-Cheres, Ajjalonie i w Szaalbin, lecz kiedy zaciążyła ręka pokolenia Józefa, wykonywali roboty przymusowe.”

Sdz 1, 4-35

http://www.nonpossumus.pl/ps/Sdz/1.php

Po śmierci Jozue czystki etniczne i rzezie trwały dalej. Tyle że już nie zawsze tak gruntownie przeprowadzane. Część mieszkańców pozostawiano przy życiu jako ludzkie bydło robocze. Naturalnie z aprobatą nieskończenie sprawiedliwego.

“Gdy zaś wdał się w bitwę, Pan wydał w jego ręce Kuszan-Riszeataima, króla Aramu, tak iż jego ręka nad nim zaciążyła”
(…)
Wtenczas Ehud sięgnął lewą ręką po sztylet, który schował na prawym biodrze, i utopił go w jego brzuchu. Rękojeść wraz z ostrzem weszła do wnętrzności i utkwiła w jego tłuszczu, gdyż [Ehud] nie wydobył sztyletu z brzucha i <wyszedł…> (…) “Pójdźcie ze mną! – rzekł do nich – albowiem Pan wydał waszych wrogów, Moabitów, w wasze ręce”. Poszli za nim, odcięli Moabitom bród na Jordanie i nie pozwalali nikomu przejść. W tym czasie pobili około dziesięciu tysięcy Moabitów, wszystkich co silniejszych i waleczniejszych, tak że nikt nie uszedł.”

Sdz 3, 10-29

http://www.nonpossumus.pl/ps/Sdz/3.php

Kolejne rzezie plus pojedyncze zabójstwo z pomocą nieskończenie miłosiernego.

“Pan rzekł do Gedeona: “Zbyt liczny jest lud przy tobie, abym w jego ręce wydał Madianitów, gdyż Izrael mógłby przywłaszczyć sobie chwałę z pominięciem Mnie i mówić: “Moja ręka wybawiła mnie”.
(…)
Wówczas Gedeon rozdzielił owych trzystu mężów na trzy hufce, dał każdemu z nich do ręki rogi i puste dzbany, a w nich pochodnie.(…) Podczas gdy owych trzystu mężów trąbiło na rogach, Pan sprawił, że w całym obozie jeden przeciw drugiemu skierował miecz. “

Sdz 7, 2-22
http://www.nonpossumus.pl/ps/Sdz/7.php

Zazdrosny o to, aby “wybrańcy” nie przypisali sobie samym zwycięstwa nieskończenie miłosierny posyła 300 Izraelitów na ogromną armię wywołując w jej szeregach panikę, w wyniku której zaatakowani zabijali siebie nawzajem.

“Następnie Bóg zesłał ducha niezgody między Abimelekiem a możnymi z Sychem, i możni z Sychem zbuntowali się przeciwko Abimelekowi po to, by pomszczona została zbrodnia dokonana na siedemdziesięciu synach Jerubbaala i aby [odpowiedzialność za] krew ich spadła na Abimeleka, ich brata, który ich wymordował, i na możnych z Sychem, którzy mu pomagali w zabiciu jego braci.
(…)
Następnie spalili ogniem podziemie i w ten sposób zginęli tam wszyscy mieszkańcy Migdal-Sychem, mężczyźni i kobiety w liczbie około tysiąca.
(…)
Abimelek podszedł pod samą twierdzę i począł ją zdobywać. Kiedy Abimelek zbliżył się do bram twierdzy chcąc podłożyć pod nią ogień, pewna kobieta zrzuciła na głowę Abimeleka kamień od żaren i rozbiła mu czaszkę. Natychmiast przywołał on swego giermka i rzekł: “Dobądź miecza i zabij mnie, aby nie mówiono o mnie: “Kobieta go zabiła””. Przebił go więc giermek mieczem, tak iż umarł. “

Sdz 9, 2-54
http://www.nonpossumus.pl/ps/Sdz/9.php

Aby ukarać Abimeleka i możnych z Sychem nieskończenie miłosierny sprawił wyduszenie ogniem tysiąca ludzi.

“Jefte złożył też ślub Panu: “Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną” Wyruszył więc Jefte przeciw Ammonitom zmuszając ich do walki i Pan wydał ich w jego ręce. Rozgromił ich na przestrzeni od Aroeru aż do okolic Minnit, co stanowi dwadzieścia miast, i dalej aż do Abel-Keramim. Była to klęska straszna. Ammonici zostali poniżeni przez Izraela”.

Sdz 11, 30-33
http://www.nonpossumus.pl/ps/Sdz/11.php

Udobruchany obietnicą ludzkiej ofiary całopalnej nieskończenie miłosierny pomaga Jefte w rozgromieniu Ammonitów. Z obiecanej ofiary całopalnej nieskończenie kochający nie zrezygnował. Jefte zmuszony był zabić i złożyć w ciałopalnej ofierze nieskończenie miłosiernemu jedyną córkę.

“Filistyni przygotowali szyki bojowe przeciw Izraelitom i rozgorzała walka. Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie około czterech tysięcy ludzi.
(…)
Filistyni stoczyli bitwę i zwyciężyli Izraelitów, tak że uciekł każdy do swego namiotu. Klęska to była bardzo wielka. Zginęło bowiem trzydzieści tysięcy piechoty izraelskiej. Arka Boża została zabrana, a dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas, polegli.”

1 Sm 4, 2-11
http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Sm/4.php

Tę klęskę zapowiedział swoim wybrańcom nieskończenie miłosierny:

“Powiedział Pan do Samuela: “Oto Ja uczynię taką rzecz Izraelowi, że wszystkim, którzy o niej usłyszą, zadzwoni w obydwu uszach”.

1 SM 3, 11
http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Sm/3.php

“Po tych wydarzeniach Dawid pobił Filistynów i zmusił ich do uległości. Odebrał też z rąk Filistynów Gat. Potem pobił Moabitów i zmierzył ich sznurem, rozkazawszy im położyć się na ziemi. Wymierzył dwa sznury tych, co mieli być zabici, a długość jednego sznura dla tych, którzy mieli pozostać przy życiu. Tak Moabici stali się niewolnikami Dawida płacącymi daninę. Dawid pobił też Hadazera, syna Rechoba, króla Soby, kiedy ten wyprawił się, aby przywrócić swą władzę nad Rzeką. Wziął mu też Dawid tysiąc siedemset konnicy i dwadzieścia tysięcy piechoty. Poprzecinał ścięgna skokowe wszystkich koni zaprzęgowych, zostawiając z nich tylko sto zaprzęgów. Kiedy Aramejczycy z Damaszku przybyli na odsiecz królowi Soby, Hadadezerowi, Dawid pobił dwadzieścia dwa tysiące ludzi spośród Aramejczyków. Potem umieścił Dawid załogi w Aramie damasceńskim, Aramejczycy zaś stali się niewolnikami Dawida, płacącymi daninę. Tak Pan udzielał Dawidowi pomocy we wszystkim, co ten zamierzył.
Dawid zabrał też złote uzbrojenie, jakie mieli słudzy Hadadezera, i przeniósł je do Jerozolimy. A z miast Hadadezera, Tebach i Berotaj, zabrał król Dawid również wielką ilość brązu.
Gdy usłyszał Tou, król Chamat, że Dawid rozbił całe wojsko Hadadezera, posłał syna swego Hadorama do króla Dawida, aby go pozdrowić i powinszować mu, że walcząc z Hadadezerem, pokonał go, bo Hadadezer był w wojnie z Tou. Hadoram przywiózł też przedmioty ze srebra, ze złota i brązu. Król Dawid poświęcił je również Panu wraz ze srebrem i złotem, które pobrał ze wszystkich podbitych narodów: z Edomu, Moabu, od Ammonitów, Filistynów, Amalekitów, wraz z łupami pochodzącymi od Hadadezera, syna Rechoba, króla Soby.
Imię Dawida stało się sławne. Powracając zaś pobił osiemnaście tysięcy Edomitów w Dolinie Soli. I w Edomie pozostawił załogi. Wszyscy więc Edomici stali się niewolnikami Dawida: Pan udzielał Dawidowi pomocy we wszystkim, co ten zamierzył”.

2 SM 8, 1-13
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Sm/8.php
Powyższe zwycięstwa i zniewalanie sąsiadów to tylko niewielka część militarnych sukcesów Dawida z pomocą nieskończenie sprawiedliwego. Było ich znacznie więcej. Dawid był ulubieńcem nieskończenie miłosiernego. Nawet, gdy uwiódł on zamężną Batszebę i zmajstrował jej dziecko, a jej męża wysłał na śmierć na pole bitwy, nieskończenie miłosierny ukarał śmiercią bękarta Dawida, jakiego urodziła mu uwiedziona Batszeba.
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Sm/11.php

“W czasach Dawida nastał głód, trwający przez trzy lata z rzędu. Dawid więc radził się Pana. A Pan dał mu taką odpowiedź: “Krew pozostaje na Saulu i jego domu: bo wymordował Gibeonitów” (…).
Król wziął dwóch synów Rispy, córki Ajji, których zrodziła dla Saula: Armoniego, Meribbaala, pięciu synów Merab, córki Saula, których zrodziła dla Adriela, syna Barzillaja z Mecholi. Oddał ich w ręce Gibeonitów. Powiesili ich oni na wzgórzu wobec Pana. Razem zginęło ich siedmiu. Zostali straceni w pierwsze dni żniw: był to początek żniw jęczmienia 
(…). Pogrzebano kości Saula i jego syna Jonatana <jak również kości powieszonych> w krainie Beniamina w Selam, w grobie jego ojca – Kisza. Zrobiono wszystko tak, jak król zarządził. Potem dopiero Bóg okazał się dla kraju łaskawy.”

2 Sm 21, 1-15
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Sm/21.php

Nieznanymi ścieżkami chadza miłosierdzie nieskończenie miłosiernego. Za “grzechy” Saula już po jego śmierci nieskończenie sprawiedliwy zsyła głód, który ustaje dopiero po powieszeniu siedmiu synów Saula. Nieskończone jest miłosierdzie pańskie.

“Jeszcze raz Pan zapłonął gniewem przeciw Izraelitom. Pobudził przeciw nim Dawida słowami: “Idź i policz Izraela i Judę” (…). Rozkaz królewski przemógł Joaba i przywódców wojska. Joab oddalił się wraz z dowódcami od króla, aby zliczyć ludność Izraela.
(…)
Gdy Dawid wstał nazajutrz rano, słowo Pańskie następującej treści zostało skierowane do proroka Gada, “Widzącego” Dawidowego: “Idź i oświadcz Dawidowi: To mówi Pan: Przedstawiam ci trzy możliwości. Wybierz sobie jedną z nich, a Ja ci to uczynię”. Gad udał się do Dawida i przekazał mu następujące oświadczenie: “Czy chcesz, by w tej ziemi nastało siedem lat głodu, czy wolisz przez trzy miesiące uciekać przed wrogiem, który cię będzie ścigał, czy też przyjść ma na twój kraj zaraza trwając trzy dni? Pomyśl i rozpatrz, co mam odpowiedzieć Temu, który mię posłał”. Dawid odpowiedział Gadowi: “Jestem w wielkiej rozterce. Wpadnijmy raczej w ręce Pana, bo wielkie jest Jego miłosierdzie, ale w ręce człowieka niech nie wpadnę!” Zesłał więc Pan na Izraela zarazę od rana do ustalonego czasu. Umarło wtedy z narodu od Dan do Beer-Szeby siedemdziesiąt tysięcy ludzi. Anioł wyciągnął już rękę nad Jerozolimą, by ją wyniszczyć, wtedy Pan ulitował się nad nieszczęściem i rzekł do Anioła, niszczyciela ludności: “Wystarczy! Cofnij rękę!” Anioł Pański znajdował się obok klepiska Arauny Jebusyty.
(…)
Następnie zbudował tam ołtarz Panu i złożył całopalenia i ofiary biesiadne. Pan okazał miłosierdzie krajowi i plaga przestała się srożyć w Izraelu.”

2 Sm 24, 1-25
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Sm/24.php

Czegoż tutaj nie mamy? Gniew nieskończenie miłosiernego, nakaz przeprowadzenia spisu ludności, co było przez tegoż nieskończenie sprawiedliwego wcześniej zakazane. Po wypełnieniu polecenia przez Dawida widzimy Anioła niszczyciela ludności nasłanego przez nieskończenie miłosiernego karzącego za zrobienie spisu, który nieskończenie miłosierny sam nakazał przeprowadzić. Jak nie kijem to pałką. Dopiero ofiara całopalna udobruchała nieskończenie miłosiernego.

“Wtedy zbliżył się do króla izraelskiego mąż Boży i rzekł: “Tak mówi Pan: Ponieważ Aramejczycy powiedzieli: “Pan, Bóg Izraela, jest Bogiem gór, a nie jest On Bogiem równin”, dam całe to wielkie mnóstwo w twoje ręce, abyście wiedzieli, że Ja jestem Panem”. Siedem dni obozowali jedni naprzeciw drugich. Dopiero siódmego dnia doszło do bitwy, a wówczas Izraelici pobili jednego dnia sto tysięcy pieszych Aramejczyków. Kiedy pozostali uciekli do Afek, do miasta, wtedy zwalił się mur na dwadzieścia siedem tysięcy pozostałych ludzi. Ben-Hadad też uciekł i w mieście chodził z ukrycia w ukrycie”.

1 Krl 20, 28-30
http://www.nonpossumus.pl/ps/1_Krl/20.php

Nieskończenie miłosierny nie znał żartów, jeśli ktokolwiek powątpiewał w jego kompetencje i zasięg władzy.

“Tejże samej nocy wyszedł Anioł Pański i pobił w obozie Asyryjczyków sto osiemdziesiąt pięć tysięcy ludzi. Rano, kiedy wstali, oto ci wszyscy byli martwymi ciałami.”

2 Krl 19, 35
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Krl/19.php

Bez woli nieskończenie sprawiedliwego zagrażanie Izraelitom było niebezpieczne. Jedynie, gdyby sam nieskończenie sprawiedliwy chciał im przetrzepać skórę i pokazać własną moc Asyryjczycy mieliby szansę na przeżycie i na zwycięstwo.

“Uciekli potem Izraelici przed Judą, a Bóg oddał ich w ręce Judy. Pobili ich wtedy Abiasz i jego lud oraz zadali wielką klęskę, tak że padło wówczas z Izraela śmiertelnie rannych pięćset tysięcy wyborowych mężczyzn”.

2 Krn 13, 16-17
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Krn/13.php

W wojnie domowej pomiędzy królestwem Judy i królestwem Izraela nieskończenie miłosierny miłosiernie posłał do piachu pięćset tysięcy wyborowych mężczyzn. Ale nie był to największy jednostkowy wyczyn nieskończenie miłosiernego.

“Powstał przeciw nim Zerach Kuszyta w sile miliona żołnierzy i trzystu rydwanów i doszedł aż do Mareszy. Przeciwko niemu wystąpił Asa. Stanęli do walki w Dolinie Sefaty w pobliżu Mareszy. Wtedy to wezwał Asa Pana, Boga swego, i rzekł: “Panie, nie ma Tobie równego, by przyjść z pomocą [w walce] między potężnym a pozbawionym siły. Wesprzyj nas, Panie, Boże nasz, bo Tobie ufamy i w Twoim imieniu wystąpiliśmy przeciwko temu mnóstwu. Panie, Ty jesteś naszym Bogiem. Nie daj się zwyciężyć nikomu!” Pobił więc Pan Kuszytów wobec Asy i wobec Judy, wskutek czego Kuszyci uciekli. Asa zaś i lud, który z nim był, ścigali ich aż do Geraru. Kuszytów padło wtedy tylu, że nie ostał się nikt przy życiu, albowiem zostali starci przed Panem i Jego wojskiem. Zdobyto bardzo wielki łup. Zdobyli też wszystkie miasta, otaczające Gerar, ogarnął bowiem ich [mieszkańców] bardzo wielki strach, tak iż mogli złupić je wszystkie. A łup w nich był wielki. Uderzyli także na zagrody bydła, uprowadzając mnóstwo owiec i wielbłądów, a potem wrócili do Jerozolimy.”

2 Krn 14, 8-14
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Krn/14.php

Tym razem nieskończenie miłosierny posłał do piachu całą milionową armię. Ponadto pomógł złupić bezbronną ludność wroga.
A swoją drogą – autorom tych bredni fantazji nie brakowało. Zgodnie z żydowską mitologią Asa żył w IX-X wieku p.n. e. Kto wtedy widział milionową armię? Wielka Armia Napoleona idąca na Rosję prawie trzy tysiące lat później liczyła 600 tys. żołnierzy. I była wówczas największą armią w historii. Rzym mając armię 200 – 250 tys. podbił ogromne tereny. Ale właśnie dzięki ogromnemu terytorium miał taką armię. Natomiast w czasach domniemanego króla Asy armie liczące 20 tys. były już ogromne. Skąd więc mitomani piszący żydowską biblię wytrzasnęli milionową armię, wie jedynie nieskończenie sprawiedliwy.

“Ledwie zaczęło świtać, rzucili się jedni na drugich: jedni szli mając, jako zadatek powodzenia i zwycięstwa, wraz z męstwem ufność położoną w Panu, drudzy zaś – wybrawszy sobie gniew za przywódcę w walce. Gdy rozgorzała zażarta walka, przeciwnikom ukazało się z nieba pięciu wspaniałych mężów, na koniach ze złotymi uzdami, którzy stanęli na czele Żydów. Oni to wzięli Machabeusza pomiędzy siebie, osłonili własną bronią i tak strzegli go od ran, na przeciwników zaś rzucali pociski i pioruny, a ci porażeni ślepotą rozbiegli się w największym zamieszaniu. Poległo zaś dwadzieścia tysięcy pięciuset, a z konnicy sześciuset [żołnierzy]. Sam Tymoteusz uciekł do bardzo dobrze umocowanej twierdzy, zwanej Gazara, gdzie dowódcą był Chajreas. Żołnierze Machabeusza przez cztery dni oblegali twierdzę pełni radosnego zapału. Ci, którzy byli wewnątrz, ufni, że miejsce było umocnione, niebywale bluźnili i wypowiadali bezbożne wyrazy. Kiedy jednak zaświtał piąty dzień, młodzieńcy z otoczenia Machabeusza w liczbie dwudziestu, którzy zapałali gniewem na te bluźnierstwa, mężnie rzucili się na mury i z dziką zajadłością zabijali każdego, kto im wpadł w ręce. Podobnie inni natarli z drugiej strony na tych, którzy byli wewnątrz, rzucili ogień na wieżę oraz podłożyli ogień i w ten sposób żywcem spalili bluźnierców. Inni jeszcze wyważyli bramy, a wypuściwszy resztę oddziałów zdobyli miasto. Tymoteusza, który się skrył w jakiejś cysternie, zabili, również jego brata Chajreasa i Apollofanesa. Kiedy zaś tego dokonali, hymnami i pieśniami dziękczynnymi wychwalali Pana za to, że tak mocno wspomógł Izraela i że dał im zwycięstwo.”

2 Mch 10, 28-38
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Mch/10.php

W porównaniu do wybicia milionowej armii to zwycięstwo było bardzo skromniutkie – ledwo dwadzieścia parę tysięcy trupów. Jednak zasługuje na uwagę ze wzglądu na osobistą interwencję nieskończenie miłosiernego, który z nieba posłał pięciu wspaniałych jeźdźców. Kolejną ciekawostką było spalenie żywcem bluźnierców w obleganej twierdzy. Tę metodę przejęli od Żydów ich młodsi bracia w wierze takoż żywcem paląc bluźnierców czy czarownice.

“Mieszkańcy Jafy popełnili taką oto zbrodnię: poprosili, aby Żydzi, którzy wśród nich mieszkali, weszli razem ze swoimi żonami i dziećmi do przygotowanych przez nich wcześniej łodzi, jak gdyby nie mieli względem nich żadnych wrogich zamiarów, lecz tak, jakby działali zgodnie z ogólną uchwałą miasta. [Żydzi] przyjęli to również jako ci, którzy chcą pokoju, a niczego złego nie podejrzewają. Kiedy jednak byli daleko od brzegu, [tamci] wrzucili ich w głębinę, topiąc co najmniej dwieście osób.Kiedy Juda dowiedział się o okrucieństwie popełnionym względem jego rodaków, rozgłosił tę wiadomość wśród ludzi, którzy z nim byli, a wzywając Boga jako sprawiedliwego sędziego, wyruszył przeciwko zabójcom swoich braci, w nocy podpalił port, spalił łodzie i wymordował tych, którzy tam się schronili. Ponieważ obszar był zamknięty, wycofał się, aby ponownie powrócić i wytępić wszystkich obywateli Jafy. Dowiedziawszy się zaś, że mieszkańcy Jamnii chcieli w ten sam sposób uczynić z Żydami, którzy wśród nich mieszkali, również na mieszkańców Jamnii napadł w nocy, podpalił port razem z flotą, tak że łunę pożaru było widać aż w Jerozolimie – na odległość dwustu czterdziestu stadiów.”

2 Mch 12, 3-9
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Mch/12.php

Za utopienie ok. 200 Żydów wybito z pomocą nieskończenie miłosiernego całe miasto. Drugie miasto wybito tylko za taki zamiar. Widzimy tutaj przejaw nazywany obecnie “antysemityzmem” – mieszkańcy Jafy nie lubili Żydów i chcieli się ich pozbyć. Ciekawe dlaczego?
Odpowiedź znajdziemy w wypowiedzi przypisywanej Żydowi Bernardowi Lazare:

„Gdyby nienawiść i wstręt okazywał tylko jeden naród, byłoby to zrozumiałe. Jednakże Żydzi na tę nienawiść narażani byli zawsze i od wszystkich narodów, wśród których żyli. Ponieważ wrogowie Żydów należeli do najróżniejszych narodów, narody te żyły w krajach bardzo od siebie odległych, wyznawały religie inne, miały inną kulturę i inne prawa, przeto przyczyny antysemityzmu tkwią w Żydach a nie w narodach, wśród których żyją.
http://dylewski.com.pl/menu-boczne/iluzja-pieniadza/osobliwosc-zydowska-czesc-1/

Podstęp mieszkańców Jafy wywołał krwawą ekspedycję karną:

“Juda] zaś napadł również na pewne miasto, które się nazywało Kaspin, obwarowane, otoczone murami, a zamieszkane przez rozmaite narody. 
(…). Żołnierze zaś Judy wezwali wielkiego Władcę świata, który bez taranów i oblężniczych machin wywrócił Jerycho za czasów Jozuego, a potem zajadle natarli na mur. Z woli Bożej opanowali miasto i urządzili nieopisaną rzeź do tego stopnia, że leżące obok jezioro, szerokie na dwa stadia, wydawało się pełne krwi, która tam spłynęła.
(…) Dozyteusz i Sozypater, dowódcy wojska Machabeusza, wyruszyli i wycięli więcej niż dziesięć tysięcy żołnierzy pozostawionych przez Tymoteusza w twierdzy (…). Gdy ukazała się pierwsza kohorta Judy, przerażenie i strach opanowały nieprzyjaciół, gdyż objawił się Ten, który wszystko widzi. Rzucili się do ucieczki, każdy w inną stronę, a wielu przez własnych żołnierzy było poranionych i przebitych ostrzami mieczów. Juda urządził gwałtowny pościg. Pozabijał złoczyńców i zgładził około trzydziestu tysięcy ludzi (…).
Stamtąd [Juda] wyruszył przeciwko Karnion i przeciwko świątyni bogini Atargatis, gdzie zabił dwadzieścia pięć tysięcy ludzi. Po ich zwyciężeniu i całkowitym zniszczeniu wyprowadził swoje wojsko przeciw umocnionemu miastu Efron, w którym rezydował Lizjasz i mieszkało wielu ludzi z różnych narodów. Stali tam przed murami mocni młodzi ludzie i odważnie bronili dostępu, a wewnątrz było wiele machin i balist do wyrzucania pocisków. Oni jednak wezwali Władcę, Tego, który z mocą łamie siły nieprzyjaciół, opanowali miasto i położyli trupem z tych, którzy byli wewnątrz, około dwudziestu pięciu tysięcy.”

2 Mch 12, 13-28
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Mch/12.php

Jak widać za utopienie 200 swoich wymordowali Żydzi wiele dziesiątek tysięcy Goim. Naturalnie z pomocą nieskończenie miłosiernego i sprawiedliwego.

Na tym właściwie można by zakończyć tę dalece niekompletną wyliczankę ludobójczych wyczynów nieskończenie miłosiernego i jego rzekomego narodu wybranego opisanych w “piśmie świętym” – księdze zbrodni i rasistowskich czystek etnicznych. Niemniej podam jeszcze dwa ciekawe przykłady.

“Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: “Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!” On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci.”

2 Krl 2, 23-24
http://www.nonpossumus.pl/ps/2_Krl/2.php

Tutaj widzimy, jak nieskończenie miłosierny postępuje z ojcowską miłością z małymi dziećmi, które – jak to dzieci – naśmiewały się z łysego człowieka nie wiedząc, że to prorok. W jego miłosierdziu nieskończenie miłosierny sprawił, że tylko czterdzieści dwoje dzieci zostało rozszarpanych przez niedźwiedzie. Pozostałe dzieci przeżyły, by głosić chwałę nieskończenie sprawiedliwego.

Ostatni cytat pochodzi z tzw. “Nowego Testamentu”. W którym okazuje się, że “ojciec w niebiesiech” nadal – już po rzekomym “odkupieniu win” przez jego synalka – od czasu do czasu tracił cierpliwość nad grzesznikami.

”Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów. “Ananiaszu – powiedział Piotr – dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię? Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu”. Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali.
Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało. “Powiedz mi – zapytał ją Piotr – czy za tyle sprzedaliście ziemię?” “Tak, za tyle” – odpowiedziała. A Piotr do niej: “Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie”. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża. Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.”

Dz 5, 1-11
http://www.nonpossumus.pl/ps/Dz/5.php

Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli…

Fundamentem żydo-chrześcijaństwa, wbrew propagandzie jahwizmu nie jest miłość. Jego fundamentem jest paniczny strach przed gniewem nieskończenie miłosiernego. Który nawet własnego syna nie oszczędził
Rz 8, 32
http://www.nonpossumus.pl/ps/Rz/8.php
.
Czytając biblię – żydowską księgę zbrodni i rasistowskich czystek etnicznych – pamiętać powinniśmy o tym, że większość opisanych w niej zbrodni, rzezi, czystek etnicznych i grabieży miała miejsce już po domniemanym wręczeniu wymyślonemu Mojżeszowi dekalogu zm.in. tymi przykazaniami:

“Nie będziesz zabijał.
Nie będziesz kradł.
Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.”

Wj 20, 13-17
http://www.nonpossumus.pl/ps/Wj/20.php

Przykazania te powtórzone są w księdze powtórzonego prawa:

“Nie będziesz zabijał.
Nie będziesz kradł.
Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.”

Pwt 5, 17-21
http://www.nonpossumus.pl/ps/Pwt/5.php

Tablice Przykazań

Mimo tych przykazań żydowska biblia Tanach i żydo-chrześcijański Stary Testament począwszy od piątej księgi mojżeszowej to jedno wielkie pasmo mordów, rzezi, ludobójstwa, grabieży, zaboru domów, miast, ziemi, majątków, inwentarza – a wszystko to na polecenie i z pomocą nieskończenie miłosiernego.

Wyznawcy wszystkich jahwizmów twierdzą, że wraz z Torą pojawiła się na Ziemi etyka, której u pogan rzekomo nie było. Powołują się właśnie na dekalog zabraniający m.in zabijania czy kradzieży. A przecież prawie cała Tanach i prawie cały Stary Testament już po dekalogu to jedno pasmo rzezi, mordów i grabieży dokonywanych na polecenie i z pomocą nieskończenie miłosiernego, który  wcześniej zabijania i kradzieży niby w dekalogu zabronił. A potem sam do mordów i grabieży na ogromną skalę zapędzał swoich wyznawców.

 

Taka to jest “etyka” w wydaniu żydowskiej biblii.

Największym osiągnięciem propagandowym żydo-chrześcijaństwa było przerobienie mściwego, zazdrosnego, gniewnego, ludobójczego starotestamentowego psychopatycznego demona śmierci w nieskończenie miłosiernego, sprawiedliwego, dobrego i kochającego boga. A najbardziej zadziwia to, że ogromne rzesze Goim w to oszustwo wierzy.

Ideologia “narodu wybranego” jest de facto ideologią rasistowską. Biblia opisuje rasistowskie czystki etniczne wychwalając za pomoc w nich rasistowskiego zwyrodnialca Jahwe. Musiał być on rzeczywiście zwyrodnialcem, aby ze wszystkich jego dzieci wybrać sobie jednych i pomagać im w mordowaniu i ograbianiu innych jego dzieci. A przecież zgodnie z żydowską biblią wszyscy ludzie byli jego stworzeniem, jego “dziećmi”. A mimo to jednych sobie wybrał i upodobał i pomagał im w mordowaniu i ograbianiu innych. Co pokazuje go jako zwyrodniałego “stworzyciela” i zwyrodniałego “ojca” wszystkich ludzi.  I ten zwyrodnialec dla żydo-chrześcijan jest nieskończenie sprawiedliwy, miłosierny i dobry. No i kochający wszystkich ludzi. Także miliony ograbiane i posyłane do piachu w „Starym Testamencie”.

Pogardliwy, rasistowskie wręcz stosunek części Żydów do Goim ma korzenie nie w Talmudzie jak bredzi wielu żydo-chrześcijan, a w Torze i w rasistowskiej ideologii narodu wybranego. Wybranego, czyli lepszego od pozostałych.

Pozostaje jeszcze pytanie, dlaczego autorzy żydowskiej biblii wymyślili boga tak mściwego i zbrodniczego? Odpowiedź jest prosta – wiedzieli, że rozsiewanym strachem przed “gniewem bożym” najłatwiej jest panować nad ludem i sprawować rząd dusz. Gdyby starotestamentowy Jahwe nie karał mściwie i niemiłosiernie za najdrobniejsze przewinienia – któż by słuchał kapłanów? Tę samą psychomanipulację wykorzystało żydo-chrześcijaństwo. Niby mówi o boskim miłosierdziu, o dobroci i miłości bożej, ale od kołyski dzieci straszone są piekłem, wiekuistym potępieniem i gniewem bożym oraz karą boską. I w ten sposób strachem przykuwa się ludzi do nadjordańskiej dżumy duchowej.

opolczyk

Źródło: http://opolczykpl.wordpress.com/biblia-ksiega-zbrodni-2/

 
Przeczytaj poprzedni wpis:
Biblia Księga zbrodni
Biblia – księga zbrodni

Biblijny Jahwe jest bogiem chrześcijańskim. Wprawdzie sporo katolików temu zaprzecza, twierdząc że ich bóg “w trójcy jedyny” jest kimś innym,...

Zamknij